Re: Mata - 100 Dni do Matury (2020)
: 16 gru 2019, 13:20
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
teraz uważaj, bo twoja zamknięta głowa może zacząć boleć gdy będziesz to czytał:gods bidness pisze: ↑16 gru 2019, 11:43 Beka z tego pierdolenia, że ojciec mu karierą kieruje i opłaca wszystkie media, żeby o nim mówili. Może i doradza gówniarzowi w jakichś kwestiach marketingowo-wizerunkowych i w sumie od tego ojciec powinien być dla nastolatka, ale tekstów mu raczej nie pisze i nie mówi o czym ma nawijać.
A sam kawałek miał potencjał zrobić szum, jaki właśnie zrobił i sił nieczystych bym się w tym nie dopatrywał, bo jak czytam pierdolenie o resortowych dzieciach, wszystko opłacających bananom rodzicach i tego typu wynurzenia internetowej "prawicy", to mi się słabo robi. Zawsze to ma ten wydźwięk podszytego przegraństwem życiowym bólu dupy.
A kawałek zwyczajnie broni się sam z siebie. Jakby to było chujowe, to żadna protekcja by nie pomogła - przykład Pikeya. A z drugiej strony, jak ktoś się obraża na coś, choćby było dobre, tylko dlatego, że ojciec bogaty, znany i być może politycznie nie po drodze, to już niech sobie te bitwy rozgrywa sam ze sobą.

Nie no jak stawiasz Frosi Rege przy Young Igim czy wyżej niż Mata to mi się nawet nie chce sprawdzać tej reszty co nie znam. Ten typ zdania po polsku nie potrafi złożyć i chyba nie ma większego przygłupa w polskim rapie. Zeamsone przecież też nagrywa jakieś smuty pod dupeczki, niczym ciekawym się nie wyróżnia.przedszkolanek pisze: ↑16 gru 2019, 9:58kryterium czardiego czyli lvl23, kolejność z grubsza losowa:
Frosti Rege (96), Young Igi (99), Skip (98), Zeamsone (01), Kukon (96?) - wszyscy z legalami na koncie, Oki (98), Wiktor z WWA (96) - po jednym
do tego Kabe (00), Pazzy (98), Zdechły Osa (97?) - bez legalnego wydawnictwa, ale to co jest trzyma dobry poziom, który powinien się przełożyć
mimo wszystko Bedoes (98), PlanBe (96), nawet White (96) jeżeli chodzi o potencjał, tylko ktoś musiałby nim pokierować
jest jeszcze kilku z dobrym potencjałem, zobaczymy jak się rozwinie, o kimś też pewnie zapomniałem
w związku z tym prosze mi tu nie mówić, że nie potrafię docenić młodej fali, ja nic na to nie poradzę, że ten Jasiuwave, który uprawiają Jan Rapowanie, Otschodzi czy Mata właśnie jest chujowy w samym zamierzeniu, w samym rdzeniu
Łał, dobrze, że mnie ostrzegłeś w pierwszym zdaniu przed tym wiekopomnym objawieniem, bo moja zamknięta głowa by nie wytrzymała. Poczułem się przez chwilę jak Neo w Matrixie, dziękuję mój Morfeuszu. "Dla mnie to jest chujowe i nie ma w tym numerze pół odkrywczego wersu" - dziękuję kapitanie Nemo, tym oświadczeniem obróciłeś kurs naszego Nautiliusa o 180 stopni. Tylko serio nie rozumiem, co w tym wszystkim ma twoja prywatna opinia o tym kawałku do rzeczy. Bo moja opinia jest zgoła odmienna.azar pisze: ↑16 gru 2019, 13:34teraz uważaj, bo twoja zamknięta głowa może zacząć boleć gdy będziesz to czytał:gods bidness pisze: ↑16 gru 2019, 11:43 Beka z tego pierdolenia, że ojciec mu karierą kieruje i opłaca wszystkie media, żeby o nim mówili. Może i doradza gówniarzowi w jakichś kwestiach marketingowo-wizerunkowych i w sumie od tego ojciec powinien być dla nastolatka, ale tekstów mu raczej nie pisze i nie mówi o czym ma nawijać.
A sam kawałek miał potencjał zrobić szum, jaki właśnie zrobił i sił nieczystych bym się w tym nie dopatrywał, bo jak czytam pierdolenie o resortowych dzieciach, wszystko opłacających bananom rodzicach i tego typu wynurzenia internetowej "prawicy", to mi się słabo robi. Zawsze to ma ten wydźwięk podszytego przegraństwem życiowym bólu dupy.
A kawałek zwyczajnie broni się sam z siebie. Jakby to było chujowe, to żadna protekcja by nie pomogła - przykład Pikeya. A z drugiej strony, jak ktoś się obraża na coś, choćby było dobre, tylko dlatego, że ojciec bogaty, znany i być może politycznie nie po drodze, to już niech sobie te bitwy rozgrywa sam ze sobą.
Dla mnie to jest chujowe i nie ma w tym numerze pół odkrywczego wersu. Jeśli ktoś potrafi samodzielnie myśleć, to zapewne zastanowi się czemu coś takiego jest nagle tak nachalnie wszędzie promowane. Jakoś sobie nie przypominam, żeby np. po wyjściu muzyki poważnej, która te same problemy poruszała 15 lat temu (gdy rap również był popularny) był taki szum, w ogóle nie przypominam sobie żeby po wyjściu czegokolwiek z polskiego rapu był taki szum i zbyt długo żyje na tym świecie, żeby widzieć w tym przypadek. No ale ty wiesz, że ojciec RACZEJ nie pisze mu tekstów, na pewno ma na nie znikomy wpływ - w końcu każdy nastolatek chcący nagrywać rap, przyjeżdża do studia z ojcemwięc wierzę na słowo, na pewno masz rację. Jakby nie ta nachalna propaganda, to ten temat miałby ze 3 strony jako ciekawostka.
Pezet nie miał do tego ani warunków zewnętrznych, ani wewnętrznych, żeby trafić do pań domu. Nie nagrywał w ładnych mundurkach na tle renomowanego liceum, nie wykrzykiwał swoich emocji tak efektownie, bardziej marudził swoje przerymowane zwrotki i nikogo spoza kręgu odbiorców to nie interesowało.