nobezprzesady pisze: ↑31 lip 2026, 13:33
Dotarłem do momentu, jak się okazało, że te kilkadziesiąt sekund lania wody to wstęp do opisu spotkania z Psychostachem.
W ramach tego opisu Erwin zignorował też obecność kobiet, byle tylko pogodać ze Stachem.
Mocny chłop
Re: Tede
: 31 lip 2026, 17:36
autor: gods bidness
Straszne to jest, jeszcze posklejane chyba z pojedynczych wersów, o zgrozo.
Ale jak to ten chłop co na akordeonie gra, to faktycznie widziałem w której z tych tedenoweli, że on zna wszystkie teksty Tedego, wszystkie wydarzenia z jego życia itd. Więc Tede już ewidentnie wybiera pracowników z klucza najwierniejszych fanów, dziwna li to relacja, kochani, pewnie w tej sekcie są urządzane jakieś zawody na to, który najbardziej Tedego kocha.
Re: Tede
: 31 lip 2026, 18:43
autor: WesolyJozek
Też na to zwróciłem uwagę, że znał teksty Tedego lepiej niż sam Jacula
najsmutniejsze jest outro z video, gdzie erwin coś się produkuje do kamery, siedząc koło tdfa, a tede wyjebane w niego i gapi się w telefon
*mówię o singlu z poprzedniej strony
Re: Tede
: 01 sie 2026, 0:42
autor: WesolyJozek
O kurwa masz rację teraz to odwinalem to już jest naprawde kompromitacja cwela
Re: Tede
: 01 sie 2026, 0:51
autor: Haczapurjan
Relacje z Tede buduje się trochę jak z Rosją. Jest kilka ścieżek:
1) lapdog/yesman - zwykle mameja bez żadnych zasług czy ugruntowanej pozycji, musi pokornie przytakiwać i wykonywać rozkazy bez zająknięcia, bo inaczej wypad z ekipy i wieczna nienawiść (przykłady: wszystkie te młodegrzechy, Szyny, Brewki, Psychostachy, Kolcze etc.).
2) w miarę równorzędny partner - ktoś, kto nie wchodził Tedemu w tyłek, a nawet jak na początku wchodził, to szybko zaznaczył swoją asertywność, więc generalnie pozostaje niby w ekipie, ale trzyma się na uboczu, żeby mieć zdrowy dystans do Jacka i nie skończyć jako kolejny yesman (przykłady: WuWunio, Kiełbasa)
3) gość stojący w hierarchii wyżej od Tedego - Jaca czuje respekt, nie ośmieli się nawet wbić szpiluni, a w sytuacjach ewentualnego konfliktu Tedzik udaje, że deszcz pada (przykłady: Quebo walący na dziurę Zgrywusa, Stano jako pracodawca)
Re: Tede
: 01 sie 2026, 1:00
autor: eddy_wata
nobezprzesady pisze: ↑31 lip 2026, 13:33
Dotarłem do momentu, jak się okazało, że te kilkadziesiąt sekund lania wody to wstęp do
Spoiler
opisu spotkania z Psychostachem.
Młody mógłby mieć więcej szacunku do samego siebie, ale w sumie pewnie nie zostałby kandydatem na yesmana, gdyby się charakteryzował jakimś bazowym self-respectem.
jak uslyszalem ze ma wyjebane na kobietki bo ktos jest w czapce ENWUJOT a potem ze to psychostach to mi jedzenie wypadło z mordy i musialem ponownie przesluchac zeby sprawdzic czy mozg nie spłatał mi figla
Re: Tede
: 01 sie 2026, 7:17
autor: Burak
Haczapurjan pisze: ↑01 sie 2026, 0:51
Relacje z Tede buduje się trochę jak z Rosją. Jest kilka ścieżek:
Jeszcze jedna:
4) Kiedyś kolega, obecnie oponent - po rozstaniu z głupiego powodu bo śmieć śmiał mieć inne zdanie na jakiś temat niż główny bohater udaje że ma na niego wyjebane, a tak naprawdę żyje w Tedego głowie rent free. Przy każdym potknięciu Jacek nabija się z niego i przypomina o jego poprzednich potknięciach żeby przypadkiem ludzie o nich nie zapomnieli (Przykłady: Numer Raz, DJ Tuniziano, Młody Grzech)
Re: Tede
: 01 sie 2026, 9:54
autor: kkthx
Haczapurjan pisze: ↑01 sie 2026, 0:51
Relacje z Tede buduje się trochę jak z Rosją. Jest kilka ścieżek:
1) lapdog/yesman - zwykle mameja bez żadnych zasług czy ugruntowanej pozycji, musi pokornie przytakiwać i wykonywać rozkazy bez zająknięcia, bo inaczej wypad z ekipy i wieczna nienawiść (przykłady: wszystkie te młodegrzechy, Szyny, Brewki, Psychostachy, Kolcze etc.).
