Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
- igorzastyy
- Posty: 2377
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Pokażcie mi jeden numer Jimsona, w któym płynie płynnie po bicie, a nie nawija drętwo i drewnianie. Jak nie masz flow to se pisz książki
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Nie mam sentymentu do żadnego z nich, słuchałem po latach, nie dorastałem z nimi, nie śledziłem karier na forum. Zaznajomiłem się bliżej, lub dalej, z ich twórczością i oddaję głos na Jimsona.
Jego twórczość sprawdziłem po raz pierwszy, gdy zainteresowałem się beefami i w sumie trochę mi zajęło żeby się przekonać do jego nawijki. Jednakże, jak już mi się zaczęło podobać, to chętnie sprawdzałem kolejne numery. Nie przesłuchałem jeszcze całej dyskografii, jest pewnie sporo luźnych kawałków, których nie znam, ale do tych, które polubiłem, często wracam i chętnie puszczam w domu, czy na siłowni. Z dwójki, której dotyczy temat, raczej częściej wracam do kawałków Jimsona i do większej ich ilości.
Nigdy nie przepadałem jakoś specjalnie z niskimi głosami w muzyce, ale Jimson jest jednym z tych, którzy pozwalają mi spojrzeć na to z innej perspektywy. Dla mnie jego głos, gdy nawija, brzmi naturalnie, po prostu jest, co w moim odczuciu daje kontrast do tryhardów jak Sokół, których nie lubię słuchać. Nie brzmi jakby maskował kompleksy, czy próbował brzmieć groźnie. Jak lew król dżungli podziemia.
Myślę też, że bardziej podoba mi się jak Jimson składa teksty, niż jak robi to Laikike1.
Laikike1, z kolei, szybciej mnie kupił, chyba już przy pierwszym odsłuchu Level Up 7, podesłanego przez kolegę (po tym jak go zapytałem o Laika). Podoba mi się jego głos, styl w jakim rapuje. Moje pierwsze odczucia były takie, że Laikike1 rapowo był tym, co chciałem słyszeć u Mesa (po części dlatego, że na samym początku gdzieś tam jakieś podobieństwo usłyszałem, czy to w głosie, czy w manierze, nie pamiętam). Potem sprawdzałem Naturalne ze względu na ich popularność w Ślizgerach i byłem zachwycony, do tego albumu wracam najczęściej z jego twórczości. Podobają mi się jego spokojniejsze, dojrzałe przemyślenia, które podaje w bardzo przyjemny sposób (przez ten sposób np. Ikon 4 jest moim ulubionym). Pamiętam, że będąc pod wrażeniem jak lekko on płynie w kawałkach, podesłałem kumplowi z Filipin, z zapytaniem "jak to dla ciebie brzmi?", to po jakimś czasie pytał, czy mam tego więcej.
Sprawdzałem też Milczmena i choć niektóre kawałki bardzo mi podeszły, to były też momenty, które trochę mniej mi się podobały, niezbyt mi siedziały angielskie wstawki w niektórych utworach (czego nie odczuwałem na naturalnych w żadnym stopniu). Bybzi również słuchałem i bardzo mi się podobało.
Jak zaznaczałem wyżej, częściej wracam chyba do poszczególnych kawałków Jimsona, ale niektóre Levele, luźne kawałki, które słyszałem i klejnot w koronie jakim są naturalne, na których pojawiały się myśli, które trafiały dość blisko tego, co sam mam w głowie, co mi się niezwykle rzadko zdarza ostatnimi czasy, sprawiają, że oddaję głos na Laikike1.
Obaj to moim zdaniem świetni raperzy, żałuję, że nie poznałem ich wcześniej, gdy byłem bardziej zafascynowany Smarkiem i Brudnymi.
