A pomyśleć że do współpracy Erica z Rakimem mogłoby w ogóle nie dojść bo na nagrywkę z Ericem zaproszony był Freddie Foxx który to się spóźnił jak dobrze pamiętam i pojawił się właśnie Ra w zamian
A, jeszcze dodam że Freddie Foxxx Is Here wyprodukowane właśnie przez Erica które wyszło w 89 było totalnie miałkim gównem i dopiero na niewydanym nota bene Crazy Like a Foxxx freddie brzmiał zajebiście w tej swojej agresywniejszej konwencji.
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 06 sty 2025, 16:35
autor: 4-HO-MET
No to były takie czasy. Chodzili z demami osobiście do labeli, nie było telefonów, składy były formowane w przypadkowych sytuacjach, spontanicznych spotkaniach w studiach. W przypadku Erica B. i Rakima to było tak, że Eric szukał rapera żeby stworzyć grupę, jakiś promotor zaproponował mu Foxxa. Poszli do jego domu, ale go nie było Promotor wtedy rzucił drugą opcję, czyli Rakima.
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 06 sty 2025, 16:37
autor: ConeyIsland
Dokładnie. Brat Rakima jak kojarzę był chyba kimś od dźwięku i to on szepnął komu trzeba że jego młodszy brachu ma zadatki na nie najgorszego mc
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 06 sty 2025, 16:42
autor: 4-HO-MET
No dokładnie, a ten promotor znał Rakima, bo byli w jednej drużynie futbolowej Tutaj mówi:
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 12 sty 2025, 12:51
autor: ZRO
ConeyIsland pisze: ↑02 sty 2025, 12:01
A wrzucę tutaj.
Jako że w ub. miesiącu skończyłem czytać świetną książkę Hip-Hop Is History Questlove'a z The Roots, wzięło mnie na lata 80. w hip hopie. Przyznam, że moja wiedza na temat lat przed 1985 powiedzmy była dość znikoma. Oczywiście znałem klasyki umieszczane w co drugiej topce ale żeby coś więcej to jakby no niekoniecznie. Klepnąłem taką playlistę ułożoną chronologicznie jak poniżej. Oczywiście takich playlist jest pińcet ale frajdę miałem z samego jej układania Umieściłem w niej najgłośniejsze nuty z tamtej dekady. Pewnie coś mimo wszystko pominąłem ale co tam. A nuż ktoś sobie w tle odpali.
No tak bez Digital Underground, to trochę słabo
no i Mix A Lot
początki Geto Boysów i ta stylówka jak uliczny Run DMC.
śmierć konfidentom
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 12 sty 2025, 13:36
autor: ConeyIsland
Humpty Dance to rok 1990 a playlistę zrobiłem do 1989
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 12 sty 2025, 13:44
autor: ZRO
Ja to traktuję jako 89 bo wtedy singiel już był w wersji fizycznej. Ale nie ma problemu
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 12 sty 2025, 13:45
autor: 4-HO-MET
Humpty Dance linia basu wgniata w beton.
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 12 sty 2025, 13:51
autor: ConeyIsland
Już nie pod ten temat de facto, ale machnąłem też dla siebie niedawno playlistę z lat 90-92. Powiedzmy, że chronologicznie, bo na miesiące nie zwracałem uwagi ale na lata wydania raczej
Btw, nie ma tematu o 90s...?
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 12 sty 2025, 14:22
autor: 4-HO-MET
Z typowaniem w 90 to można popłynąć.
Za to ten wycinek 90-93 odróżnia się od reszty dekady, mniej więcej od nasa i wu tangu robi się duża zmiana.
To dorzucę Ci do playlisty:
Spoiler
Obowiązkowo remix
Spoiler
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 13 sty 2025, 8:47
autor: ConeyIsland
Dzięki za wrzutki. Jak mogłem o CMW zapomnieć?!?!?
W dalsze lata się nie pcham, bo każdy rok z lat 93-96 miałby grubo 100+ numerów
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 20 sty 2025, 8:48
autor: ConeyIsland
Jako że wczoraj skończyłem czytać kultową książkę Ego Trip to machnąłem na szybko kolejną playlistę
Z lat 1979 - 1998 są to numery, które autorzy dali w TOP3 kawałków z poszczególnych lat. Ułożyłem je możliwie chronologicznie. A nuż ktoś tam będzie chciał sobie w tle puścić
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 01 lut 2025, 22:23
autor: Jose
Z nieciekawych ciekawostek: pod koniec tej dekady wyszedł album Arabian Prince'a - zapomnianego członka NWA. Single puszczał już w połowie 80s, takie typowe połaczenie elektro i rapu.
W NWA głównie pomagał w produkcji i zostawił wokale na "NWA and the Posse" i w ostatnim kawałku na "Straight Outta Compton", ale w momencie wydawania tego drugiego albumu chłopaki się pokłócimy i Prince odszedł z zespołu. W 1989 roku wydał album "Brother Arab", no i kurde chyba brzmi deczko "staro" jak na 89, bardziej czuć wajb połowy dekady niż końca. Na pewno to o wiele lżejszy materiał niż rzeczy NWA, momentami bardzo taneczny, są kawałki też zupełnie inne - w których gada. Ogólnie jest lepszym producentem niż raperem, ale z ciekawości można odpalić i pobujać sie do niektórych kawałków.
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 02 lut 2025, 13:40
autor: MasterP
+ chyba pierwsza rapowa okladka od mike miller'a
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 02 lut 2025, 14:03
autor: ConeyIsland
Up
Props za ciekawostkę.
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 11 lut 2025, 12:32
autor: ConeyIsland
Będąc nadal w procesie odsłuchu krążków z lat 80-tych, usłyszałem w poniższym numerze z debiutu Public Enemy w 0:45 fragment, który potem Krayzie Bone wykorzystał w moim ulubionym jego numerze, do którego bujałem się latem 2009
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 11 lut 2025, 21:53
autor: 34beatajuice
A Too Short?
Re: Najlepszy album dekady 1981-90
: 02 kwie 2025, 18:51
autor: ConeyIsland
4-HO-MET pisze: ↑03 sty 2025, 21:28
Dodałbym jeszcze Kool G Rap & DJ Polo - Road to the Riches.
Dzisiaj zobaczyłem, że mój faworyt z tej płyty - It's a Demo - to pierwszy kawałek G Rapa i to z 1986 roku Ja pierdole, ładnie on tam wyprzedził czasy.