czardi pisze: ↑09 sty 2021, 22:51
Nie no te pojedyncze zawody to w chuju wszyscy mają, dlatego Polacy olali Puchar Świata w Rosji, by się lepiej przygotować do jakichś lotów w Planicy o prestiżu dwa razy mniejszym od MŚ i cztery razy mniejszym od Olimpiady, która jest raz na cztery lata, a nie co dwa jak MŚ, masz wieczną chwałę, bo to najważniejsza impreza i marzenie każdego sportowca, no i emeryturkę olimpijską xd
Ale ja nie odbieram Olimpiadzie prestiżu. Totalnie uważam, że to zajebista impreza, ale nie jest żadną formą weryfikacji jakości i poziomu zawodnika w tak
L-O-S-O-W-E-J dyscyplinie sportu jak skoki narciarskie.
Olimpiada jest dobrą formą weryfikacji poziomu w normalnych dyscyplinach, a nie tej jebanej loterii na śniegu. Dajmy na to mamy normalną dyscyplinę typu np bieg na 100m i mamy rok 2010. Może się zdarzyć tak, że Bolt nie wygra zawodów, ale wówczas wygra Tyson Gay, a jak nawet nie wygra on, to wygra Asafa Powell. W skokach może się zdarzyć tak, że nie wygra Stoch, ani Prevc, ani Schlierenzauer, ani jebana pierwsza pięćdziesiątka poprzedniego sezonu, tylko wygra Krzysztof Biegun(rel 2013).
Można by też policzyć odchylenie standardowe zajmowanych pozycji przez dowolnego skoczka z czołówki typu Stoch, ale mi się nie chce. Gość jest najlepszym skoczkiem ostatnich lat, a jednak zdarzało mu się zająć miejsce 38., 36., 27. i od chuja miejsce poza pierwszą dziesiątką w ciągu 5 ostatnich sezonów. A czy on w którymkolwiek z tamtych momentów był poza najlepszą 10. skoczków? No nie sądzę. Dość powiedzieć, że będący w życiowej formie Stoch w sezonie 2017/18 po wygraniu 4 konkursów TCS w następnych dwóch zajął miejsce 21. i 38. Niby odpuścił te konkursy(38. miejsce to Zakopane)? Nie odpuścił, tak się po prostu zdarzyło, bo ten sport jest
L-O-S-O-W-Y i skrajną głupotą jest wyciąganie wniosków na podstawie pojedynczych zawodów, a nie ma różnicy między konkursem PŚ, a konkursem Olimpijskim - oba są tak samo losowe. MŚ w Seefeld w 2020 też dobra weryfikacja xD
No i idąc dalej statystyką z podstawówki czy tam gimnazjum, jak coś jest losowe, albo ma spore odchylenie standardowe, to co robimy? Wyciągamy średnią, medianę, kurwa cokolwiek.
Ja wiem, że Olimpiada niesie ze sobą potężny bagaż emocjonalny i utarło się, że Złoto olimpijskie to Święty Gral czy inny artefakt, ale wyciąganie wniosków na podstawie ich wyników jest tak samo mądre jak wyciąganie wniosków na podstawie dowolnego innego konkursu.
I to nie chodzi o to, że bronię Małysza za wszelką cenę, bo nawet on powiedział, że wymieniłby wszystkie swoje medale z IO na 1 złoty. Gadajmy po prostu o konkretach, a nie o pierdołach.
Tak jeszcze z ciekawości policzyłem sobie stosunek punktów na zawody Pucharu Świata:
Adam: 37,45 pkt/konkurs
Kamil: 33,64 pkt/konkurs (stan na dziś)
I generalnie to ciężko wyciągnąć wnioski bez szerszego spojrzenia na tą statystykę, ale dobrze różnicę poziomów obrazuje fakt, że nawet jak Stoch dołoży 10 zwycięstw w 10 następnych konkursach dojdzie zaledwie do 35pkt/konkurs.
Bardziej miarodajne byłoby wziąć dane z 8 najlepszych sezonów