Jego twórczość sprawdziłem po raz pierwszy, gdy zainteresowałem się beefami i w sumie trochę mi zajęło żeby się przekonać do jego nawijki. Jednakże, jak już mi się zaczęło podobać, to chętnie sprawdzałem kolejne numery. Nie przesłuchałem jeszcze całej dyskografii, jest pewnie sporo luźnych kawałków, których nie znam, ale do tych, które polubiłem, często wracam i chętnie puszczam w domu, czy na siłowni. Z dwójki, której dotyczy temat, raczej częściej wracam do kawałków Jimsona i do większej ich ilości.
Nigdy nie przepadałem jakoś specjalnie z niskimi głosami w muzyce, ale Jimson jest jednym z tych, którzy pozwalają mi spojrzeć na to z innej perspektywy. Dla mnie jego głos, gdy nawija, brzmi naturalnie, po prostu jest, co w moim odczuciu daje kontrast do tryhardów jak Sokół, których nie lubię słuchać. Nie brzmi jakby maskował kompleksy, czy próbował brzmieć groźnie. Jak lew król dżungli podziemia.
Myślę też, że bardziej podoba mi się jak Jimson składa teksty, niż jak robi to Laikike1.
Laikike1, z kolei, szybciej mnie kupił, chyba już przy pierwszym odsłuchu Level Up 7, podesłanego przez kolegę (po tym jak go zapytałem o Laika). Podoba mi się jego głos, styl w jakim rapuje. Moje pierwsze odczucia były takie, że Laikike1 rapowo był tym, co chciałem słyszeć u Mesa (po części dlatego, że na samym początku gdzieś tam jakieś podobieństwo usłyszałem, czy to w głosie, czy w manierze, nie pamiętam). Potem sprawdzałem Naturalne ze względu na ich popularność w Ślizgerach i byłem zachwycony, do tego albumu wracam najczęściej z jego twórczości. Podobają mi się jego spokojniejsze, dojrzałe przemyślenia, które podaje w bardzo przyjemny sposób (przez ten sposób np. Ikon 4 jest moim ulubionym). Pamiętam, że będąc pod wrażeniem jak lekko on płynie w kawałkach, podesłałem kumplowi z Filipin, z zapytaniem "jak to dla ciebie brzmi?", to po jakimś czasie pytał, czy mam tego więcej.
Sprawdzałem też Milczmena i choć niektóre kawałki bardzo mi podeszły, to były też momenty, które trochę mniej mi się podobały, niezbyt mi siedziały angielskie wstawki w niektórych utworach (czego nie odczuwałem na naturalnych w żadnym stopniu). Bybzi również słuchałem i bardzo mi się podobało.
Jak zaznaczałem wyżej, częściej wracam chyba do poszczególnych kawałków Jimsona, ale niektóre Levele, luźne kawałki, które słyszałem i klejnot w koronie jakim są naturalne, na których pojawiały się myśli, które trafiały dość blisko tego, co sam mam w głowie, co mi się niezwykle rzadko zdarza ostatnimi czasy, sprawiają, że oddaję głos na Laikike1.
Obaj to moim zdaniem świetni raperzy, żałuję, że nie poznałem ich wcześniej, gdy byłem bardziej zafascynowany Smarkiem i Brudnymi.
