No ale Owoc co z tego? Jak po latach zdanie się zmieniło, to nic złego w przyznaniu Flintowi racji, że on pewne rzeczy zauważył wcześniej.FruitOffTheWall pisze: ↑18 sie 2025, 10:56 Recenzje tej płyty były dobre, kurwa nie pierdolcie mi ze jak to wychodziło to pisaliście jakieś głupoty z chuja kurwa, leciały pewnie na ślizgu
Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
to weź jakąś podrzuć, bo było 4,5/6 na glamrapie, od gościa, który 4-/6 dał dioxowi i na jakimś blogu 8/10, a z poważniejszych ludzi to Flint jak widać wyżej się przejechał po tym
w ogóle tam jeszcze była akcja, że na pierwszym koncercie Eripe był napierdolony fest, nie?
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Ta
Ale rozgrzewka przed koncertem w postaci 10 browarów to raczej do tematu żule w rapie
Ale rozgrzewka przed koncertem w postaci 10 browarów to raczej do tematu żule w rapie
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- FruitOffTheWall
- Posty: 9213
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
kurwa w 2013 to byłem szczylem i aż tak tego nie kminiłem i nie robiłem takich obliczeń matematycznych kto komu jak dawał i w sumie za poważnego recenzenta miałem tylko kaabana ale masz tutaj o https://muzycznyszymon.wordpress.com/20 ... tyka-2013/
no propsy leciały zewsząd
szczerze, nie wiem nawet czy aż tak ta moja opinia pije do tej recenzji flinta. Bardziej jak słyszę takie opinie jak np. Horry wrzucił że pih miał kurwa racje ze quebonafide to nie jest hiphop xD ( chyba że to jakaś beka i nie skumałem czopki)
Jakoś trochę irytuje mnie to umniejszanie que, nie jestem jakiś sajko ale chłop jest jedna z nielicznych ludzi w meju (heh pozdro rivaldo) którą szanuje i ma w sobie RAP
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
kurka rurka, jak piszesz o Eklektyce to zgoda, nie skleiłem tej myśli uwolnionej i myślałem, że to o Płycie roku z tymi recenzjami
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Przestancie mi bydlaki Quebonafide umniejszać i go szkalować
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
zajebiście rapowy gość co na ostatnim projekcie rapu nie uwzględnił, a kiedy łaskawie uwzględnił jeszcze na poprzednim albumie wydanym pół dekady temu, to wpierw latał po dzień dobry tvn z miną jak srający kot na pustyni bo tylko wtedy wielce artystyczne dzieło 4/10 mogło się złożyć w enigmatycznego megazorda hype'u, ja pierdole w takim razie bedoes przy nim biorąc pod uwagę bieżące ruchy powinien mieć honorowe miejsce w hiphopowej valhalliFruitOffTheWall pisze: ↑18 sie 2025, 13:56 Jakoś trochę irytuje mnie to umniejszanie que, nie jestem jakiś sajko ale chłop jest jedna z nielicznych ludzi w meju (heh pozdro rivaldo) którą szanuje i ma w sobie RAP
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Analiza wsteczna zawsze skuteczna, płyta roku wychodziła w otoczeniu propejnów, szopsów i innych kościeyów więc patrząc z tej perspektywy to się nadal się broni po latach (minus rondlarz)
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
No i to jest rap, propsy dla quebo ze mu sie chcialo w ogole w to bawic, pamietam jak chlop jezdzil na jakies dozynki i sobie freestylowal, np z tego klipu wylewa sie tyle pozytywnej hiphopowej energii ze moglby sie nazywac slonce i by mu (temu klipowi) to umniejszylo:2do5 pisze: ↑18 sie 2025, 15:46zajebiście rapowy gość co na ostatnim projekcie rapu nie uwzględnił, a kiedy łaskawie uwzględnił jeszcze na poprzednim albumie wydanym pół dekady temu, to wpierw latał po dzień dobry tvn z miną jak srający kot na pustyni bo tylko wtedy wielce artystyczne dzieło 4/10 mogło się złożyć w enigmatycznego megazorda hype'u, ja pierdole w takim razie bedoes przy nim biorąc pod uwagę bieżące ruchy powinien mieć honorowe miejsce w hiphopowej valhalliFruitOffTheWall pisze: ↑18 sie 2025, 13:56 Jakoś trochę irytuje mnie to umniejszanie que, nie jestem jakiś sajko ale chłop jest jedna z nielicznych ludzi w meju (heh pozdro rivaldo) którą szanuje i ma w sobie RAP
Dodano po 36 sekundach:
A no i porzucic rap bo juz sie nie jara rapem to tez jest rap
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
@2do5 Dokladnie, props ze znasz ten numer queby ze pije wode i slucha ich troje, doceniam followup
A tak na powazniej to hiphop jest tym czym nazywaja go ludzie, jak wiekszosc uzna ze mw jest hiphopem to tak bedzie i zaden slownik czy encyklopedia tego nie powstrzyma tylko sie dostosuje w kolejnych wydaniach 
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Przesłuchałem sobie Eklektykę po latach i faktycznie paskudnie się zestarzała biorąc pod uwagę że w 2013 jarałem się całością jak pojebany, do tego brzmi to gorzej niż powinno przez zdaje się niedopracowany miks i mastering.
