Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
: 22 sie 2025, 18:11
oddałbym wszystkie lajny (i sukę, ta suka to Jaceeekk) za kolejną rundkę w beefie Bedoes vs Eripe z przyległościami
przykładowi słuchacze Tedego sprzed jego beefu z peją (kiedy to sebki musiały się opowiedzieć po bardziej ulicznej stronie i na zawsze odeszli od tdfa ze sportu i notesa)
Mes próbuje, te felietony nieszczęsne, jakieś audycje w radiu kampus, parę wywiadów ostatnio, no ale działalność Tede powoduje że jest uważany przez swoich fanów za fajnego śmiesznego ziomka i darzą go sympatią tymczasem PAN PIOTR SZMIDT ciągle z tą aura wyższości chyba nie może swojego fanbase'u jakoś zjednoczyć i ujednolicić ciągle krawedziujacYP_ pisze: ↑22 sie 2025, 20:35 ja nie przepadam ani za jednym ani za drugim. jedynie musze przyznac, ze peja ma fajne flow.
co do mesa, to mysle, ze przy tym beefie wychodzi tez kto jest bardziej medialny i kto skumał jak wazna jest obecnosc w mediach społecznościowych. tede zawsze wiedział jak się sprzedać, teraz też prowadzi te swoje lajwy, jest w popularnym kanale zero. mes powinien znalezc jakis sposob na swoja obecnosc w necie, bo same story i kanał nadawczy na insta nie wystarczą
To jest o tyle zabawne, że dosłownie taki sam odbiór spotykał Tedego w czasach beefu z Peją. Też go każdy uważał za takiego co wyżej sra niż dupę ma, za bananowca i za pana Ameryczkę, a trzeba było być pokornym, polskim łysym dresiarzem z zakutym łbem, żeby był prawdziwy polski hip hop.Sivestro pisze: ↑22 sie 2025, 21:42Mes próbuje, te felietony nieszczęsne, jakieś audycje w radiu kampus, parę wywiadów ostatnio, no ale działalność Tede powoduje że jest uważany przez swoich fanów za fajnego śmiesznego ziomka i darzą go sympatią tymczasem PAN PIOTR SZMIDT ciągle z tą aura wyższości chyba nie może swojego fanbase'u jakoś zjednoczyć i ujednolicić ciągle krawedziujacYP_ pisze: ↑22 sie 2025, 20:35 ja nie przepadam ani za jednym ani za drugim. jedynie musze przyznac, ze peja ma fajne flow.
co do mesa, to mysle, ze przy tym beefie wychodzi tez kto jest bardziej medialny i kto skumał jak wazna jest obecnosc w mediach społecznościowych. tede zawsze wiedział jak się sprzedać, teraz też prowadzi te swoje lajwy, jest w popularnym kanale zero. mes powinien znalezc jakis sposob na swoja obecnosc w necie, bo same story i kanał nadawczy na insta nie wystarczą
Czytałem parę lat temu tę książkę i nie jest to żadne arcydzieło, ale to też nie tak, że zrobi sobie z tego wierutną bekę, bo nie odstaje ona poziomem od tego, co od lat na polskim rynku wychodzi, w tym od wielu w miarę poczytnych autorów. Z tego co pamiętam to takie tam dłuższe opowiadanie o dziwnej relacji z ojczymem/ojcem, którego ktoś tam zabija, ale napisana w stylu Masłowskiej, czyli ciężko brać to dosłownie jako kryminał czy coś. Taka tam satyra na współczesne instragramowe czasy. Śmiem twierdzić, że poza może jakimś Łoną żaden polski raper by czegoś takiego literacko nie sklecił.
