NSPC, Niuskul, DNB - topka, wraz z Klaudnajn, ale o tym niżej. Było słychać, że chłop się stara zrobić coś po swojemu, bez utartych ścieżek, fajnie że otwarcie mówił o tym, że jest tu tylko po hajs i ma wyjebane w rap dla rapu. no z tej trójki to zdecydowanie NSPC jest najlepszą płytą od niego, pewnie niejeden podzieli moje zdanie
EDKT - słychać, że mainstream trochę mocno wszedł, chujowe śpiewanie, które niestety trwa do dziś. Rapowo nie było źle, fajni goście, 7inch dał dojebane bity, refren Tomsona w Tęczach

tak samo były spoko numery jak np. Supernova czy wcześniej wspominane Tęcze
ProPejn - no tu myślę, że pierwszy spadek formy, bo się trochę rozleniwił, zaczął żyć z muzyki i przestał się tak starać, ale wciąż były spoko numery jak tytułowy czy Blizna. Na duży plus to, że SoDrumatic produkował, bo myślę, że na tamten moment to był najlepszy producent w kraju
Klaudnajn - miało lepsze i gorsze momenty, jak w tytułowym tracku gdzie pierwsza część to jest pokaz nieosiągalnego skilla, a druga asłuchalna sraka. Ogólnie uważam, że to jest top płyta z jego repertuaru przez sam koncept tego, że każdy numer jest z perspektywy osoby, która jakoś z nim żyje. Dobre bity, goście również w porządku, on sam nie wypadł jakoś źle, powiedziałbym, że średnio. Były numery, które zapętlałem przy premierze i takie, które po jednym odsłuchu zapominałem i w sumie wyjebane xd
HalfLajf - dałem radę przesłuchać to tylko raz, tak jak HFTB i Exit. Bit do tytułowego tracku - do dziś przejebany. Album ogólnie porażka. Goście poza Sarsą asłuchalni, dwa słuchalne numery na czternaście na płycie, reszta brzmiała jak jakieś odrzuty xd. Najsłabsza płyta w jego repertuarze oznz i nawet jego podnietka tą płytą nie sprawi, że będzie to dobra produkcja
Trailblazer - nawet fajna EPka, mi się podobała. Skillowo to myślę, że prime umiejętności od czasów NSPC, ale krótkie wydawnictwo i ciężko mi się bardziej rozpisać na ten temat. Nie wracam, props za Tomsona jak zawsze i za Shy na płycie.
CTDN - no tutaj spadek formy był wstrętny, miałka płyta i to ciągłe pierdolenie "no jestem z wami taki szczery" jak wyszła to się jarałem. Odsłuchałem kilka razy i dotarło do mnie, że paździerz obrzydliwy i ile można słuchać kurwa o Paschalskiej xd
Hope for the best - "Vent" i "Umrzesz" fajne, reszta skip
Exit2020 - zwrotka Bonsona spoko, reszta skip
Od Klaudnajn, każde kolejne LP to coraz gorsza forma. Chujowe śpiewanie, napierdalanie 40 słów w jednym wersie, gonienie za bitem, bo se chłop rozpisał kurwa książkę w 16 wersach i musi o wszystkim powiedzieć xd Gość po K9 stał się więźniem swoich własnych ambicji. Nie zrobił żadnego progressu, zatrzymał się w 2015 i chyba liczył na to, że po pójściu na swoje i całkowitym osraniu swojej wytwórni, wszystko pójdzie jak po maśle. No nie, tak to nie działa, byczku. No ja osobiście czekam na nową płytę, ale nie mam wielkich oczekiwań. Tak właściwie to jest jedyna i ostatnia szansa, żeby dał coś kurewsko dobrego i pokazał, że ma jeszcze coś do powiedzenia.
@KlejnotNilu71