The Game - The Documentary (2005)
Re: The Game - The Documentary (2005)
Widzę, że nikt nie wymienił, więc zrobię to ja: Like Father, Like Son z Bustą to piękny numer, niesamowicie buja. Cała płyta bardzo dobra w ogóle.
Re: The Game - The Documentary (2005)
Podbijam klasyczka 
Jechałem sobie w ten mglisty poranek autem słuchając debiutu gracza. Poniższe numery się nie starzeją, nadal zajebiście banglają.
Westside Story
Dreams
Hate it or love it
Don't Need Your Love
Church for Thugs
Put You on The Game
No More Fun and Games
Where I'm From
"How we do" skutecznie mi obrzydził redaktor Mateusz swoim "coverem" czy tam "remixem".
Jechałem sobie w ten mglisty poranek autem słuchając debiutu gracza. Poniższe numery się nie starzeją, nadal zajebiście banglają.
Westside Story
Dreams
Hate it or love it
Don't Need Your Love
Church for Thugs
Put You on The Game
No More Fun and Games
Where I'm From
"How we do" skutecznie mi obrzydził redaktor Mateusz swoim "coverem" czy tam "remixem".
Re: The Game - The Documentary (2005)
50 oddał mu nie tylko how we do, westside story i hate it or love it ale też: special, church for thugs, higher czyli 1/3 płyty, w tym pierwsze trzy single, na bank pomagał mu też pisać inne refreny albo go tego uczył. Do tego później sam go przebił sprzedażowo płytą bez tych hitów, co tylko pokazuje jakim kotem był wtedy 50.
W każdym z tych kawałkow słychać ze to hook wymyślony przez krola melodii z tamtych czasów.
Niemniej Game ma mega charyzmę, stylowe i głos i to nie mogło się nie udać.
Dla mnie klasyk. Ostatni zachodni klasyk przed erą kendricka.
Latami marzyłem o pojednaniu centa i game’a ale już w sumie dawno się pogodziłem z tym ze to niemożliwe bo Game jest niestabilny emocjonalnie a do tego w beefie były trupy
W każdym z tych kawałkow słychać ze to hook wymyślony przez krola melodii z tamtych czasów.
Niemniej Game ma mega charyzmę, stylowe i głos i to nie mogło się nie udać.
Dla mnie klasyk. Ostatni zachodni klasyk przed erą kendricka.
Latami marzyłem o pojednaniu centa i game’a ale już w sumie dawno się pogodziłem z tym ze to niemożliwe bo Game jest niestabilny emocjonalnie a do tego w beefie były trupy
Re: The Game - The Documentary (2005)
Game jeszcze nie wszedł w tryb farmazonstwa i totalnego opierania się na gimmickach typu ten nieustanny namedropping i próby naśladownictwa flow i kadencji każdego rozpoznawalnego rapera w stanach zjednoczonych ameryki (co notabene wychodziło mu zaskakująco dobrze, ale to wiocha i tak xd)
Już na Adwokacie Doktora odpalają się przypalowe jazdy, ta jego obsesja na punkcie Dre po wyjebaniu z aftermath jest na granicy jakiejś obsesji i histerii momentami
Bity fajne, ale taki tu jest roster że trudno by było inaczej. Pojebany budżet musiała mieć ta płyta.
Dodano po 5 minutach 50 sekundach:
Znaczy, no namedropping jest (Dreams, oczywiście), ale jest to w tym numerze uzasadnione konwencją utworu + oceniając z ówczesnej perspektywy nie był to jeszcze gimmick
co nie
Już na Adwokacie Doktora odpalają się przypalowe jazdy, ta jego obsesja na punkcie Dre po wyjebaniu z aftermath jest na granicy jakiejś obsesji i histerii momentami
Bity fajne, ale taki tu jest roster że trudno by było inaczej. Pojebany budżet musiała mieć ta płyta.
Dodano po 5 minutach 50 sekundach:
Znaczy, no namedropping jest (Dreams, oczywiście), ale jest to w tym numerze uzasadnione konwencją utworu + oceniając z ówczesnej perspektywy nie był to jeszcze gimmick
co nie
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
RAP GAME TOM HANKS
Re: The Game - The Documentary (2005)
Może go zrujnowało to, ze dre niejako „wybrał” 50 centa z ny a nie „swojego” z bompton.
No bo, żeby później gadać publicznie, że więcej zawdzięcza kanye westowi niż dre i fiftiemu to niezła odklejka
Ostatnio zmieniony 15 paź 2025, 11:10 przez Karleone, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Game - The Documentary (2005)
I say uh red rolls white ceiling
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
RAP GAME TOM HANKS
Re: The Game - The Documentary (2005)
Na fifciaka też miał niezłą obsesje bo wydał na niego dziesiątki godzin dissow xd
Myślicie że ktoś to kiedyś przebił? W liczbie wojujących linijek jednego rapera na drugiego
Myślicie że ktoś to kiedyś przebił? W liczbie wojujących linijek jednego rapera na drugiego
Re: The Game - The Documentary (2005)
chada na bitach the game mam gdzieś w katalogu niewydanych projektów, dzięki za podbitkę
- ConeyIsland
- Posty: 6124
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: The Game - The Documentary (2005)
Zawsze wolałem Doctor's Advocate od Documentary, co nie znaczy że debiut mam za gorszy. Czy klasyk? No chyba nie, nie sądzę. Charyzma, otoczka, PR - tak, topka; natomiast tekstowo Game leżał, no halo
Bity oczywiście forteca, co jeden to lepszy. Jak miałbym wybrać ulubiony to nie wiem... Westside Story? Church for Thugs? Put you on the game? Na osobny bowdown zasługują cudne refreny Nate Dogga, kocham
Na reddicie swego czasu widziałem masę komentarzy, że powinien go Dre wziąć na to Halftime Show. Imo dobrze że go tam nie było, nie ta liga.
Na reddicie swego czasu widziałem masę komentarzy, że powinien go Dre wziąć na to Halftime Show. Imo dobrze że go tam nie było, nie ta liga.
Re: The Game - The Documentary (2005)
Tak w ogóle to w produkcję kawałka Hate it or Love it wpisani są Cool & Dre oraz Dr. DRE. I się zastanawiam czy doktorek cokolwiek przy tym ponadczasowym numerze pomógł, bo nawet drumsy są w całości zrobione przez Cool & Dre, które wykorzystali z identycznym patternem w tym kawałku:
Pewnie siedział w studiu i się bujał do tego tylko. Powiedział OK DOBRE i elo.
Pewnie siedział w studiu i się bujał do tego tylko. Powiedział OK DOBRE i elo.
Re: The Game - The Documentary (2005)
Na yt są filmiki jak cool and dre pokazują jak stworzyli ten beat
Więc pewnie nie mylisz się wcale odnośnie zaangażowania doktora w ten podkład
Dodano po 1 minucie 32 sekundach:
Chociaż ten beat to praktycznie sam sampel więc może to doktorek go znalazł
Więc pewnie nie mylisz się wcale odnośnie zaangażowania doktora w ten podkład
Dodano po 1 minucie 32 sekundach:
Chociaż ten beat to praktycznie sam sampel więc może to doktorek go znalazł
Re: The Game - The Documentary (2005)
Myślę, że sampel to ich robota w całości. Jak i cały bit. 
Chyba, że Dr. Dre coś tam pomógł z mixem/masteringiem. Tego nie wykluczam.
Chyba, że Dr. Dre coś tam pomógł z mixem/masteringiem. Tego nie wykluczam.






