Strona 86 z 859

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 6:44
autor: burundi
Spoko to jest, dużo lepiej się słucha niż jakiegoś Bedoesa drącego ryja siedząc na helikopterze. I te ich (Borka i Eripe) 2-minutowe przemowy do bitu pod koniec każdego dissu, tfu. Mam wrażenie, że Mes dał takie coś na start licząc na jakiś dłuższy konflikt, żeby to przeciągnąć jak najbliżej wydania swojego albumu. I dlatego na dzień dobry nie dał jeszcze 100%. A ślizgawkowicze jak te psy szczekają i powtarzają, bo zobaczyli parę negatywnych komentarzy i sobie wyrobili zdanie jeszcze przed przesłuchaniem pewnie. Chociaż to jeszcze nic w porównaniu do tego, jakie IQ australopiteka się uskutecznia w komentarzach na YT. Tak czy siak, czekamy na odpowiedź, wołowino trwaj.

Suce do łańcucha przyczepimy kaaaamień…

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 6:51
autor: Jasion94
Czekałem na to 3 tygodnie, i powiem tylko
Hahahahahaahahah :bowdown: :bowdown: :bowdown:

Jak on kurwa mógł to klepać 3 tygodnie

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:10
autor: moody
kompromitacja

where pancze, where brudy :dunno: mes zebrajacy o beef, a potem wyskakujacy z takim niczym wyglada jak gosc, ktory udal sie na zakupy do vitkaca z 50zl w kieszeni

przeciez to w ogole nie ma wajbu dissu

tak jak ktos wczesniej napisal, na miejscu tedego nawet nie chcialoby mi sie na to odpowiadac

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:33
autor: gods bidness
Tedowi zresztą wygodnie nie odpowiadać na to, bo ma pretekst żeby nie robić mu reklamy niby za karę.

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:35
autor: chuj
jeśli to się serio skończy na tej rundzie to to będzie jeden z bardziej bezjajecznych beefów na scenie.

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:43
autor: Maisels
Beka z lokalnych po prostu . Przećpane zwoje mózgowe .
Czuję się jak przy spontan dissie laika na solara minuta gdzie bełkotał mówił "twoje oczy to annały opierdalania mi kulki".
To chyba też prowo ?
Ten typ MESS skomlący o Beef daje takie coś po 3 tygodniach czekania ?
Jeśli wypuściły to w ciągu 24h możnaby bronić że szybki strzał na wyjebce żeby rozpędzić lokomotywę ale w takich okolicznościach to nie da się tej kompromitacji niczym obronić . Mesa wypierdalaj już

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:47
autor: Jasion94
Ogólnie ja trochę nie czaję pancza że zerwie Millerowi kapsel chujem. Wytłumaczy ktoś?
Bo na geniusie jeszcze nie ma

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:47
autor: gods bidness
Miller to też piwo.


Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:53
autor: JANPALONY
Tede chyba na wakacjach, to pewnie poczekamy. Aż uspokoi przeponę od śmiechu. Bo Mes technicznie bezbłędny, ale ma zerowe delivery, nic co nawinął nie ukłuje Jacka. To jednak nie akupunktura, a mówił, że wie gdzie ukłuć :(

Woke is dead Mes, just let it go.


Myślałem, że on pichci hit jak Not like us, a tu flak wyszedł. Szkoda

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 7:55
autor: Megidox
Jak już leciał z Millerem to mógł ukłóć w Millerównę

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:08
autor: Jasion94
Kurwa ogólnie, to ja od zawsze Mesa miałem za takiego warszawskiego buca, obraz co się stanie za 20 lat z ta pseudo bohema z placu Zbawiciela, i mega denerwująca persone, tak przez 86 stron tego tematu, ten pokraczny diss, i drugi wywiad u Winiego, jakos nabrałem do niego sympatii, jako takiego nieporadnego ziomeczka, który się zabiera z wiatrówka na jeża. Mes, jeśli to czytasz to dla mnie wygrałeś

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:14
autor: lygrys
Rzeczywiście z Mesem nie jest najlepiej psychicznie, pod względem zaburzeń psychicznych spowodowanych ego to polski Kanye West.
Bit to jakiś generyczny G-Funk, tekst to jakiś bełkot z żałośni linijkami w komicznym wykonaniu.
Pewnie nie pisał tego w 3 tygodnie, tylko wyszedł z założenie, że odpowiem kiedy będę chciał i niech wszyscy się do mnie dostosują, bo jestem artystą, a potem jak go ludzie cisnęli ile muszą czekać na ten jego diss to napisał go i nagrał jak na ostatnią chwilę.

