Waco - Świeży Materiał (2001)
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Idealnie by się odnalazł tu na forumku wśród 90% użytkowników wymyślających sobie życie
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
W nawiązaniu - słuchałem jakoś niedawno wywiadu Flinta z Kalim z Szybkiego Szmalu. Chłop chyba nafurany bo czarne okulary i nawijał z prędkością 1.5x, ale też miał fajną odklejkę, że on wszystko co jest w Biblii rozumie literalnie - bez metafor, i że nie powinniśmy powstrzymywać zła i grzechu na świecie bo kiedy osiągnie ono poziom krytyczny to będzie drugie przyjście Chrystusa i nie ma co go opoźniać 
Well, you know, whiteys gotta pay... and the payment is baby hands
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Rozmowa z Misztalem dużo bardziej stonowana. Strzałów w raperów już tak mocnych nie ma, chociaż Waco wprost przyznaje, że ma lekki żal np. do Aviego i Louisa, Kafara i Sokoła, że dał im bity, a oni ich nie wykorzystali. Jedynie VNM na swojej składance coś nagrał po jego bit, ale chujowo było zmiksowane, etc.
Waco też mówi, że po prostu czas, który obecnie przeżywa w życiu, gdzie jest samotny, a syn ma go za przegrywa, sprawił, że zaczął wylewać swoje od dawna tłumione żale. Wspomina, że miał depresję, pod koniec pojawia się wątek wylądowania w szpitalu psychiatrycznym, gdzieś pomiędzy opowiada o używkach, które za mocno wjechały. Przywołuje m.in. pracę z Mor Wą, gdzie był w takim stanie, że bez zielska nie potrafił pracować, więc chłopaki zapierdalali po towar, a raz Łyskacz już tak się wkurwił, że prawie rzucił nim o ścianę. Też wspomina o swoich spinach w studiu z Jurasem, gdzie prawie się pobili.
Jest też troszkę nieścisłości; u CNE mówił o wigilii Prosto, a tutaj pytany o ten wątek zaskoczony twierdzi, że nigdy na żadnej nie był. I dodaje, że może o jakieś przedświąteczne spotkania chodziło.
Pod koniec padają m.in. propsy dla Żabsona i Guziora za muzykę, a ciekawym wątkiem jest wspomnienie, że Solar chciał zorganizować jakąś zbiórkę dla niego, gdy Waco ogłosił, że wyprzedaje sprzęt, a potem rozmawiali o wydaniu nowej płyty w SBM. Finalnie to się nie wydarzy, bo Waco ma kontrakt z Sony i właśnie tam WKRÓTCE ma ukazać się Stary materiał.
Z drugiej strony - padają stwierdzenia, że ma tak genialny patent na muzykę, że jest pewny, że w końcu dostanie nagrodę Grammy, zapowiedź wielkiej premiery jego nowej płyty, której odsłuch miałby być w kinie, itd. Na pewno ciekawym wątkiem jest też jego praca w SDI i udźwiękowieniem różnych filmów i seriali, gdzie ponoć 15 godzin siedział nad jednym z odcinków / filmów z serii Pokemon.
Waco też mówi, że po prostu czas, który obecnie przeżywa w życiu, gdzie jest samotny, a syn ma go za przegrywa, sprawił, że zaczął wylewać swoje od dawna tłumione żale. Wspomina, że miał depresję, pod koniec pojawia się wątek wylądowania w szpitalu psychiatrycznym, gdzieś pomiędzy opowiada o używkach, które za mocno wjechały. Przywołuje m.in. pracę z Mor Wą, gdzie był w takim stanie, że bez zielska nie potrafił pracować, więc chłopaki zapierdalali po towar, a raz Łyskacz już tak się wkurwił, że prawie rzucił nim o ścianę. Też wspomina o swoich spinach w studiu z Jurasem, gdzie prawie się pobili.
Jest też troszkę nieścisłości; u CNE mówił o wigilii Prosto, a tutaj pytany o ten wątek zaskoczony twierdzi, że nigdy na żadnej nie był. I dodaje, że może o jakieś przedświąteczne spotkania chodziło.
