Strona 2 z 3

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 12:26
autor: oldschool
FruitOffTheWall pisze: 18 sie 2025, 10:56 Recenzje tej płyty były dobre, kurwa nie pierdolcie mi ze jak to wychodziło to pisaliście jakieś głupoty z chuja kurwa, leciały pewnie na ślizgu
No ale Owoc co z tego? Jak po latach zdanie się zmieniło, to nic złego w przyznaniu Flintowi racji, że on pewne rzeczy zauważył wcześniej.

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 12:42
autor: Jose
FruitOffTheWall pisze: 18 sie 2025, 10:56 Recenzje tej płyty były dobre
to weź jakąś podrzuć, bo było 4,5/6 na glamrapie, od gościa, który 4-/6 dał dioxowi i na jakimś blogu 8/10, a z poważniejszych ludzi to Flint jak widać wyżej się przejechał po tym


w ogóle tam jeszcze była akcja, że na pierwszym koncercie Eripe był napierdolony fest, nie?

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 12:43
autor: oldschool
Ta




Ale rozgrzewka przed koncertem w postaci 10 browarów to raczej do tematu żule w rapie

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 13:56
autor: FruitOffTheWall
Jose pisze: 18 sie 2025, 12:42 to weź jakąś podrzuć, bo było 4,5/6 na glamrapie, od gościa, który 4-/6 dał dioxowi i na jakimś blogu 8/10, a z poważniejszych ludzi to Flint jak widać wyżej się przejechał po tym
kurwa w 2013 to byłem szczylem i aż tak tego nie kminiłem i nie robiłem takich obliczeń matematycznych kto komu jak dawał i w sumie za poważnego recenzenta miałem tylko kaabana ale masz tutaj o https://muzycznyszymon.wordpress.com/20 ... tyka-2013/

no propsy leciały zewsząd

oldschool pisze: 18 sie 2025, 12:26 No ale Owoc co z tego? Jak po latach zdanie się zmieniło, to nic złego w przyznaniu Flintowi racji, że on pewne rzeczy zauważył wcześniej.
szczerze, nie wiem nawet czy aż tak ta moja opinia pije do tej recenzji flinta. Bardziej jak słyszę takie opinie jak np. Horry wrzucił że pih miał kurwa racje ze quebonafide to nie jest hiphop xD ( chyba że to jakaś beka i nie skumałem czopki)

Jakoś trochę irytuje mnie to umniejszanie que, nie jestem jakiś sajko ale chłop jest jedna z nielicznych ludzi w meju (heh pozdro rivaldo) którą szanuje i ma w sobie RAP

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 14:07
autor: Jose
kurka rurka, jak piszesz o Eklektyce to zgoda, nie skleiłem tej myśli uwolnionej i myślałem, że to o Płycie roku z tymi recenzjami

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 15:32
autor: Jasion94
Przestancie mi bydlaki Quebonafide umniejszać i go szkalować

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 15:46
autor: 2do5
FruitOffTheWall pisze: 18 sie 2025, 13:56 Jakoś trochę irytuje mnie to umniejszanie que, nie jestem jakiś sajko ale chłop jest jedna z nielicznych ludzi w meju (heh pozdro rivaldo) którą szanuje i ma w sobie RAP
zajebiście rapowy gość co na ostatnim projekcie rapu nie uwzględnił, a kiedy łaskawie uwzględnił jeszcze na poprzednim albumie wydanym pół dekady temu, to wpierw latał po dzień dobry tvn z miną jak srający kot na pustyni bo tylko wtedy wielce artystyczne dzieło 4/10 mogło się złożyć w enigmatycznego megazorda hype'u, ja pierdole w takim razie bedoes przy nim biorąc pod uwagę bieżące ruchy powinien mieć honorowe miejsce w hiphopowej valhalli

