Strona 2 z 3
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 20 sty 2023, 18:11
autor: gods bidness
Ja tam tych horror kawałków nie lubię. Ale dobrze Flinty powiedziały, że u niego nie jest to sztuka dla sztuki, tylko wynika ze spojrzenia na kondycję ludzką. I nie jest to halloweenowe fajansiarstwo, tylko czasem faktycznie przekminione i w swym brudzie i smrodzie poetyckie linijki.
„To tylko sok z drugiego człowieka”. PIH jest najstraszniejszy.
https://flint.blog.polityka.pl/2022/10/ ... szniejszy/
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 24 sty 2023, 11:25
autor: CL500
Pamiętam, że jadąc na wakacje do Chorwacji trzeba było sobie zgrać jakąś muzę na bieda odtwarzacz mp3 i padło na ten materiał, kompletnie nie pasowało to klimatem do takiego wyjazdu, no ale w drodze płyta była katowana i bardzo dobrze to wchodziło.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz(Ft.Chada & Lukasyno), W górze szkła(wódka), Rosyjska ruletka, Co było a nie jest(Ft. Brudne Serca) - jak dla mnie najlepsze tracki z tego albumu, fajnie, że akurat leciały po sobie, Rany Kłute też wtedy imponowały, chociaż teraz śmieszą.
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 25 sty 2023, 9:01
autor: 2rzyn
Rany klute od zawsze beka przez fokusa
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 25 sty 2023, 16:25
autor: Rogaliusz
Jakiś tam osobisty klasyk dla mnie. Kolejne ruchy Piha zdecydowanie na nie (można jeszcze te Dowody Rzeczowe uznać za poprawne, ale nic poza tym) stąd waga tego wydawnictwa mocno u mnie spadła. Pamiętam jak z moją byłą słuchaliśmy "Śmierć nas nie rozłączy" co to były za emocje?!

Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 31 paź 2023, 10:00
autor: moxxi
Wracam po raz kolejny, wchodzi za każdym razem tak samo

Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 13:38
autor: Burak
Zastanawiam się który dwupłytowy album hh jest najlepszy, czy kwiaty zła, czy tede hhh. Chyba zależy to od mojego humoru
Swoją drogą po zapoznaniu się z beefem z Duże Pe i jego albumami, myślę że PiH to jest jeden z najbardziej niedocenionych polskich raperów na slizgu/slizgawce
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 13:46
autor: Jose
imo na Ślizgu był doceniany w chuj (zasłużenie), teraz nikt o nim nie gada, ale to dlatego, że od drugiego Dowodu była już równia pochyła, ale na pierwszych solówkach było dużo dobrych kawałków, które przetrwały próbę czasu
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 13:50
autor: Popi
Twórczość piha po 2012 jest przeciętna. Pierwsze trzy albumy ostre jak maczeta
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 13:57
autor: chuj
Sieloo pisze: ↑20 sty 2023, 17:58
Najlepsza płyta Piha
to był debiut.
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:31
autor: Burak
Jose pisze: ↑17 sie 2025, 13:46
imo na Ślizgu był doceniany w chuj (zasłużenie)
w moich latach aktywności (czyt. czytania bez pisania) nie pamiętam żeby tak było, ale może mam dziury w pamięci
może wcześniej był propsowany, ale z czasem te propsy się zamieniły w obojętność, niesłusznie
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:37
autor: rany1odbytu
Mam z tą plytą tak że teksty zazwyczaj robią wrażenie, ale przez glos Piha i bity jakoś nie jestem w stanie zostać na dłużej. Tutaj już zarzuty Dużego Pe że nawija jakby miał zatwardzenie rzeczywiście mają trochę uzasadnienie :/ Gdyby było flow jak jak na 17/debiucie i bity np. Szychy (z którym wydaje mi sie ze Pihu miał najlepszą chemie) to byłby klasyk
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:39
autor: Burak
dla mnie to rapowanie jakby miał zatwardzenie to jest celowy zabieg stylistyczny, no ale opinii tyle ile ludzi
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:42
autor: Ocherz
Ale na "Zgniłych sumień cmentarz" to zatwardzenie brzmi zajebiscie i daje klimatu
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:43
autor: rany1odbytu
Też możliwe. Ale jednak te pchające na sznur linijki podane zimnym głosem na "Wielkiej niewiadomej" czy wkurwienie i testosteron na "Alarmach" i "krew..." Bardziej do mnie trafiają
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:50
autor: Burak
beka że PiH jakoś mógł załatwić feat Brudnych Serc (za co props dla nich), a inni mega przekminieni gracze spoceni dwoili się i troili a i tak nie mogli załatwić featu (podobnie było z featem Eisa dla Problemu)
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:50
autor: Ocherz
No akurat pih też miał to pierdolnięcie krótkimi i zwięzłymi wersami i trafiały, nawet słynne
siema pihu z tej strony co u mnie słychać?
Jak zwykle, stare kurwy nie chcą zdychać
w ogóle to dobry raper, tylko standardowo jak bardzo wielu odjebał swoje co miał zrobić , a później jakoś uleciała ta charyzma w nawijce
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:54
autor: Malloy
Ale mi płytę z Chadą przypomniałeś tym dwuwersem, węgiel zrzucałem do niej w któreś wakacje
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:54
autor: 2rzyn
Burak pisze: ↑17 sie 2025, 14:50
beka że PiH jakoś mógł załatwić feat Brudnych Serc (za co props dla nich), a inni mega przekminieni gracze spoceni dwoili się i troili a i tak nie mogli załatwić featu (podobnie było z featem Eisa dla Problemu)
Pih sie zna dlugo ze zkibwoyem wiec po kolezensku poszlo. To zawsze latwiej niz nagrac u obcego typa.
Co do kwiatow zla i hhh to te pierwsze maja troche chujowych bitow i zapychaczy a hhh to w wersji ze spalonego dysku jest duzo lepsze, tym bardziej bitowo.
Po ostatnim feacie u Weny boje sie sprawdzac jakichkolwiek nowosci od piha

Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:54
autor: chuj
@Burak no to ewidentnie jest zabieg, tyle, że do wykorzystania max na 5 flow na album, a nie non stoper tak lecieć co po prostu męczy mnie jako słuchacza
Re: PIH - Kwiaty Zła (2008)
: 17 sie 2025, 14:56
autor: Burak
Kurwa, weź to i przepal