Czemu Borixon na bramce a nie Donatan?
VNM
Re: VNM
Dołącz do naszej firmy: viewtopic.php?t=13333
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
-
arystokrata91
- Posty: 259
- Rejestracja: 30 sie 2019, 17:48
Re: VNM
Pamiętam jak się wówczas cieszyłem, że wreszcie do Polski zawitała ameryczka. Byłem od kilku lat już zasłuchany w drejkach, ejsepach i kendrikach, nie mogłem się doczekać, aż ta fala wjedzie u nas na pełnej i co? I nigdy się nie wydarzyło, a następnie od wtedy każdy brzmi w 90% tak samo z przesadzonym autotunem... XD
-
WesolyJozek
- Posty: 546
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: VNM
Bardzo fajny post ale dodalbym fakt że od tego czasu bardzo zmienila się jedna rzecz, czyli to jak długo czlowiek umie się skupic i jak w ogóle sluchalo się muzyki. Przed spotify trzeba było jednak wlozyc plyte, albo ja pobrac z torrenta, wyklikac recznie playliste na yt i to sprawialo że sila rzeczy poznawało się ta muzykę trochę lepiej. Teraz jest spotify czyli klikasz raz i masz cały album, dwa że to aplikacja puszcza ci to czego masz sluchac, trzy że tiktok ig sprawily, że dla ludzi 5 minut utworu to jakas potężna progresywna awangarda. Także im bardziej prostacko tym lepiej, plus wizerunek.Snus pisze: ↑31 gru 2025, 14:16 W ogóle ciekawe też (offtop), że podobne zjawisko miało w tym samym czasie miejsce w innych gatunkach muzyki: w gitarowej takim "pewniakiem" były wtedy pokombinowane, progresywne rzeczy typu mars volta, birds in row, dillinger escape plan, jakieś połamane tempa, math core'y huje muje (z rodzimych zespołów pamiętam że oczekiwałem jako szczyl że Searching For Calm zrobi na świecie muzyczna rewolucję xdxdxd) i chwilę później całe to barokowe spuszczanie się nad strukturą utworów chuj strzelił, dzisiaj to już mało kogo te eksperymenty obchodzą - chyba największą uwagę publiki gitarowej muzy przykuły jakieś synkretyczne projekty typu Crystal castles albo death grips. Moja teoria jest taka, że wraz z rozwojem social mediów zmienił się dostęp do kanałów promocyjnych, a ludzie zaczęli bardziej utożsamiać się z randomowym koldim z soundclouda który gowno potrafił, ale obrze się bawił, bo sami chcieli się dobrze bawić a nie liczyć, ile jest wielokrotnych rymów albo zmian metrum.
W elektronice widzę odbicie tego zjawiska w "sterylnie" brzmiących i strumentalach typu np. Bonobo vs. Przesterowanych bitach z jakimiś powyginanymi 808 które brzmią jakby je jakiś dzieciak zrobił na kolanie i dodał bass booster, ale za to bujają.
Jeśli tak było to biedny vnm że swoim iq 70-80 po prostu nie mial szans w starciu z trendem na światowa skalę, chociaż próbował się wpasowac i robić chujnie, ale widać nie załapał o co chodzi
- ConeyIsland
- Posty: 6062
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: VNM
Służę:
Borixon (bramka) - Dojrzały, ale wciąż nieprzewidywalny. Mówią, że bramkarz, jak wino, im starszy tym lepszy, a także, że golkiper powinien być po części indywidualistą. A on nie dość, że po paru latach powrócił do mainstreamowego Champions League w wg. wielu życiowej formie, to jeszcze na dodatek "nienawidzi raperów i tego środowiska". W polu Nie Lubi Robić, stanął więc w bramce, gdzie nie liczy się szybkość, techniczna ekwilibrystyka, a bardziej pewność, obycie i doświadczenie. I to też demonstruje nasz Edvin Van Der Sar.