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 15:48
autor: ffeee
Analiza wsteczna zawsze skuteczna, płyta roku wychodziła w otoczeniu propejnów, szopsów i innych kościeyów więc patrząc z tej perspektywy to się nadal się broni po latach (minus rondlarz)

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 15:58
autor: bronek
2do5 pisze: 18 sie 2025, 15:46
FruitOffTheWall pisze: 18 sie 2025, 13:56 Jakoś trochę irytuje mnie to umniejszanie que, nie jestem jakiś sajko ale chłop jest jedna z nielicznych ludzi w meju (heh pozdro rivaldo) którą szanuje i ma w sobie RAP
zajebiście rapowy gość co na ostatnim projekcie rapu nie uwzględnił, a kiedy łaskawie uwzględnił jeszcze na poprzednim albumie wydanym pół dekady temu, to wpierw latał po dzień dobry tvn z miną jak srający kot na pustyni bo tylko wtedy wielce artystyczne dzieło 4/10 mogło się złożyć w enigmatycznego megazorda hype'u, ja pierdole w takim razie bedoes przy nim biorąc pod uwagę bieżące ruchy powinien mieć honorowe miejsce w hiphopowej valhalli
No i to jest rap, propsy dla quebo ze mu sie chcialo w ogole w to bawic, pamietam jak chlop jezdzil na jakies dozynki i sobie freestylowal, np z tego klipu wylewa sie tyle pozytywnej hiphopowej energii ze moglby sie nazywac slonce i by mu (temu klipowi) to umniejszylo:



Dodano po 36 sekundach:
A no i porzucic rap bo juz sie nie jara rapem to tez jest rap

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 16:15
autor: 2do5
bronek pisze: 18 sie 2025, 15:58 A no i porzucic rap bo juz sie nie jara rapem to tez jest rap
cały świat jest hibhobem, michał wiśniewski co nigdy nie zaczął rapować bo mu się nie chciało też

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 16:32
autor: bcn
moze hiphop to przyjaciele ktorych poznalismy po drodze

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 16:34
autor: bronek
@2do5 Dokladnie, props ze znasz ten numer queby ze pije wode i slucha ich troje, doceniam followup ;) A tak na powazniej to hiphop jest tym czym nazywaja go ludzie, jak wiekszosc uzna ze mw jest hiphopem to tak bedzie i zaden slownik czy encyklopedia tego nie powstrzyma tylko sie dostosuje w kolejnych wydaniach :joint:

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 18:05
autor: Clay
Przesłuchałem sobie Eklektykę po latach i faktycznie paskudnie się zestarzała biorąc pod uwagę że w 2013 jarałem się całością jak pojebany, do tego brzmi to gorzej niż powinno przez zdaje się niedopracowany miks i mastering.

Na dzisiaj jedyne kawałki które puściłbym jeszcze raz jeszcze raz to Hossa (Trzy Sześć jaki featuring :bowdown:), Codzienność przez refren, Eden Hazard, Polis i może Open Bar.


Jednak wciąż należy pamiętać o okolicznościach, w czasach słusznie minionych (lata 2013-2015?) taki rap dla wielu był atrakcyjny

z Płytą Roku zakładam że jest podobnie, Ezoterykę muszę sobie przypomnieć bo pewnie dużo lepiej zniosła próbę czasu, jakieś Harry Angel, kawałek z Mesem, hype, voodoo...

Jak na początku za młodu byłem jego sajko to dość szybko mi przeszło, te pierwsze płyty przez ten tryhardowy, gierkosłowny punchline rap słabo się starzeją, w późniejszych rzeczach czegoś zawsze mi brakowało i z czasem coraz mniej go słuchałem. Sam nie wiem czy on nigdy nie nagrał płyty na miarę swoich możliwości, czy może po prostu to jest jego max

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 18:10
autor: chuj
Clay pisze: 18 sie 2025, 18:05 Sam nie wiem czy on nigdy nie nagrał płyty na miarę swoich możliwości
nagrał i romantic psycho się ona nazywa.