Pod koniec padają m.in. propsy dla Żabsona i Guziora za muzykę, a ciekawym wątkiem jest wspomnienie, że Solar chciał zorganizować jakąś zbiórkę dla niego, gdy Waco ogłosił, że wyprzedaje sprzęt, a potem rozmawiali o wydaniu nowej płyty w SBM. Finalnie to się nie wydarzy, bo Waco ma kontrakt z Sony i właśnie tam WKRÓTCE ma ukazać się Stary materiał.
Z drugiej strony - padają stwierdzenia, że ma tak genialny patent na muzykę, że jest pewny, że w końcu dostanie nagrodę Grammy, zapowiedź wielkiej premiery jego nowej płyty, której odsłuch miałby być w kinie, itd. Na pewno ciekawym wątkiem jest też jego praca w SDI i udźwiękowieniem różnych filmów i seriali, gdzie ponoć 15 godzin siedział nad jednym z odcinków / filmów z serii Pokemon.

Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
ten wywiad u tego dusty room jeszcze gorzej się słucha niż tamten u cne, prowadzący jeszcze gorszy, a waco bardziej oderwany od rzeczywistości, tam u cne było w miarę przyziemnie, wspominki ze starych czasów, odklejenie objawiało się głównie mówieniem publicznie rzeczy, których zwykle na antenie się nie mówi. a tutaj pierwsze pytanie: "czym się obecnie zajmujesz?" i już jakieś rozmyte odpowiedzi, że jak zawsze muzyką, a poza tym historią się interesuje, dodatkowo jest naukowcem, ma inżynierskie zacięcie więc zaprojektował jakieś tam urządzenia studyjne, przez 7 lat pracował w korporacji broadcastingowej gdzie zarabiał w dobrych miesiącach po kilkanaście koła miesięcznie, dla której napisał plan restrukturyzacji firmy, nie został plan wykorzystany, ale teraz po latach widzi, że to co wymyślił właśnie się tam dzieje. no generalnie proste pytanie i trochę z czapy odpowiedzi, później prowadzący (chyba szyderczo) zaczął drążyć jakieś tam uliczne tematy, pytanie typu: "jak długo zajęło ci pracowanie na szacunek na mieście" itd., nawet dalej nie chce mi się tego słuchać, no ale rzeczywiście odklejka, szczególnie te plany restrukturyzacji jakiejś korporacji, typ tam pewnie był zatrudniony jako jakiś inżynier dźwięku, miał typowo techniczne zadania, a sobie pewnie sam od siebie wymyślił, że firma źle działa i stworzył dla nich kurwa nowy biznesplan, oni go pewnie uznali za wariata i po jakimś czasie zwolnili. no już nawet zakładając, że ten jego plan restrukturyzacji byłby jakiś genialny, to zdrowy rozsądek powinien podpowiadać, że nikt tego nawet nie przeczyta, a jedynie się zbłaźni.
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Ale chłopaki z SzSz chyba się totalnie od niego odcięli, nawet Mały Esz był wkurwiony, że używa "marki" SzSz.Luxair pisze: ↑08 mar 2023, 22:20 W nawiązaniu - słuchałem jakoś niedawno wywiadu Flinta z Kalim z Szybkiego Szmalu. Chłop chyba nafurany bo czarne okulary i nawijał z prędkością 1.5x, ale też miał fajną odklejkę, że on wszystko co jest w Biblii rozumie literalnie - bez metafor, i że nie powinniśmy powstrzymywać zła i grzechu na świecie bo kiedy osiągnie ono poziom krytyczny to będzie drugie przyjście Chrystusa i nie ma co go opoźniać
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
45:25 Łyskacz rzucił nim o ścianę, tak że poleciał w klawisze. Proszę dobrze słuchać.Połas pisze: ↑08 mar 2023, 22:29
Przywołuje m.in. pracę z Mor Wą, gdzie był w takim stanie, że bez zielska nie potrafił pracować, więc chłopaki zapierdalali po towar, a raz Łyskacz już tak się wkurwił, że prawie rzucił nim o ścianę. Też wspomina o swoich spinach w studiu z Jurasem, gdzie prawie się pobili.