Re: VNM
No to akurat obecne podejście do muzyki bez „poznawania jej lepiej” powinno działać na korzyść VNMa, bo niech Bóg ma w opiece gust i poczucie estetyki kogoś, kto wsłuchuje się w jego teksty. Gdyby jeszcze gamon wrócił do pisania śmiechowych debilopanczy, to idealnie pasowałby do ery tiktoka i cholera wie, może nawet by mu kariera trochę odżyła.WesolyJozek pisze: ↑31 gru 2025, 22:37
Bardzo fajny post ale dodalbym fakt że od tego czasu bardzo zmienila się jedna rzecz, czyli to jak długo czlowiek umie się skupic i jak w ogóle sluchalo się muzyki. Przed spotify trzeba było jednak wlozyc plyte, albo ja pobrac z torrenta, wyklikac recznie playliste na yt i to sprawialo że sila rzeczy poznawało się ta muzykę trochę lepiej. Teraz jest spotify czyli klikasz raz i masz cały album, dwa że to aplikacja puszcza ci to czego masz sluchac, trzy że tiktok ig sprawily, że dla ludzi 5 minut utworu to jakas potężna progresywna awangarda. Także im bardziej prostacko tym lepiej, plus wizerunek.
A tak to ostatnią dobrą płytą tego człowieka było De Nekst Best, a potem już równia pochyla. Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć zachwytów nad EDKT, już nawet pomijając bezczelną zżyne z Drake’a, to było to tak fatalnie zaśpiewane, że uszy więdły i w 2012. Może gdyby nie było w Polsce Mesa, który już w 2005 pokazał, że raper może jednocześnie dobrze rapować i śpiewać, to ten wysryw polskiego krzywomordego mógłby się jakoś obronic. O poziomie tekstów to już nawet szkoda pisać, Mes z downem po udarze to najlepsze ich podsumowanie.
-
WesolyJozek
- Posty: 546
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: VNM
No nie, bo sila panczlajnowego rapu jest rozkminianie, nie sluchasz tego dla vibe'u i bujania, tylko dla tekstu. Zaden ze mnie fan vnma, po prostu takie kawalki wymagają tego żeby je w miare uwaznie przesłuchać, czego np nie ma w przypadku tego co obecnie jest w topce spotka, poza Taco
Re: VNM
Wpadłem na teorię, że to dlatego, bo rap był mało popularny w ich najlepszych latach raperskich, czyli (przeważnie) pierwszej połowie lat dwudziestych. Kiedy mieli największą zajawkę i pierdolnięcie, liczba potencjalnych słuchaczy była na tyle niewielka, że nie udało się przykleić do siebie wystarczającej grupy wiernych fanów. Rocznik Pezeta, Ostrego i Pei wchodził na scenie w czasie bumu na hiphop. A potem pojawił się nowy bum, który przypadł na najlepsze lata Queby, Taco i Bedoesa.edenmar pisze: ↑30 gru 2025, 16:48ta nowa fala zmiotła z planszy zresztą nie tylko VNM-a, tylko całą generację raperów. Jakaś ironia losu, że w 2025 wciąż przyzwoicie radzą sobie dinozaury pokroju Pezeta, Sokoła, Ostrego, Pei, Tedego (nawet jeśli już nie muzycznie, to są w stanie przynajmniej kapitalizować swój wizerunek), na topie są, co oczywiste, młodsi raperzy, tak powiedzmy od rocznika '90 w górę, a jakby kompletnie zniknęła gdzieś generacja raperów, którym w okolicach 2012 wydawało się, że to w końcu jest ich czas i w końcu przebijają się na szersze wody (Bisz, Zeus, VNM, Tetris, Ras - przecież każdy z nich miał wtedy swój moment i każdy mógł zakładać, że najlepsze jeszcze przed nim). Wyjątkiem jest chyba tylko Oskar, oni ze Steezem wskoczyli już na tą nową, wznoszącą falę, chociaż metrykalnie należeli do tej straconej generacji
hahahageorgefloyd pisze: ↑30 gru 2025, 19:40 Po prostu raperzy z reguły to zakompleksione lamusy. Oglądałeś kiedyś wywiad z raperami? Wyobraź sobie jak raper typu Zeus, Bisz, Tetris, VNM próbuje namówić pannę na anal, a ona nigdy tego nie robiła. No przecież ni chuja, porażka wypisana na mordzie. Taki Malik to by jeszcze jedną koleżankę przyprowadził żeby było im raźniej. Sentino - w narkotykowi alkoholowym szale przystawiłby kosę do panny i kazał wypiąć dupę.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
- FruitOffTheWall
- Posty: 9395
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: VNM
hahahaaleksy pisze: ↑01 sty 2026, 15:10 Po prostu raperzy z reguły to zakompleksione lamusy. Oglądałeś kiedyś wywiad z raperami? Wyobraź sobie jak raper typu Zeus, Bisz, Tetris, VNM próbuje namówić pannę na anal, a ona nigdy tego nie robiła. No przecież ni chuja, porażka wypisana na mordzie. Taki Malik to by jeszcze jedną koleżankę przyprowadził żeby było im raźniej. Sentino - w narkotykowi alkoholowym szale przystawiłby kosę do panny i kazał wypiąć dupę.