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 19:44
autor: gods bidness
oldschool pisze: 18 sie 2025, 12:43 Ta




Ale rozgrzewka przed koncertem w postaci 10 browarów to raczej do tematu żule w rapie
Kurwa, co ostatnio nie trafiam na jakieś materiały z tym eripe, to typ bez kitu wszędzie się zachowuje i wygląda jakby miał orzeczenie.

Obrazek

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 19:44
autor: oldschool
@gods bidness zobacz to:

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 19:46
autor: przedszkolanek
Piters pisze: 18 sie 2025, 10:35 Niegotowi byliśmy na te recenzje Flinta, bez kitu idzie się zgodzić teraz ze wszystkim
marmolad_k2 pisze: 18 sie 2025, 11:45 Pan Fllint to jest profesjonalista jednak
przypominam, że nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje dobrą godzinę
ffeee pisze: 18 sie 2025, 15:48 Analiza wsteczna zawsze skuteczna, płyta roku wychodziła w otoczeniu propejnów, szopsów i innych kościeyów więc patrząc z tej perspektywy to się nadal się broni po latach (minus rondlarz)
przypomnę tylko, że w okolicach eklektyki (rok w te i we wte) wyszły też takie rzeczy jak:
Zioło Zioło - Hip Hop
Pezet - Radio Pezet
Zeus - Zeus. Nie Żyje.
O.S.T.R. X Hades - HAOS
PRO8L3M - C30-C39
Rasmentalism - Za Młodzi Na Heroda
Ten Typ Mes - Trzeba było zostać dresiarzem
Kaz Bałagane x Belmondo - Sos, ciuchy i borciuchy
TrooM & ka-meal - Primus Luporum
Kuba Knap - Lecę, chwila, spadam
Żyto - Wiry
PRO8L3M - Art Brut
nie jestem fantem wszystkich tych płyt, ale pisanie, że poza eklektyką wychodził wtedy kosciey i wieszak zdr to duże nadużycie

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 20:10
autor: BigBonus777
Początki kariery Quebo to czasy mojego liceum, także pamiętam, że zajawa nim czy takimi ancymonami jak Dwa Sławy była przeokrutna.
Modne ciuszki, styl rapowania oparty na jakiś "brykowych" przekminkach imponował ówczesnym małolatom.
Na pewno była to ciekawsza alternatywa od smutnych raperów jak Hucz czy Bisz. Sama postać Que, który się śmiał w twarz truskom i rzucał jakieś hasztagi przyciągała "słagerów" xD
Dzisiaj odpalając te stare płyty jego to czasem można dostać ciary żenady, jak to było zmiksowane, zlepione, oni to puszczali w studio z Lg Cookie czy co ? :dunno: Dzisiejsi raperzy powinni go po czubku całować za wylansowanie śpiewanych kawałków przez raperów i przytankowanie pierwszej fali hejtu za Candy czy Bogini xD

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 20:49
autor: Mito
Quebonafide nigdy nie lubiłem, poza paroma numerami. Ale w kontekście tego co zrobił w tej muzyce, to na pewno jest goat. Brakuje oczywiście jakiś medialnych beefow, natomiast to jak ta kariera została poprowadzona, jak w dobrym momencie zaczął romans z popem i jak monentyzowal swoją muzykę to ogromny szacun. Rapowo też bardzo mocny typ. Na pewno trafił też idealnie w moment, bo kilka lat wcześniej byłby jebany, a kilka lat później, po prostu by przepadł.
Pokłosiem jego sukcesu na pewno są zmiany w plhh, czy dobre, nie mi oceniać.

Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?

: 18 sie 2025, 20:52
autor: FruitOffTheWall
przedszkolanek pisze: 18 sie 2025, 19:46 Żyto - Wiry
ta płyta to wgl to jest jedna z bardziej niedocenianych płyt w pl rapie ever