Strona 19 z 19
Re: [serial] The Office [wersja US]
: 08 sie 2025, 21:02
autor: gogi
Zwiastun na poziomie zwiastuna do polskiego The Office, więc przewiduję sukces.
Re: [serial] The Office [wersja US]
: 01 lis 2025, 19:03
autor: Esdoer
Obejrzałem dwa odcinki i nie jest tak źle jak na zwiastunie, ale też nie jestem zachęcony do dalszego oglądania
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 15:37
autor: starydobryhiphop
aleksy pisze: ↑22 paź 2022, 10:21
jak ktoś jeszcze nie widział, to polecam
David Brent Życie w trasie, to film, który jest kontynuacją przygód głównego bohatera the office uk, jest bardzo śmiesznie, ale realistycznie i nie pedalsko, czuć wajb prawdziwego hiphopu a nie friends czy innego the office us, fani oryginalnej wersji serialu na pewno się nie zawiodą, jest na netflixie
tak podbijam. W ogóle o dziwo dobry film IMO nawet jak nie jesteś jakimś fanem uniwersum The Office, a tym bardziej jak jesteś. Dobre przesłanie dla mnie na koniec, naprawdę gorąco polecam

Oglądałem go jakoś tak na odwrót przed The Office UK, więc muszę sobie odświeżyć, bo właśnie jestem po seansie brytyjskiej wersji
Dodano po 56 sekundach:
w ogóle miałem ostatnio rozkminkę jaka byłaby dobra jazda jakby Gervais zastąpił Carrela w 8 i 9 sezonie (jako brent rzecz jasna, a nie nowa alternatywna postać)
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 15:49
autor: aleksy
mql pisze: ↑12 cze 2024, 21:28
No ja wszystko rozumiem, ale dodanie mu Holly to jest bajkowa przesada, co kolejny raz ją tylko widzę, to utwierdzam się w przekonaniu, że jest absolutnie niepotrzebna, nieciekawa i do bolu feelgoodowa
Podbijam, chyba najgorsza postać. Michael przez cały serial jest creepem, którego nikt specjalnie nie lubi, a z kobietami to już w ogóle idzie jak po gruzie, w każdej relacji musi stawać na chuju i siłą rzeczy się kompromitować, żeby związek w ogóle istniał. No i co się dzieje na końcu? Z nieba mu spada dupa, która jest idealna dla niego i wychodzi na to, że Michael nie musi w ogóle nad sobą pracowac ani się zmieniać. Tak naprawdę to mógłby od początku siedzieć na dupie i czekać na zbawienie, ja jebię. Jak już musieli zrobić happy end, to trzeba było dać miłą panienkę, która może i go lubi, ale jednocześnie czuje od niego ten antyspołeczny wajb i ją to do niego zniechęca. I potem niech on się o nią stara, robi z siebie debila, ale ostatecznie ona to docenia i miłość dzieci szczęście. To się naprawdę dało zrobić nie aż tak pedalsko i nie aż tak idiotycznie.
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 15:55
autor: starydobryhiphop
akurat nie jestem tak krytyczny wobec wątku pożegnania z Scottem (który ciągnął się przez cały sezon), choć rzeczywiście zaczęło się to odklejać od tego co budowali przez poprzednie 6 sezonów. I zaczęło się robić fajnie przyjemnie, a nie do końca o to w tym serialu chodziło. Z drugiej strony była zmiana przez cały sezon, więc spoko że nie zrobili tego w jednym odcinku.
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 16:31
autor: mql
swoją drogą leci mi teraz w tle ostatni sezon i spadek formy jest radykalny do tego stopnia, że aż mnie zaskoczyło, że aż tak źle go nie było wspominałem dotychczas
rola Andy'ego sprawia wrażenie napisanej dla Carrella, ale Helms absolutnie do niej nie pasuje
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 16:35
autor: starydobryhiphop
Tam były niestety totalne rozbicie całe realizacyjne , powinni zostawić helmsa jako nowego szefa i rozwijać jego postać a zaczęli z nią robić cyrki, aż po to absurdalne rejsowanie w sina dal. Chłop miał kac vegas 3 na głowie ale szło z tego fajniej wybrnąć.
Dodano po 1 minucie 52 sekundach:
Co nie zmienia faktu że 8 i 9 to już niestety cień serialu i niestety nie chodzi o brak samego carrela :/ choć parę momentów się trafiło, liczyłem że będzie dużo lepiej i klimat tej sceny z cmentarza gdzie Andy powiedział Jimowi że czuje się przez niego nie szanowany. Gdyby poszli tą drogą byłoby dużo lepiej. Mieli dobre karty w ręku scenarzyści ale w nie zwątpili
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 17:33
autor: aleksy
Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 17:52
autor: Mider
millenialsi odpieli wrotki po prostu
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 18:23
autor: TdW
Za to postać Dwigta od początku do końca jest zajebiście napisana.Oprócz Michaela moja ulubiona, ale to pewnie większość tak ma
Re: [serial] The Office US (2005 - 2013)
: 24 lip 2026, 22:53
autor: starydobryhiphop
aleksy pisze: ↑24 lip 2026, 17:33
Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Mi tam akurat te odcinki aż tak źle się nie oglądało ale faktycznie serial miał dwa końce można rzec (w 7 i 9 sezonie) i dwa razy w nich wychodził ze swej konwencji
Dodano po 30 sekundach:
TdW pisze: ↑24 lip 2026, 18:23
Za to postać Dwigta od początku do końca jest zajebiście napisana.Oprócz Michaela moja ulubiona, ale to pewnie większość tak ma
True
Dodano po 23 godzinach 7 minutach 43 sekundach:
aleksy pisze: ↑24 lip 2026, 17:33
Jak w zeszłe wakacje robiłem któryś już rewatch, nawet nie odpalałem tych odcinków po odejściu Michaela. Ale nawet w sezonie odejścia zdarzały się corny odcinki i akcje typu jakieś kurwa śpiewanie grupowe czy oświadczyny jak z sitcomu, nosz co to kurwa jest.
Jestem po skończeniu the office uk i faktycznie tam też pojawia się motyw przemiany brenta ale jest to subtelniej zrobione, bardziej w świecie całego serialu (choć musiałbym sobie też odświeżyć 7 sezon the office us)