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
-
georgefloyd
- Posty: 310
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: VNM
coś czuję, że wstał po wersie twoją dupa puszcza się jak białowieska. Słyszałem o takich co na wózkach jeździli a potem przy ruletce nawąchani koksem stali 3 dni ale w wersje czarnego pająko mężczyzny ciężko mi uwierzyć. No chyba, że wstał wyłączyć to chujstwo.To nie pół słówka bo mam dowody
Chory na stwardnienie rozsiane
Słuchając moich płyt wstał z wózka i zaczął chodzić
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 363
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: VNM
JEZUSICKU, JAKIE TEORIE TUTAJ PADAJĄ, CZY WY PAMIĘTACIE JAKIM HITEM (NIESTETY) BYŁA CYTRUNUFKA W MOICH KUPKACH TEHACE W BIBUŁKACH CARHARTT NA KOSZULKACH JA ZOSTAJE TU DO JUTRA? JAKA POPULARNOŚĆ VNM-A TYLKO WŚRÓD RONDLARZY... jak właśnie wszystkie nastolatki miały na fejsbuku cytaty z tych gówno-piosenek. Klaus Najn czy jak to tam był jeszcze turbo popularny, ale to już były granice wymuszonego wymuszenia, ten HalfLajf mu karierę zabił tak naprawdę i słusznie.
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: VNM
To chyba najprawdopodobniejsza wersja, potem nie dementował pogłoski o swojej rzekomej chorobie, głuchy telefon przekształcił to w międzyczasie na komunikat "małpa jest na coś poważnie chory, podobno nawet ma raka", a finalnie kiedy info doszli do VNMa to brzmiało już "człowiek chory na stwardnienie rozsiane po usłyszeniu jak zajebiscie śpiewasz to wstał z wózka i zaczął chodzić". Kiedy przeanalizuje cała sytuację, nie wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej.
Re: VNM
Do VNM-a mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony szanuję, bo otwarcie mówił, że jest na szlaku po czek, kiedy pieniądze w rapie były jeszcze tematem tabu. Propsy za to, że po wejściu do meja rapował, że niektórzy myślą że hajsy w rapie to błazenada, więc jak ktoś jeszcze się pyta hajs się zgadza. To było naprawdę świeże i fajnie, że po latach populistycznego pierdolenia o biednych raperach dostaliśmy takie szczere wyznanie.
Z drugiej strony on jednak nie był w pozycji, żeby takie rzeczy gadać. Ostatecznie okazało się, że wcale aż takiego hajsu nie robi, a nawet jak robił, to szybko przestał. Potem pisał łzawe oświadczenia, że nie ma pieniędzy i nikt go nie słucha. No smutne to, ale biorąc pod uwagę powyższy akapit, zajebiście śmieszne xD Do beki jeszcze należy dodać jego przewózkę, że jest taki młody. DWADZIEŚCIA DZIEWIĘĆ I PÓŁ MAM HAJS MI DAŁA TA RAPGRA. Kurwa, serio gościu? 30 lat to jest jakiś młody wiek dla rapera w mejstrimie? Przecież to nie był nawet młody wiek w czasie, kiedy to nagrywał, a dzisiaj już w ogóle brzmi jak żart.
