WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
Wtedy wwo to było coś jak problem dekadę temu, street, nielegal, kontrowersje, scyzoryki i maczety do preorderow
Przekraczanie granic zazwyczaj zaczyna się od cyckow
Przekraczanie granic zazwyczaj zaczyna się od cyckow
- erotsreppir
- Posty: 84
- Rejestracja: 25 lip 2021, 0:55
- Lokalizacja: Poznań
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
Wtedy nie było w ogóle takiego zjawiska. Street i nielegal nie były modne i nie płynęły w mainstreamie. Maksymalne stężenie nielegalu płynęło od Hemp Gru i Firmy, nie było social mediów, freak fightów, jongmenów, patostreamerów, raperek-kurwiszonów etc.
Także ok, cycki mogły być jakąś kontrowersją, ale nie porównujmy tamtego WWO do czegokolwiek na rynku ostatniej dekady, bo to zupełnie inny rynek.
---
Wracając do albumu, połowa tracków jest naprawdę mocna. Mogę wszystko, ŻDW i Promienie to faworyci, ale można wymienić jeszcze co najmniej 3-4 kawałki.
Widać, że Sokół chciał pójść kontrą do reszty sceny i rapować jak najwięcej do zagranicznych bitów. Jak to kilka lat później nawinął VNM: mam bity z Niemiec, w Polsce już mnie nic nie dziwi.
Jest też kilka słabszych tracków, jest również idiotyczny run z nazwami kawałków od 9 do 12 (jestem normalny, chcesz być słynny, nie musisz być bogaty, nie muszę być geniuszem - co kurwa), sporo słabych featów i kilka przypałowych wersów ("syczące pierdnięcie z niedziewiczej dupy").
---
I na koniec najlepszy, klasyczny materiał video jaki ukazał się w związku z tą płytą. Kozak wersja z bitem od Nasa, Sokół z zajebistym wykonem i charakterystyczną w tamtych czasach czapeczką; Jaźwa nie ogarniający, co się dzieje dookoła oraz Jędker w szybkich okularach mylący tekst i szepczący o życiu.
Także ok, cycki mogły być jakąś kontrowersją, ale nie porównujmy tamtego WWO do czegokolwiek na rynku ostatniej dekady, bo to zupełnie inny rynek.
---
Wracając do albumu, połowa tracków jest naprawdę mocna. Mogę wszystko, ŻDW i Promienie to faworyci, ale można wymienić jeszcze co najmniej 3-4 kawałki.
Widać, że Sokół chciał pójść kontrą do reszty sceny i rapować jak najwięcej do zagranicznych bitów. Jak to kilka lat później nawinął VNM: mam bity z Niemiec, w Polsce już mnie nic nie dziwi.
Jest też kilka słabszych tracków, jest również idiotyczny run z nazwami kawałków od 9 do 12 (jestem normalny, chcesz być słynny, nie musisz być bogaty, nie muszę być geniuszem - co kurwa), sporo słabych featów i kilka przypałowych wersów ("syczące pierdnięcie z niedziewiczej dupy").
---
I na koniec najlepszy, klasyczny materiał video jaki ukazał się w związku z tą płytą. Kozak wersja z bitem od Nasa, Sokół z zajebistym wykonem i charakterystyczną w tamtych czasach czapeczką; Jaźwa nie ogarniający, co się dzieje dookoła oraz Jędker w szybkich okularach mylący tekst i szepczący o życiu.
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
masz i pomyśl > we własnej osobie > witam was w rzeczywistości
aczkolwiek mogę wszystko to najlepszy kawałek sokoła imo
aczkolwiek mogę wszystko to najlepszy kawałek sokoła imo
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
ale ona jest w huj lepszamarmolad_k2 pisze: ↑17 paź 2025, 7:18 nigdy nie widziałem w empiku wersji Jędkera, której i tak by nikt nie kupił
chyba kurwa cosplay tegoż.
Dodano po 1 minucie 23 sekundach:
ty to rapem nazywasz? to jest czytanie z kartki. huj mu w dupe kurwie starej.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
No cosplay jak najbardziej, czemu nie
- gods bidness
- Posty: 4799
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
Adoptowane dzieci przez pedałów
Gloryfikacja wynaturzeń, ciągle mało?
To nie tolerancja już, zdmuchnij kurz
Gloryfikacja wynaturzeń, ciągle mało?
To nie tolerancja już, zdmuchnij kurz
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
życie życie życie
~Filip z rodziny zastępczej
~Filip z rodziny zastępczej
mezokracja
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
Ja z tej płyty poza flagowymi hiciorami lubię ten wałek
#freefromage
GVMBLER
GVMBLER
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
True.
Sokół w swoim prime time bo jak na tak nierównego rapera dał bardzo równy album na dobrych bitach, klasyk co tu gadać.
A jak małolat wchodzi ze zwrotką w kochać życie to ciary pod skórą
Sokół w swoim prime time bo jak na tak nierównego rapera dał bardzo równy album na dobrych bitach, klasyk co tu gadać.
A jak małolat wchodzi ze zwrotką w kochać życie to ciary pod skórą
małolat pisze:Jeśli kochasz życie i bóg na tobą czuwa to masz taką siłę, że przeżyjesz nawet po tych paru kulach
![]()
Popi.jaku
- gods bidness
- Posty: 4799
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: WWO - Witam Was W Rzeczywistości (2005)
Natomiast kominiarki na twarzy symbolizują, że nie jest ważna tożsamość posłańców, ważna jest ta naga prawda, którą wykładają.gods bidness pisze: ↑17 paź 2025, 17:41Gołe cycki symbolizują nagą prawdę, którą wykładają nam narrator i realista.
Dodano po 7 godzinach 35 minutach 56 sekundach:
Pod wpływem tego tematu przesłuchałem se dzisiaj na siłce 3/4 tej płyty dla odświeżenia i jest wcale niezła nadal. Pamiętam, że kojarzyłem ją jako taką, która odstaje od klasycznych Masz i Pomyśl i W Wyjątkowych Okolicznościach. Zwłaszcza jak ją liczyć jako podwójny album. Jej największym minusem dla mnie kiedyś byli goście. Tutaj totalnie przeszkadzają dopiero w kawałku z Firmą.
Bosski chujowo, wiadomo, ale Tadek dojebał taki majstersztyk chujozy, że nawet Jędker, jak po nim wchodzi, to brzmi co najmniej jak jakiś kurwa Method Man ze swoim flow i rapem. Do tego ten Mercedresu fałszuje niemożebnie. Nie wiem, to chyba jakiś barter musiał być na zewnątrz niezrozumiały, bo że Sokół znosił już przez lata tego Jędkera, to jeszcze zrozumiem, ale jak on tych wacków z Firmy przełknął, to nie wiem.
Ogólnie spoko płytka, te kawałki szokująco-mundre, którymi się za dzieciaka jarało i wszyscy je wszędzie katowali (depcze wyobraźnie, mogę wszystko itd.), teraz w sumie brzmią dla mnie najgorzej. Mogę wszystko to w ogóle skip dla mnie od zawsze, bo Sokół tam nawet jak na swoje ograniczone w tym względzie możliwości, rapuje strasznie monotonnie i przewidywalnie, a tekst to taki na jedno przesłuchania mundrość i nara.
Ale dam 7+/10 i pozdrawiam, kochani.







