Chojny pisze: ↑14 maja 2019, 16:45
wydaje mi się że nawet jak przez dziesięć kolejnych lat kendrick nagrałby kolejnych kilka co najmniej dobrych albumów (a może i klasyków)
nie nagra, patrząc na jego dotychczasową karierę, wiek i tragiczne damn nikt nie powinien się nawet łudzić, że będzie inaczej, w ogóle w tej chwili to jest chyba największy przehajp w branży obok drake`a
Chojny pisze: ↑14 maja 2019, 16:45
to spora grupa słuchaczy dalej twardo się będzie upierać przy tym że jeszcze nie, za wcześnie, bo przecież nas czy jay-z zaczęli te kilkanaście lat wcześniej w świętych latach dziewięćdziesiątych i z tego powodu nikt im nigdy nie dorówna bo nie i chuj
ale przecież imho jest dokładnie odwrotnie, dla niego jest już za późno na zostanie goatem, potencjału na to w sumie nie miał nigdy, jeżeli w wieku ponad 30 lat z bardzo dobrym zapleczem realizacyjnym, ogromnym doświadczeniem itd., robi tak przeciętne albumy jak damn i psuje sobie dyskografie, to to chyba ostatecznie rozwiewa wątpliwości co do swojej osoby
a złota era rapu mnie niewiele obchodzi pod tym względem, była chujowa w przeważającej mierze, niech jej ziemia...
Chojny pisze: ↑14 maja 2019, 16:45
nas z jego siedmioletnim "illmaticiem" już miał status absolutnej, niepodważalnej legendy. daczego w przypadku k-dota jest za wcześnie, zwłaszcza że ten jego artystyczno-komercyjny run od "section.80" do dziś jest dużo bardziej spektakularny i udany niż ówczesny przebieg kariery nasa?
spektakularność - zwłaszcza komercyjna - to nie wszystko, niemniej porównanie lamara z nasem - jednym z najbardziej przehajpowanych raperów z 90 całkiem na miejscu,
przy całym moim braku sympatii illmatic jest (symbolicznym) kamieniem milowym w rapie i realnie całkiem sporo zmienił (btw dla mniena tym właśnie polega problem tej płyty, że pchnęła rap nie w tę stronę co powinna)
a dyskografia kendricka, nawet gkmc i tpab - płyty na dobry+, jest mocno zachowawcza i konserwatywna, szczególnie jaskrawie widać to dzisiaj, kiedy ma spore kłopoty, żeby od strony artystycznej załapać się do top10, nie mówię o sprzedaży ofc, ale tak było od samego początku
Dill pisze: ↑14 maja 2019, 17:17
chociażby dlatego, że są raperzy z większą ilością albumów, które można powiedzieć, że przeszły próbę czasu, zmieniających się trendów itd. nie wiem czy DAMN będziemy słuchać za 10-20 lat.
nie będzie słuchane, tak samo jak s80 albumy na najwyżej przeciętne+, o xDnielegalach nie mówiąc, tak samo jak z dużym prawdopodobieństwem nie będą słuchane gkmc i tpab
z raperów ur 80/90 doceniany będzie rocky, sgp, tyler, travis czy zwłaszcza thugger – z tego pokolenia najrozsądniejszy kandydat do goata, a kendrick będzie miał za te 10/20 lat pozycję i opinię jaką teraz ma papoose albo inny fabolous
Dill pisze: ↑14 maja 2019, 17:17
kendrick tworzy niecałe dziesięć lat i już uznajemy go za największego, dajmy mu tę dziesięć lat, jak się rozwinie w kolejnej epoce, trendy się zmienią. jeśli jego wpływ na grę się nie zmieni, pozostanie dalej w firmie to spoko.
nie rozwinie się, całą karierę płynie z prądem i tylko dostosowuje się do trendów, pod względem artystycznym nic do rapu nie dorzucił od siebie,
zmiany które ewentualnie u siebie wprowadził nie wnosiły niczego przełomowego, żeby nie zrazić przeciętnego odbiorcy, co szczególnie widać na damn, rap konserwatywny, zachowawczy, a przede wszystkim populistyczny, powiedziałbym że kendrick to taki amerykański ostr
btw żeby nie było, wyostrzałem i wyjaskrawiałem mocno tezy, ale generalnie uważam jak napisałem, jakbym to pisał poza forumek, to bym złagodził, ale ogólny wydzwięk byłby zbliżony