Łeb jak chuj był generalnie z niego. Ale sympatyczny i wydawał się szczery w tym wszystkim. Stety/niestety taki jest hiphop. Jesteś Bedoesem albo Eripe i Tomek okazał się tym drugim.
Z drugiej strony on jednak nie był w pozycji, żeby takie rzeczy gadać. Ostatecznie okazało się, że wcale aż takiego hajsu nie robi, a nawet jak robił, to szybko przestał. Potem pisał łzawe oświadczenia, że nie ma pieniędzy i nikt go nie słucha. No smutne to, ale biorąc pod uwagę powyższy akapit, zajebiście śmieszne xD Do beki jeszcze należy dodać jego przewózkę, że jest taki młody. DWADZIEŚCIA DZIEWIĘĆ I PÓŁ MAM HAJS MI DAŁA TA RAPGRA. Kurwa, serio gościu? 30 lat to jest jakiś młody wiek dla rapera w mejstrimie? Przecież to nie był nawet młody wiek w czasie, kiedy to nagrywał, a dzisiaj już w ogóle brzmi jak żart.
Łeb jak chuj był generalnie z niego. Ale sympatyczny i wydawał się szczery w tym wszystkim. Stety/niestety taki jest hiphop. Jesteś Bedoesem albo Eripe i Tomek okazał się tym drugim.
Mam w domu szafkę, w której trzymam
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
Wszystkie dostępne dzieła Lenina
-
georgefloyd
- Posty: 310
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: VNM
Fakty są takie, że dzisiaj na jednym singlu dzisiaj małolaci mogą zarobić tyle co vnm przez 3 lata w szczycie kariery. Jeżeli weźmiesz pod uwagę to, że on w nic nie zainwestował to już w ogóle. W ogóle te pokolenie VNM to słabo skończyło. Nikt nie dorobił się naprawdę grubego szmalu. Ale w sumie to pokolenia takie zaraz po PRLu, dostawali tysiaka za koncert i się cieszyli. Byli zadowoleni, że jako tako mogą się utrzymać. Dalej w ich głowach było takie coś jak „sprzedanie się”. Gościu, jakbym był sławny i miał opcję reklamować chrupki dla papug za 50k to włożyłbym kapelusz pirata i reklamował jebane chrupeczki. Jeżeli byłaby opacja kremu nivea to leciałby krem nivea. Tak się robi becel. Ale tak jak wcześniej mówiłem, raperzy tamtej generacji byli niewyjściowi. Ani się uśmiechnąć, ani to. Tylko wiecznie naburmuszone miny. Wystarczy spojrzeć na włoskiego rapera Sfera Ebbasta. Uśmiechnięty od ucha da ucha, z gustem do ubrań. No idealnie żeby reklamować chrupczeki albo bank. Dlatego śmieszy mnie jak się spinają, że problem wziął kasę od banku. Gościu, bierzesz becel i inwestujesz kapitał. Normalna sprawa. Żydomasoneria na każdym kroku nas robi to chociaż oni mogą ich zrobić. Jeszcze jakby nikt nie brał tej karty czy konta to w ogóle państwo polskie 1-0 zydomasoneria.
- TooMuchSmoke
- Posty: 488
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: VNM
pamiętaj ze torba koko w warszawie to koszt rzędu 400-500
zł, do tego hektolitry alko w klubach i codzienne sushi na kaci-zwale. Przez pół roku można na luzie przehulać kawalerkę.
zł, do tego hektolitry alko w klubach i codzienne sushi na kaci-zwale. Przez pół roku można na luzie przehulać kawalerkę.