2) w miarę równorzędny partner - ktoś, kto nie wchodził Tedemu w tyłek, a nawet jak na początku wchodził, to szybko zaznaczył swoją asertywność, więc generalnie pozostaje niby w ekipie, ale trzyma się na uboczu, żeby mieć zdrowy dystans do Jacka i nie skończyć jako kolejny yesman (przykłady: WuWunio, Kiełbasa)
3) gość stojący w hierarchii wyżej od Tedego - Jaca czuje respekt, nie ośmieli się nawet wbić szpiluni, a w sytuacjach ewentualnego konfliktu Tedzik udaje, że deszcz pada (przykłady: Quebo walący na dziurę Zgrywusa, Stano jako pracodawca)
100%
Zgrywus to jest ciekawa postać w ogóle. Typ musi mieć psychike ze stali, że tyle lat się trzyma z Jackiem i jeszcze nie oszalał, nie został wypierdolony, nie odszedł ani nie został totalnie zgnojony. Może dlatego, że Tede go potrzebuję, bo robi dobre visuale
Re: Tede
: 01 sie 2026, 11:57
autor: gods bidness
Bardzo celne to porównanie z Rosją. A Zgrywus to chyba ma status punkt nr 2, przede wszystkim jest bardzo pożyteczny jako grafik, więc nie da się go tak łatwo spachołkizować. To samo tyczy się Sirmicha.
Re: Tede
: 01 sie 2026, 17:21
autor: WesolyJozek
Swoja droga zafascynowała mnie postac Erwina i ten chłop chyba nigdy wczesniej nie rapował, ma na ig jakies kawałki discopolo i zapowiedz kolaboracji romskiej (?) z Marcinem Millerem. Zreszta te jego wersy sa tak sztuczne i nierapowe, ze szkoda gadac. No ale ewidentnie zakochany w Jaculi, a Tedas ceni takich pomagierów.
Niemniej wers o odpuszczeniu panienek zeby pogaac z psychostachem to moje prywatne hall of fame.
Re: Tede
: 01 sie 2026, 18:01
autor: Marekk
rapowal z lokalny ekipami z MInska Mazowieckiego
Re: Tede
: 01 sie 2026, 18:51
autor: WesolyJozek
W takim razie chlop zaliczyl regres, w sumie nietypowe w tym wieku
Re: Tede
: 01 sie 2026, 19:05
autor: VerminatorX
Na Odkupieniu i bodajże Kurcie Tede nawinął parę wersów o tym, że przeczytał trochę książek o nazistach, bo był ciekaw, jak Hitler przekonał do siebie lud. Może zaczerpnął parę inspiracji, jak postępować z ludźmi w biznesie i relacjach międzyludzkich?
Ogólnie Tede dosyć wątpliwie traktuje ludzi, aż ciężko to ukryć. Ale z drugiej strony, są ludzie na tym świecie którzy wręcz szukają takich relacji i wpasowują się w swoje poddańcze role jak puzzle. Traktować Tedego jak idola czy autorytet to głupota. Przecież on od dekad mówi, co go najbardziej motywuje w życiu - hajs, hajs i jeszcze raz hajs. A mentalne przeoranie beefem z Rychem tylko ucementowało jego cynizm.
@gods bidness Nawiązując do Twojej wcześniejszej odpowiedzi do mojego posta na temat Winiego nie stającego w obronie Tedego przeciwko Mesowi - przyznaję częściowo rację, Wini nie jest winien Tedemu osłaniania go własną piersią, aczkolwiek gdyby ktoś złorzeczył o moim długoletnim kumplu/koledze, to przynajmniej bym poprosił o zbastowanie albo jakieś konkretne uzasadnienie, a nie natychmiastowe przytaknięcie nadawcy obelg, jak uczynił Wini.
Re: Tede
: 01 sie 2026, 19:19
autor: Hellrazor
Najwyraźniej jest coś o czym nie wiemy między Tede, a Winim dlaczego podstawił w beefie na Mesa.
A może nic nie było i miał w tego hipokrytę z giga ego wyjebane w co też z łatwością uwierzę.
Re: Tede
: 01 sie 2026, 20:00
autor: gods bidness
Np. to, że nawet nie raczy od niego telefonu odebrać ani oddzwonić, tacy to koledzy.
Re: Tede
: 02 sie 2026, 9:42
autor: kkthx
Wyświetlenia go interesowały
Re: Tede
: 02 sie 2026, 10:38
autor: Sionek
Hellrazor pisze: ↑01 sie 2026, 19:19
Najwyraźniej jest coś o czym nie wiemy między Tede, a Winim dlaczego podstawił w beefie na Mesa.
Już przed wywiadem z Mesem mieli powiedzmy lekki zatarg. Ktoś pytał na streamie czy pojawi się u Winiego bo dawno nie był. Tede odpowiedział wtedy, że krótko po wydaniu którejś jego płyty zadzwonił Wini z zaproszeniem żeby pogadać przy tej okazji. Tylko, że Wini powiedział, że jej nie słuchał jak i kilku poprzednich to Jacek stwierdził wtedy, że nie bardzo mają o czym gadać jeśli Wini nie jest na bieżąco i przyjdzie dopiero jak ten nadrobi zaległości, bo Tede nie chce już tam chodzić gadać o dupie maryny i nabijać mu wyświetleń za frajer.
Re: Tede
: 02 sie 2026, 10:52
autor: edenmar
Sionek pisze: ↑02 sie 2026, 10:38
Wini powiedział, że jej nie słuchał jak i kilku poprzednich