Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 27 sie 2025, 8:53
Jak wydawał Disco Noir to też sobie uroił że wszyscy będą hejtować, a reakcje były między obojętnością a propsem.
Tylko Tede to był już wówczas przeszło 40-letni dziadek, a nie 27-latek z libido buchającym jak gorąca para po otwarciu piekarnika.
wiadomo, że to drugie, jeśli patrzysz z punktu "moralności"scam_sakawa pisze: ↑27 sie 2025, 9:29Tylko Tede to był już wówczas przeszło 40-letni dziadek, a nie 27-latek z libido buchającym jak gorąca para po otwarciu piekarnika.
Hejtujecie Tedego bardziej za przelizanie się z 16-latką (czy tam 17-latką) w wieku 40+ czy Taco za prowadzenie związku w wieku 27 lat z 17-latką?
w God BlessBo tu nie Filip, ja tylko pełnoletnie
Hmm może Taco się ma za egipskiego iglesjasa i mniema że wolno mu trochę więcej?Gwałty w twarz, trochę pewnie to oschłe
Ale tutto bene, jeśli pochodzenie masz włoskie
edenmar pisze: ↑27 sie 2025, 10:56 Odpowie najwyżej jakimś pretensjonalnym, pseudofilozoficznym pierdoleniem. Director: Iga Lis, soundtrack: atutowy, script: Filip Szcześniak ChatGPT
Spoiler
TYTUŁ: „Miłość, ale inna”
STYLISTYKA:
Obraz: ziarnisty, kręcony kamerą 16mm lub stylizowany na VHS / retro-futurystyczny look.
Miejsce: Warszawa nocą – pusty tramwaj, dach bloku, hotelowy korytarz, opustoszałe ulice.
Czas trwania: ok. 6–7 minut.
Narracja: Taco Hemingway jako narrator zza kadru – pół-rapowana, pół-szeptana opowieść.
Przeplatanie scen: Taco samotnie chodzący po mieście / krótkie sceny z parą (ona młodsza, on starszy – inspirowane, ale nie dosłowne).
SCENARIUSZ
[00:00 – 00:30]
Ujęcie: Nocna Warszawa. Tramwaj jedzie przez Most Poniatowskiego. Taco siedzi sam, słuchawki w uszach, głowa oparta o szybę.
Narracja (Taco):
„Kiedyś pytała mnie, czego się boję…
Powiedziałem: ‘Nie tego, że się skończy, tylko że się zaczęło’.
Bo jak coś jest zbyt piękne, to znaczy, że jest też zbyt kruche.”
[00:31 – 01:30]
Ujęcie: Flashback – para w łóżku, śmieją się. Ona robi zdjęcia jemu. On patrzy w sufit.
Narracja:
„Ona miała wtedy 17. Ja miałem parę ran więcej.
Miała różowy case i millennial pink na paznokciach.
Ja – nawyki z lat, kiedy telefon miał klapkę.
Mówiła: ‘Filip ty to chyba jesteś z innego świata’.
I miała rację.”
[01:31 – 02:30]
Ujęcie: Taco idzie nocą ulicą Hożą, mija zamknięte knajpy.
Narracja:
„Ona lubiła brunch, ja lubiłem milczeć.
Ona – stories i playlists. Ja – kasety.
Mówiła, że wiek to tylko liczba.
Ale różnica to nie liczba, tylko rytm.
Inaczej kochasz, jak już ci raz pękło serce.
A ona miała jeszcze serce jak nowe.”
[02:31 – 03:30]
Ujęcie: Dach wieżowca. Widok na miasto. Ona kręci TikToka, on patrzy przez lornetkę na Pałac Kultury.
Narracja:
„Mówiła: ‘Ty wszystko analizujesz’.
Ja: ‘Bo ty wszystko romantyzujesz’.
Mówiła: ‘Z tobą to jak w filmie’.
A ja w filmach zawsze ginąłem.”
