Wręcz przeciwnie. Przesłuchałem dopiero teraz 3/4 i to na szybko. W znakomitej większości bez problemu słychać co rymuje - przy płask z L miałem problem.
Ogólnie to cieszy, że Tedzik wrócił, bo Xxende jest jak już ktoś zauważył dużo bardziej pozytywne, z pozycji luzu, ale też mam wrażenie że ma większe tempo niż Esende.
Płask!
Brońń
Ermaxxy
Spryt Credit
Xxende Mylffon
To nadal nie koniec
Bronn przywiodła mi na myśl nawet Ryśka i te bity (jego/dla niego) które mają w cholerę skreczy. Mam wrażenie że to podobny klimat (o ile nie mieszam tracków), jednak można to zrobić inaczej i ciekawie.
No to na szybko jest 5-6 tracków które można katować bez żenady (jakby tylko te zawołania nieszczęsne wyciąć).
Acha i chciałbym nadmienić, iż To nadal nie koniec jest dla mnie tak wyprodukowany, że nie rzuca się lub nie słychać wycia Jaculi.
Kurde może kupię CD do auta.
TEDE - XXende Mylffon (2026)
- Haczapurjan
- Posty: 5636
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