Argument do Jacka, że nie ma dzieci trochę śmieczny, bo Mes został ojcem tylko dlatego, że jednak z kobiet która się z nim ruchała, po prostu zdecydowała, że ich dziecko urodzi, bo już raz wspominał, że innej dawał kasę na aborcję i nie żałuję.
Oczywiście Mes gadał, że zakłada rodzinę i jakim to teraz rodzina osobą jest, a wyszło tak jak zawsze u niego - dobrze, że przynajmniej synem się interesuje.

Czekam na Jacka, oby jak najszybciej.

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:20
autor: Kokor
3:15 nawiązanie do Freestyle Eldoki?

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:21
autor: Pvsio
mes kombinuje syna na weekend widuje

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:23
autor: jAg
2rzyn pisze: 15 sie 2025, 0:34 Piekny diss kurwa :bowdown: :bowdown:
Slychac ze na totalnej wypierdolce niczym gimnazjalny diss na kolwge z klasy a muzycznie rozjebal tedeusza ktory teraz bedzie musial wspiac sie na wyzyny. Sliczne linijki leca :rotfl:
To + walenie konia do Chylińskiej = kwintesencja chuja w uszach :lol:

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:24
autor: Burak
Wielki ojciec który widuje się z synem tylko w weekendy bo w tygodniu jest zajęty rentierką nieruchomości swojego ojca :lol:

Dodano po 2 minutach 44 sekundach:
Samiec zawsze podobno wdaje się w ojca
Mówią; "On zostawił, to ty też będziesz odtrącać"

Dissował swojego tatę na trackach a okaże się że Rysiek urośnie na takiego samego, Mes możesz to jeszcze odwrócić

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:32
autor: gods bidness
Tam nie ma wcale gorszych linijek niż to co na niego Tede dał, a sam na kawałek ma dużo lepsze repeat value.

Jak dla mnie Tede nie odpowie, ale nie zgadzam się, że nie ma go tu co ukłuć, bo Mes robi z niego wsiowego wyrobnika rapu dla dzieci i głupka z wąskimi horyzontami od disco polo z jednej, do książki z marketu o Hitlerze z drugiej strony, a to jego cichy kompleks przekazany już od rodziców, którzy niezbyt cenią jego "artystyczne" poczynania, o co nie raz bólodupił jak o to odwieczne odszczekiwanie o braku przekazu.

Tyle że Mes powinien wziąć oczywistą bit fortecę od jakiegoś kocioła, auera czy donatana, zejść "level down" z awangardą w formie wyrazu i zamykać te myśli i zarzuty w dosadne pancze na werblu, a nie żonglować na nich flołem jak trębacz jazzowy na jam session.

Same zarzuty oczywiście są prawdą, a Tede nie bardzo to może zbyć jak zwykle, że rywal jest debilem i słabszym raperem. Więc ten beef się prawdopodobnie właśnie skończył, zwłaszcza że ten kawałek po 8 godzinach ma 5 tys. wyświetleń. :bag: Więc Tede uzna, że brak reakcji to największa kara i pora na CSa.

Ewentualnie powinien się skupić na wyśmianiu tego artyzmu awangardowego Mesa.

Jak to piszę to leci już drugi inny kawałek Mesa i to są serio lowkey bangery, tyle że bardziej w stylu Pharoah Moncha czy Black Thoughta a nie Future Rick Ross 50 cent. No ale w tym klimacie tłumu się nie wygra i chuj. Te kawałki mająpo 5 koła wyświetleń po 2-3 latach. :bag:


Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:35
autor: TdW
Nie jest źle, ale wolę wrócić do np. takiego kawałka sprzed 15 lat, gdzie Rychu miażdży Tedego charyzmą i argumentami


Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:36
autor: Burak
Tede ma wąskie horyzonty jak od początku kariery przesuwa powoli granicę muzyki HH w Polsce bawiąc się nią, łamiąc rondelskie zakazy i będąc za to przez większość kariery jebany, czy Mes który przez całą swoją karierę robi gfunk z jakimś pojedynczymi eksperymentami których z perspektywy czasu nie da się słuchać typu Szukam czy Zegar Tyka?

Re: [beef] Tede - T̶e̶n̶ ̶T̶y̶p̶ ̶M̶e̶s̶ / Wini

: 15 sie 2025, 8:41
autor: gods bidness
Ta tede przesuwał muzyczną granicę horyzontów zawsze z wiekiem i gustem kolejnego pokolenia trzynastoletniego słuchacza, aż w końcu wylądował na Skolimie. To nie jest przesuwanie granicy artystycznej, tylko granicy żenady. Podbijanej zresztą "dystansem" współprac z discopolowcami sensu stricto w myśl zasady nikt mnie już nie obrzuci gównem, jak sam po uszy do szamba wskoczę i się będę uśmiechał.