A Kali?gods bidness pisze: ↑22 sie 2025, 23:11Czytałem parę lat temu tę książkę i nie jest to żadne arcydzieło, ale to też nie tak, że zrobi sobie z tego wierutną bekę, bo nie odstaje ona poziomem od tego, co od lat na polskim rynku wychodzi, w tym od wielu w miarę poczytnych autorów. Z tego co pamiętam to takie tam dłuższe opowiadanie o dziwnej relacji z ojczymem/ojcem, którego ktoś tam zabija, ale napisana w stylu Masłowskiej, czyli ciężko brać to dosłownie jako kryminał czy coś. Taka tam satyra na współczesne instragramowe czasy. Śmiem twierdzić, że poza może jakimś Łoną żaden polski raper by czegoś takiego literacko nie sklecił.
Słuszne spostrzeżenie, nie przyszło mi to na myśl, ale analogia, o której piszesz jest zaskakująco tożsama!gods bidness pisze: ↑22 sie 2025, 22:28To jest o tyle zabawne, że dosłownie taki sam odbiór spotykał Tedego w czasach beefu z Peją. Też go każdy uważał za takiego co wyżej sra niż dupę ma, za bananowca i za pana Ameryczkę, a trzeba było być pokornym, polskim łysym dresiarzem z zakutym łbem, żeby był prawdziwy polski hip hop.Sivestro pisze: ↑22 sie 2025, 21:42Mes próbuje, te felietony nieszczęsne, jakieś audycje w radiu kampus, parę wywiadów ostatnio, no ale działalność Tede powoduje że jest uważany przez swoich fanów za fajnego śmiesznego ziomka i darzą go sympatią tymczasem PAN PIOTR SZMIDT ciągle z tą aura wyższości chyba nie może swojego fanbase'u jakoś zjednoczyć i ujednolicić ciągle krawedziujacYP_ pisze: ↑22 sie 2025, 20:35 ja nie przepadam ani za jednym ani za drugim. jedynie musze przyznac, ze peja ma fajne flow.
co do mesa, to mysle, ze przy tym beefie wychodzi tez kto jest bardziej medialny i kto skumał jak wazna jest obecnosc w mediach społecznościowych. tede zawsze wiedział jak się sprzedać, teraz też prowadzi te swoje lajwy, jest w popularnym kanale zero. mes powinien znalezc jakis sposob na swoja obecnosc w necie, bo same story i kanał nadawczy na insta nie wystarczą
Przy okazji beefu sobie zacząłem na przemian odświeżać dyskografue jednego i drugiego, chociaż dosyć wybiórczo i przypomniało mi sie w ogóle ze wyszło cos takiego jak biały tunel. I z jednej strony w chuj mi sie podobał fakt, ze wydał taka płytę, zupełnie nietypowa jak na mesa i props ma po dziś dzień za takie eksperymenty. Płytka nawet spoko, chociaż jak dla mnie repeat value zerowy, po odsłuchu za każdym razem musiałem sie czymś przyjemniejszym ululac. I od zawsze wkurwiał mnie udział przybyszowej na płytce, cos tam pierdzącej o seksiscie (zawsze miałem wrazenie ze to o malika chodzilo), a jednocześnie dogrywajacej sie na płytę typa pozującego na turboruchacza gardzącego jakimikolwiek głębszymi relacjami z kobitamiarystokrata91 pisze: ↑22 sie 2025, 23:45
Abstrahując - fani Mesa, serio nie podobało Wam Ała., ani żaden track z Białego tunelu? To ostatnie rzeczy mesa, którymi się jarałem i to zgadza się mniej więcej z tym, co ktoś pisał, że równia pochyła mesa miała miejsce w okolicach covida. Oby się chłop „odkręcił”, życie mu jako człowiekowi wszystkiego dobrego.
A i oczywiście:
ta suka to Jacek
Dobre, jakoś ominęła mnie ta nuta, ale tekst strasznie się zestarzał. XDgods bidness pisze: ↑22 sie 2025, 23:53 Ja tam się tym ze 3 dni temu zajarałem, bo wcześniej jakoś przeszło dla mnie niezauważenie:
A to dużo nowsze niż wyżej wymienione. Bit fortecę sam se Piotr wysmażył.