Re: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly (2015)
: 15 mar 2020, 19:15
Nie wiem co napisać.
Uwielbiam. Ścisły top w moim zestawieniu ogolnomuzycznym.
Uwielbiam. Ścisły top w moim zestawieniu ogolnomuzycznym.
Bo? Co Ci się nie zgadza na tej płycie?
Jeśli zdegenerowani murzyni skaczący po autach i rozpierdalający sklepy w rytm piosenek Kendricka to jest ten wpływ na politykę to faktycznie Malcolm X rapu
Inaczej-był to album zaangażowany w politykę, odcisnął spore piętno nie tylko na muzyke jako taką, album miał szerszy aspekt, nie jest tylko rozrywkowym doświadczeniem, porusza kilka istotnych spraw rasowych, świadomościowych itp.Moltisanti pisze: ↑16 mar 2020, 12:43Jeśli zdegenerowani murzyni skaczący po autach i rozpierdalający sklepy w rytm piosenek Kendricka to jest ten wpływ na politykę to faktycznie Malcolm X rapu
pisałem, że w tym szeregu są płyty lepsze i gorsze od TPAB, ale wszystkie dostarczały coś nowego do hip-hopu, troche co innego miałem na myśli pisząc o zachowawczości, wszystkie wrzucone w poście przeze mnie płyty wytyczyły w jakiejś mierze ścieżke rozwojową, dodały do rapu coś czego wcześniej tu nie było, a problem TPAB polega na tym, że to jest płyta patrząca w przeszłość (m.in. dlatego że zrobiona wbrew trendom rozwojowym w ZHH 2015, ale nie tylko, bo taki tyler z prądami nie płynie, a swoje dorzuca) i w gruncie rzeczy nic istotnego w samej muzyce hip-hopowej nie zmieniła, mówiąc w skrócie [mention]Chojny[/mention] nazwał kiedyś Kendricka beneficjentem dobrych i sprawdzonych rozwiązań - i w sumie do tego się sprowadza moje główne zastrzeżenie
ale my tu piszemy o muzyce akurat