Nie rozumiem porównań do Kę skoro on po prostu stał się chujowym raperem i produktem i taki był pewnie jego cel jak sobie przypomniał czasy jak zapierdalał z listami po Radomiu. Knap też nie pije (czy tam ograniczył, chuj w to) a przecież jego projekty w tym roku są mega, Peja też nie pije a ostatnie dwie płyty to chyba powrót do jakiejśtam formy po ciągłym regresie więc to nie jest żadna reguła.
Czekam bo chętnie posłuchałbym nowego Laika ale z drugiej strony no bity na drugiego milczmena też leżą i leżą i leża i nic z nich nie ma
Mam nadzieję że odstawienie przyśpieszy proces twórczy Laika