Na dzisiaj jedyne kawałki które puściłbym jeszcze raz jeszcze raz to Hossa (Trzy Sześć jaki featuring
), Codzienność przez refren, Eden Hazard, Polis i może Open Bar.
Jednak wciąż należy pamiętać o okolicznościach, w czasach słusznie minionych (lata 2013-2015?) taki rap dla wielu był atrakcyjny
z Płytą Roku zakładam że jest podobnie, Ezoterykę muszę sobie przypomnieć bo pewnie dużo lepiej zniosła próbę czasu, jakieś Harry Angel, kawałek z Mesem, hype, voodoo...
Jak na początku za młodu byłem jego sajko to dość szybko mi przeszło, te pierwsze płyty przez ten tryhardowy, gierkosłowny punchline rap słabo się starzeją, w późniejszych rzeczach czegoś zawsze mi brakowało i z czasem coraz mniej go słuchałem. Sam nie wiem czy on nigdy nie nagrał płyty na miarę swoich możliwości, czy może po prostu to jest jego max
Na dzisiaj jedyne kawałki które puściłbym jeszcze raz jeszcze raz to Hossa (Trzy Sześć jaki featuring
Jednak wciąż należy pamiętać o okolicznościach, w czasach słusznie minionych (lata 2013-2015?) taki rap dla wielu był atrakcyjny
z Płytą Roku zakładam że jest podobnie, Ezoterykę muszę sobie przypomnieć bo pewnie dużo lepiej zniosła próbę czasu, jakieś Harry Angel, kawałek z Mesem, hype, voodoo...
Jak na początku za młodu byłem jego sajko to dość szybko mi przeszło, te pierwsze płyty przez ten tryhardowy, gierkosłowny punchline rap słabo się starzeją, w późniejszych rzeczach czegoś zawsze mi brakowało i z czasem coraz mniej go słuchałem. Sam nie wiem czy on nigdy nie nagrał płyty na miarę swoich możliwości, czy może po prostu to jest jego max
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
nagrał i romantic psycho się ona nazywa.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- gods bidness
- Posty: 4828
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
@gods bidness zobacz to:
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
przypominam, że nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje dobrą godzinę
przypomnę tylko, że w okolicach eklektyki (rok w te i we wte) wyszły też takie rzeczy jak:
Zioło Zioło - Hip Hop
Pezet - Radio Pezet
Zeus - Zeus. Nie Żyje.
O.S.T.R. X Hades - HAOS
PRO8L3M - C30-C39
Rasmentalism - Za Młodzi Na Heroda
Ten Typ Mes - Trzeba było zostać dresiarzem
Kaz Bałagane x Belmondo - Sos, ciuchy i borciuchy
TrooM & ka-meal - Primus Luporum
Kuba Knap - Lecę, chwila, spadam
Żyto - Wiry
PRO8L3M - Art Brut
nie jestem fantem wszystkich tych płyt, ale pisanie, że poza eklektyką wychodził wtedy kosciey i wieszak zdr to duże nadużycie
-
BigBonus777
- Posty: 6
- Rejestracja: 24 lip 2025, 2:01
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Początki kariery Quebo to czasy mojego liceum, także pamiętam, że zajawa nim czy takimi ancymonami jak Dwa Sławy była przeokrutna.
Modne ciuszki, styl rapowania oparty na jakiś "brykowych" przekminkach imponował ówczesnym małolatom.
Na pewno była to ciekawsza alternatywa od smutnych raperów jak Hucz czy Bisz. Sama postać Que, który się śmiał w twarz truskom i rzucał jakieś hasztagi przyciągała "słagerów" xD
Dzisiaj odpalając te stare płyty jego to czasem można dostać ciary żenady, jak to było zmiksowane, zlepione, oni to puszczali w studio z Lg Cookie czy co ?
Dzisiejsi raperzy powinni go po czubku całować za wylansowanie śpiewanych kawałków przez raperów i przytankowanie pierwszej fali hejtu za Candy czy Bogini xD
Modne ciuszki, styl rapowania oparty na jakiś "brykowych" przekminkach imponował ówczesnym małolatom.
Na pewno była to ciekawsza alternatywa od smutnych raperów jak Hucz czy Bisz. Sama postać Que, który się śmiał w twarz truskom i rzucał jakieś hasztagi przyciągała "słagerów" xD
Dzisiaj odpalając te stare płyty jego to czasem można dostać ciary żenady, jak to było zmiksowane, zlepione, oni to puszczali w studio z Lg Cookie czy co ?
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
Quebonafide nigdy nie lubiłem, poza paroma numerami. Ale w kontekście tego co zrobił w tej muzyce, to na pewno jest goat. Brakuje oczywiście jakiś medialnych beefow, natomiast to jak ta kariera została poprowadzona, jak w dobrym momencie zaczął romans z popem i jak monentyzowal swoją muzykę to ogromny szacun. Rapowo też bardzo mocny typ. Na pewno trafił też idealnie w moment, bo kilka lat wcześniej byłby jebany, a kilka lat później, po prostu by przepadł.
Pokłosiem jego sukcesu na pewno są zmiany w plhh, czy dobre, nie mi oceniać.
Pokłosiem jego sukcesu na pewno są zmiany w plhh, czy dobre, nie mi oceniać.
- FruitOffTheWall
- Posty: 9213
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Czy gruby flint ma rację co do Quebo?
ta płyta to wgl to jest jedna z bardziej niedocenianych płyt w pl rapie ever
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko








