WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: Karleone »

Wtedy wwo to było coś jak problem dekadę temu, street, nielegal, kontrowersje, scyzoryki i maczety do preorderow

Przekraczanie granic zazwyczaj zaczyna się od cyckow
Awatar użytkownika
erotsreppir
Posty: 84
Rejestracja: 25 lip 2021, 0:55
Lokalizacja: Poznań

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: erotsreppir »

Wtedy nie było w ogóle takiego zjawiska. Street i nielegal nie były modne i nie płynęły w mainstreamie. Maksymalne stężenie nielegalu płynęło od Hemp Gru i Firmy, nie było social mediów, freak fightów, jongmenów, patostreamerów, raperek-kurwiszonów etc.

Także ok, cycki mogły być jakąś kontrowersją, ale nie porównujmy tamtego WWO do czegokolwiek na rynku ostatniej dekady, bo to zupełnie inny rynek.

---

Wracając do albumu, połowa tracków jest naprawdę mocna. Mogę wszystko, ŻDW i Promienie to faworyci, ale można wymienić jeszcze co najmniej 3-4 kawałki.

Widać, że Sokół chciał pójść kontrą do reszty sceny i rapować jak najwięcej do zagranicznych bitów. Jak to kilka lat później nawinął VNM: mam bity z Niemiec, w Polsce już mnie nic nie dziwi.

Jest też kilka słabszych tracków, jest również idiotyczny run z nazwami kawałków od 9 do 12 (jestem normalny, chcesz być słynny, nie musisz być bogaty, nie muszę być geniuszem - co kurwa), sporo słabych featów i kilka przypałowych wersów ("syczące pierdnięcie z niedziewiczej dupy").

---

I na koniec najlepszy, klasyczny materiał video jaki ukazał się w związku z tą płytą. Kozak wersja z bitem od Nasa, Sokół z zajebistym wykonem i charakterystyczną w tamtych czasach czapeczką; Jaźwa nie ogarniający, co się dzieje dookoła oraz Jędker w szybkich okularach mylący tekst i szepczący o życiu.

2do5
Posty: 8044
Rejestracja: 18 kwie 2019, 14:08

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: 2do5 »

masz i pomyśl > we własnej osobie > witam was w rzeczywistości
aczkolwiek mogę wszystko to najlepszy kawałek sokoła imo
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: chuj »

marmolad_k2 pisze: 17 paź 2025, 7:18 nigdy nie widziałem w empiku wersji Jędkera, której i tak by nikt nie kupił
ale ona jest w huj lepsza
Karleone pisze: 17 paź 2025, 11:07 Wtedy wwo to było coś jak problem dekadę temu, street, nielegal, kontrowersje
chyba kurwa cosplay tegoż.

Dodano po 1 minucie 23 sekundach:
erotsreppir pisze: 17 paź 2025, 14:37 rapować jak najwięcej do zagranicznych bitów
ty to rapem nazywasz? to jest czytanie z kartki. huj mu w dupe kurwie starej.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: Karleone »

No cosplay jak najbardziej, czemu nie
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4799
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: gods bidness »

2rzyn pisze: 17 paź 2025, 9:19 Noe przeszkadza tylko nic to nie przedstawia. Co ma gola baba do tresci tej plyty? Chujowa okladka jak skurwysyn, na pewno byl to pomysl sokola wiesniaka
Gołe cycki symbolizują nagą prawdę, którą wykładają nam narrator i realista.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8715
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: Burak »

Adoptowane dzieci przez pedałów
Gloryfikacja wynaturzeń, ciągle mało?
To nie tolerancja już, zdmuchnij kurz
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
gimb
Posty: 1683
Rejestracja: 03 maja 2019, 8:45

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: gimb »

życie życie życie

~Filip z rodziny zastępczej
mezokracja
Awatar użytkownika
JVCORE
Posty: 1703
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:15
Lokalizacja: WWA

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: JVCORE »

Ja z tej płyty poza flagowymi hiciorami lubię ten wałek
#freefromage

GVMBLER
Awatar użytkownika
wuiru
Posty: 338
Rejestracja: 13 kwie 2020, 11:37

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: wuiru »

chuj pisze: 17 paź 2025, 15:31 ale ona jest w huj lepsza
fajne prowo robicie ale ograniczcie się do pisania tych głupot w temacie o tej "dojebanej" płycie jędkera
Awatar użytkownika
Popi
Posty: 1667
Rejestracja: 11 sty 2020, 10:13

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: Popi »

True.
Sokół w swoim prime time bo jak na tak nierównego rapera dał bardzo równy album na dobrych bitach, klasyk co tu gadać.

A jak małolat wchodzi ze zwrotką w kochać życie to ciary pod skórą
małolat pisze: 🔥 Jeśli kochasz życie i bóg na tobą czuwa to masz taką siłę, że przeżyjesz nawet po tych paru kulach 🔥
Popi.jaku
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4799
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)

Post autor: gods bidness »

gods bidness pisze: 17 paź 2025, 17:41
2rzyn pisze: 17 paź 2025, 9:19 Noe przeszkadza tylko nic to nie przedstawia. Co ma gola baba do tresci tej plyty? Chujowa okladka jak skurwysyn, na pewno byl to pomysl sokola wiesniaka
Gołe cycki symbolizują nagą prawdę, którą wykładają nam narrator i realista.
Natomiast kominiarki na twarzy symbolizują, że nie jest ważna tożsamość posłańców, ważna jest ta naga prawda, którą wykładają.

Dodano po 7 godzinach 35 minutach 56 sekundach:
Pod wpływem tego tematu przesłuchałem se dzisiaj na siłce 3/4 tej płyty dla odświeżenia i jest wcale niezła nadal. Pamiętam, że kojarzyłem ją jako taką, która odstaje od klasycznych Masz i Pomyśl i W Wyjątkowych Okolicznościach. Zwłaszcza jak ją liczyć jako podwójny album. Jej największym minusem dla mnie kiedyś byli goście. Tutaj totalnie przeszkadzają dopiero w kawałku z Firmą.

Bosski chujowo, wiadomo, ale Tadek dojebał taki majstersztyk chujozy, że nawet Jędker, jak po nim wchodzi, to brzmi co najmniej jak jakiś kurwa Method Man ze swoim flow i rapem. Do tego ten Mercedresu fałszuje niemożebnie. Nie wiem, to chyba jakiś barter musiał być na zewnątrz niezrozumiały, bo że Sokół znosił już przez lata tego Jędkera, to jeszcze zrozumiem, ale jak on tych wacków z Firmy przełknął, to nie wiem.

Ogólnie spoko płytka, te kawałki szokująco-mundre, którymi się za dzieciaka jarało i wszyscy je wszędzie katowali (depcze wyobraźnie, mogę wszystko itd.), teraz w sumie brzmią dla mnie najgorzej. Mogę wszystko to w ogóle skip dla mnie od zawsze, bo Sokół tam nawet jak na swoje ograniczone w tym względzie możliwości, rapuje strasznie monotonnie i przewidywalnie, a tekst to taki na jedno przesłuchania mundrość i nara.

Ale dam 7+/10 i pozdrawiam, kochani.
ODPOWIEDZ