30:10 Nie 15 godzin tylko 8.
Teraz twierdzi, że w 45minut by zrobił. Coś słabo, żeś słuchał chłopie.
Spoiler
Kamyl pisze:eazy-e momentami mógłby spokojnie spełnić swoje ambicje artystyczne w szeregach hemp gru.
Spoiler
Znam cały Polski rap, jestem jego znawcą. Nie słucham tylko tego chujowego składu Afront
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Jaki kraj taki Kanye West...musiałbyc strasznie irytujący skoro co krok spiny miał i biedny pokrzywdzony wieczne
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Ale to raczej nic nie wnosi. Wspomnienie o SzSz było pewnie tylko w celu odróżnienia tego kaliego od kaliego z firmyJose pisze: ↑08 mar 2023, 23:04Ale chłopaki z SzSz chyba się totalnie od niego odcięli, nawet Mały Esz był wkurwiony, że używa "marki" SzSz.Luxair pisze: ↑08 mar 2023, 22:20 W nawiązaniu - słuchałem jakoś niedawno wywiadu Flinta z Kalim z Szybkiego Szmalu. Chłop chyba nafurany bo czarne okulary i nawijał z prędkością 1.5x, ale też miał fajną odklejkę, że on wszystko co jest w Biblii rozumie literalnie - bez metafor, i że nie powinniśmy powstrzymywać zła i grzechu na świecie bo kiedy osiągnie ono poziom krytyczny to będzie drugie przyjście Chrystusa i nie ma co go opoźniać
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
jezu po chuj mu w ogole wydawac plyte z numerami sprzed 20 lat jak to bedzie taka chujoza z jakimis ziperami i innymi gownami tego sie nie bedzie dalo sluchac
https://www.discogs.com/seller/bialystok/profile - kup se winyla
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
- bialyjelen
- Posty: 1443
- Rejestracja: 21 paź 2019, 22:31
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
to sobie wylaczysz, nic trudnego
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
kurwa faktycznie nie pomyslalem o tym
https://www.discogs.com/seller/bialystok/profile - kup se winyla
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
choroby czy zaburzenia psychiczne to nie katar, który przechodzi po tygodniu. A skoro był w szpitalu to musiało być coś na rzeczy. Jest trochę odklejony i to widać, raczej nic zabawnego i w sumie emocjonownie się tym co mówi też jest trochę naciągane, bo chuj wie gdzie zdradza pikantne szczegóły a gdzie konfabuluje.
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Zapewne istnieje prawdopodobieństwo ze i tak nie wyjdzie
CAŁE ŻYCIE MAM
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Dokladnie. Wystarczyloby wybrac topke raperow w tym kraju, dodac krolow jak dizkret, reno i dojebac pieknymi bitami a te stare rzeczy z tymi ulicznymi chujozami dac jako bonus cd
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
albo cale LP z Sentino
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Po tych postach nie wiem kto jest bardziej odklejony Waco czy goście wyżej 
- gods bidness
- Posty: 5270
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Jest pełno zgredów, które to chętnie sprawdza i pewnie w tym wieku chętniej hajs wydadzą niż fani Żabsonów, którzy wszystko mają w spotifaju i w dupie.
A z tego co on mówi o sobie i współpracy z raperami, to wątpię, że by się z tymi nowej generacji dogadał, bo to banda roszczeniowych i rozwydrzonych przygłupów minus Szczyl.
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Ja z chęcią posłucham wyciągniętej z szafy płyty sprzed 15 lat, bo czemu nie? Rzadko takie projekty w Polsce wychodzą.
Np. kawałek Flexxipu sprzed 15 lat dla mnie w chuj ciekawszy może być niż obecne wysrywy Mesa.
Np. kawałek Flexxipu sprzed 15 lat dla mnie w chuj ciekawszy może być niż obecne wysrywy Mesa.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Waco - Świeży Materiał (2001)
Ale to akurat nie świadczy o zajebistosci kawałka Flexxipu, a o chujowosci obecnego Mesa.












