gods bidness pisze: ↑10 sty 2025, 15:16
Dla mnie też się zestarzał słabo
na pewno 99 problems, które w typowym dla Ryśka Rubina post-2000s stylu zostało wypatroszone przez loudnesswarową kompresję. potwornie źle się tego słucha, nawet mając na uwadze bezbledny performens naszego hosta
napisalem ze dwa lata temu o jakosci bitow tu, i co do tego dość znacznie zmienilem zdanie, a wlasciwie to przejrzalem na oczy i zdjalem fanowskie okulary. podklad eminema kukurydziany w chuj, 9th wonder też klasycznie osrał track swoimi rozjebanymi w miksie paskudnymi snare'ami; jakim cudem ten człowiek miał taki rep w dwutysięcznych? doslownie kazdy jego bit wydany po 2010 jest o galaktyki lepiej zrobiony (vide duckworth kendrickowy na przyklad). trzy dość mdlące słuchacza plamy na płycie, która rzekomo słynie z producenckiego rozmachu. niemniej trza przyznać, że cała reszta faktycznie odpowiada tejże reputacji