Molesta - Skandal (1998)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4255
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: jogi »

Norbi to wpierdala nawet twoich ukochanych murzynów.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 8727
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: baqlashan »

oldschool pisze: ↑28 wrz 2026, 0:32 Ja tam lubię Skandal. Chuj, że nie potrafią rapować na tej płycie.
Podzielam pogląd
Moltisanti pisze: ↑13 wrz 2026, 23:10 Czy to do chuja rozumiesz ze to państwo finansuje te obiady, a nie ty?
Awatar użytkownika
knarku
Posty: 2047
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:33
Lokalizacja: bstok

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: knarku »

ponadczasowy skandal jest, nie ma co pierdolic
Awatar użytkownika
Ema
Posty: 958
Rejestracja: 16 maja 2019, 23:19

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: Ema »

jogi pisze: ↑28 wrz 2026, 11:42 Norbi to wpierdala nawet twoich ukochanych murzynów.
I nie tylko
Awatar użytkownika
dogmeat
Posty: 281
Rejestracja: 03 sie 2019, 14:32
Lokalizacja: warszawa

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: dogmeat »

pamiętam, jak jakieś trzy, cztery lata temu bardzo modnym stało się słuchanie pierwszej Molesty wśród przyjezdnych ASP-iar i obywateli Żolifornii, każdemu alkoholowi spożywanemu w plenerze i domówce musiał towarzyszyć Skandal, a właściwie trzy kawałki na krzyż (Wolę się nastukać, Wiedziałem że tak będzie, Się żyje). Na zawsze będę pamiętać obraz wszystkich Kaś, Zuz i Antków wmuszających w siebie te pokraczne dukaniny, bo kult, jebać policje, bo Bogna Świątkowska tak powiedziała i w ogóle elo
Obrazek
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4255
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: jogi »

Trzeba było im powiedzieć że to obciach i właczyć im tonfę.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
Pvsio
Posty: 1626
Rejestracja: 16 mar 2020, 19:14
Lokalizacja: 048/071

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: Pvsio »

dla nich tonfa juz wtedy byla passe bo sie wybili (ponad 1000 sluhcaczy na spotify)
lygrys pisze: ↑27 lis 2023, 12:52 Mogę się bić z każdym, teraz i w każdej innej chwili.
Mam wyjebane na konsekwencje, niech świat zapłonie.
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Posty: 9929
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Lokalizacja: pierdziszewo dolne suko

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: FruitOffTheWall »

Spoiler
Obrazek
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 12060
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: Burak »

Nasze produkcje są skazane na banicję; rok po ukazaniu
Chuligański raport z osiedla w najlepszym wykonaniu
Aha, aha, w Klimie nie wszyscy rymują
Ale wszyscy w tą samą drogę kierują
Razem blanty rolują, zarobkiem się działkują
A przede wszystkim nawzajem szanują
Bo nasze zadanie to molestowanie
Leszczy ściemnienie, sprytne przekręcanie

Spoiler
O ile potrafię zrozumieć i docenić zwrotkę Rahima w Jestem Bogiem, że taka konwencja, to tu cała płyta jest pełna rymów czasownikowych.
Podpisz Europejską Inicjatywę Obywatelską - Stop Killing The Internet: No Digital ID & No Age Verification
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE HULAKA
FREE RYDA
Awatar użytkownika
BublOner
Posty: 836
Rejestracja: 07 kwie 2025, 12:31

Re: Molesta - Skandal (1998)

Post autor: BublOner »

skandal to chuj z gównem i do tego asłuchalny, ale dzisiejszy dzień to tradycja. włączam
dziwki basen i machanie kutasem
ODPOWIEDZ