[03:31 – 04:30]
Ujęcie: Sceny w stylu home video. Para jedzie na rowerach, ogląda razem „Big Lebowski”, potem kłótnia w windzie.
Narracja:
„Było pięknie, ale czasem piękno boli.
Bo nie jesteśmy z tego samego VHS-u.
Ona: ‘Nie rozumiem, czemu boisz się być szczęśliwy’.
Ja: ‘Bo wiem, że to mija’.
Mówiła: ‘Zaufaj’.
A ja – miałem zaufanie do tego samego, co politycy: do siebie.”
[04:31 – 05:30]
Ujęcie: Taco samotnie siedzi w hotelowym barze. W tle gra stary jazz. Dzwoni telefon. Nie odbiera.
Narracja:
„Niektórzy kochają jak lato – krótko, intensywnie, a potem wyjeżdżają.
Inni – jak zima, długo, ale trzeba się do tego przyzwyczaić.
A my? My byliśmy jesienią.
Pięknie. Smutno. Przemijająco.”
[05:31 – 06:30]
Ujęcie: Ona wychodzi z kamienicy, on zostaje. Kamera zostaje na nim.
Narracja:
„I wiesz co? Nie żałuję.
Bo choć różniły nas lata –
przez chwilę –
mówiłyśmy tym samym językiem.”
[06:31 – 07:00]
Ujęcie końcowe: Taco stoi na przystanku. Świt. Pustka. Tramwaj podjeżdża. Wsiada.
Zbliżenie na jego twarz. Uśmiecha się półgębkiem.
Na ekranie pojawia się tekst:
„Miłość nie pyta o wiek. Ale czasem odpowiada wiekiem.”
(cisza, potem krótki śmiech z offu, jakby wspomnienie)
MUZYKA:
Ambientowe beaty z lo-fi jazzowymi samplami.
Cichy podkład muzyczny z nowego numeru Taco (możliwa premiera fragmentu nowego utworu).
W tle cytaty z rozmów, szelest kasety, dźwięki starych SMS-ów, dźwięk powiadomienia z TikToka w kontraście do szumu miasta.
EPILOG (opcjonalny teaser):
Po napisach końcowych — 10 sekund czarnego ekranu. Potem szept Taco:
„A ty? Kiedy ostatnio kochałeś nie patrząc na kalendarz?”
posikałam sie, zajebisteedenmar pisze: ↑27 sie 2025, 10:56 Odpowie najwyżej jakimś pretensjonalnym, pseudofilozoficznym pierdoleniem. Director: Iga Lis, soundtrack: atutowy, script: Filip Szcześniak ChatGPT
Spoiler
TYTUŁ: „Miłość, ale inna”
STYLISTYKA:
Obraz: ziarnisty, kręcony kamerą 16mm lub stylizowany na VHS / retro-futurystyczny look.
Miejsce: Warszawa nocą – pusty tramwaj, dach bloku, hotelowy korytarz, opustoszałe ulice.
Czas trwania: ok. 6–7 minut.
Narracja: Taco Hemingway jako narrator zza kadru – pół-rapowana, pół-szeptana opowieść.
Przeplatanie scen: Taco samotnie chodzący po mieście / krótkie sceny z parą (ona młodsza, on starszy – inspirowane, ale nie dosłowne).
SCENARIUSZ
[00:00 – 00:30]
Ujęcie: Nocna Warszawa. Tramwaj jedzie przez Most Poniatowskiego. Taco siedzi sam, słuchawki w uszach, głowa oparta o szybę.
Narracja (Taco):
„Kiedyś pytała mnie, czego się boję…
Powiedziałem: ‘Nie tego, że się skończy, tylko że się zaczęło’.
Bo jak coś jest zbyt piękne, to znaczy, że jest też zbyt kruche.”
[00:31 – 01:30]
Ujęcie: Flashback – para w łóżku, śmieją się. Ona robi zdjęcia jemu. On patrzy w sufit.
Narracja:
„Ona miała wtedy 17. Ja miałem parę ran więcej.
Miała różowy case i millennial pink na paznokciach.
Ja – nawyki z lat, kiedy telefon miał klapkę.
Mówiła: ‘Filip ty to chyba jesteś z innego świata’.
I miała rację.”
[01:31 – 02:30]
Ujęcie: Taco idzie nocą ulicą Hożą, mija zamknięte knajpy.
Narracja:
„Ona lubiła brunch, ja lubiłem milczeć.
Ona – stories i playlists. Ja – kasety.
Mówiła, że wiek to tylko liczba.
Ale różnica to nie liczba, tylko rytm.
Inaczej kochasz, jak już ci raz pękło serce.
A ona miała jeszcze serce jak nowe.”
[02:31 – 03:30]
Ujęcie: Dach wieżowca. Widok na miasto. Ona kręci TikToka, on patrzy przez lornetkę na Pałac Kultury.
Narracja:
„Mówiła: ‘Ty wszystko analizujesz’.
Ja: ‘Bo ty wszystko romantyzujesz’.
Mówiła: ‘Z tobą to jak w filmie’.
A ja w filmach zawsze ginąłem.”
[03:31 – 04:30]
Ujęcie: Sceny w stylu home video. Para jedzie na rowerach, ogląda razem „Big Lebowski”, potem kłótnia w windzie.
Narracja:
„Było pięknie, ale czasem piękno boli.
Bo nie jesteśmy z tego samego VHS-u.
Ona: ‘Nie rozumiem, czemu boisz się być szczęśliwy’.
Ja: ‘Bo wiem, że to mija’.
Mówiła: ‘Zaufaj’.
A ja – miałem zaufanie do tego samego, co politycy: do siebie.”
[04:31 – 05:30]
Ujęcie: Taco samotnie siedzi w hotelowym barze. W tle gra stary jazz. Dzwoni telefon. Nie odbiera.
Narracja:
„Niektórzy kochają jak lato – krótko, intensywnie, a potem wyjeżdżają.
Inni – jak zima, długo, ale trzeba się do tego przyzwyczaić.
A my? My byliśmy jesienią.
Pięknie. Smutno. Przemijająco.”
[05:31 – 06:30]
Ujęcie: Ona wychodzi z kamienicy, on zostaje. Kamera zostaje na nim.
Narracja:
„I wiesz co? Nie żałuję.
Bo choć różniły nas lata –
przez chwilę –
mówiłyśmy tym samym językiem.”
[06:31 – 07:00]
Ujęcie końcowe: Taco stoi na przystanku. Świt. Pustka. Tramwaj podjeżdża. Wsiada.
Zbliżenie na jego twarz. Uśmiecha się półgębkiem.
Na ekranie pojawia się tekst:
„Miłość nie pyta o wiek. Ale czasem odpowiada wiekiem.”
(cisza, potem krótki śmiech z offu, jakby wspomnienie)
MUZYKA:
Ambientowe beaty z lo-fi jazzowymi samplami.
Cichy podkład muzyczny z nowego numeru Taco (możliwa premiera fragmentu nowego utworu).
W tle cytaty z rozmów, szelest kasety, dźwięki starych SMS-ów, dźwięk powiadomienia z TikToka w kontraście do szumu miasta.
EPILOG (opcjonalny teaser):
Po napisach końcowych — 10 sekund czarnego ekranu. Potem szept Taco:
„A ty? Kiedy ostatnio kochałeś nie patrząc na kalendarz?”
a może po prostu tede ma więcej słuchaczy i fanów, i to oni wchodzą pod kawałek oponenta napisać komentarzyk?gods bidness pisze: ↑27 sie 2025, 11:13 Pod kawałkiem Tedego ostatni komentarz był 16 godzin temu. Przez ostatnie 16 godzin pod Suką komentarzy było natomiast 10 i wszystkie negatywne.![]()
I jak się je czyta, to serio powstaje pytanie czy to pro-ruskie trolle, czy Kanał Zero zapłacił, bo nie wiem po chuj chciałoby się komuś takie coś po 2 tygodniach pisać.