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
kurwa ktoś tu jeszcze Smarkiego dał wyżej niż Jimsona
kopii smarka było dużo, bo stety niestety ten styl był łatwy do skopiowania
a cosplayerem Jima mógłby być jedynie ktoś z głosem jak Igrekzet
kopii smarka było dużo, bo stety niestety ten styl był łatwy do skopiowania
a cosplayerem Jima mógłby być jedynie ktoś z głosem jak Igrekzet
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Mam dom w Bieszczadach do kupienia pod Cisną
W wiktoriańskim stylu, bo nazywam się Jimson
W wiktoriańskim stylu, bo nazywam się Jimson
MalinowyJogurt 2
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
no to ja, nawet nie pomyślałbym w życiu że to będzie jakaś kontrowersja dla kogoś
nie wiem jakby była ankieta Smark vs Jimson to bym stracił wiare w slizgawke jakby tam nie było przewagi Smarka z min. 80% do 20%
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
no co ja mam ci powiedzieć
przed chwilą pisałeś coś o braku charyzmy u sławów, a teraz dajesz ciumciokowatego Jurasa wyżej niż Jimsona
więc nie wiem dlaczego stosujesz różne kryteria
przed chwilą pisałeś coś o braku charyzmy u sławów, a teraz dajesz ciumciokowatego Jurasa wyżej niż Jimsona
więc nie wiem dlaczego stosujesz różne kryteria
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Smarki jest przekozakiem, najebawszy top 2 polskiego rapu ale Jimson to prawdziwy król w koronie siedzący w zamczysku
- v3sp347ine
- Posty: 66
- Rejestracja: 20 kwie 2026, 19:33
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Nie no, milion razy już było pisane i powtórzę znów. Mar>Jimson. Mimo, że kocham GWPI to jednak Levele to był taki movement, że chuj. Chłopy kalkulowały czy mogą o kimś nawinąć czy nie i obok Lajkajkłanone1. Co wchodził cały na biało i leciał z każdą ksywą, bo żaden by mu i tak nie odpowiedział, a nawet jeśli, to by dostał oklep jak Solar. Plus gdzie po latach był Jimson, a gdzie był Laik z podobnym podejściem. O tym pierwszym dziś pamięta tylko slg i 2rzyn, co mu rozkłada dywan. O Marze pamięta slg, Pani Basia z monopolowego i pewnie Solpit, co czeka na nasralne. SOLARKURWOMINUTA.
Jezus Maria, styl jak krezus
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Ale jaki movement? 2-3 levele spoko, potem jakas chujnia na sile. Kogo obchodzily te podsumowania? Co mu dalo jechanie po scenie ktora miala go w chuju? Pezet nawet nie wiedzial o jego istnieniu.
Idac dalej tym tropem moznaby rzec ze smark i jimson w chuj wyzej od niego bo przynajmniej byli u eldo na plycie lol
Nic prostszego jechanie po ksywach jak nie masz nic do stracenia bo i rak nie masz szans zaistniec w swiadomosci mainstreamu
Idac dalej tym tropem moznaby rzec ze smark i jimson w chuj wyzej od niego bo przynajmniej byli u eldo na plycie lol
Nic prostszego jechanie po ksywach jak nie masz nic do stracenia bo i rak nie masz szans zaistniec w swiadomosci mainstreamu
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Levele spoko, ale poza bańką wczutą w podziemie, 4 elementy, forumek czy magazyny hip-hopowe to ludzie mieli to w chuju, pamiętam jak puściłem levele paru ziomkom, którzy słuchali rapu to z reguły w odpowiedzi miałem "no ja to nie kumam tej podjarki typem, który wyzywa innych, bo myśli, że tak się wybije jak zaczepi Pezeta albo Gurala" i nie kumałem o co im chodzi, przecież rap to nie tylko mainstream, ale po latach widzę, że niektóre te zaczepki były po prostu chujowe i raczej lepiej wyszli na tym koledzy, którzy od początku mieli to w chuju, niż ja który się jarał bo w jednym kawałku dostało się Tedemu, Rychowi czy innemu Ras Lucie
MalinowyJogurt 2
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
jak to koledzy, którym puszczasz jakiś kukon oki czy mata i sie jarają to chuj nie miarodajne źródło
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Ja myślę, że ankieta i dyskusja nie pozostawiają wątpliwości. Mar TOP
- gonny_trebor
- Moderator
- Posty: 5370
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 10:13
- Lokalizacja: 9 wzgórzy
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
też dałem jimiego, z laika się wyrasta jednak
co do porównania obu nie została jeszcze powiedziana jedna rzecz- laik ma paskudne ucho do bitów, nawet młodzik, który solowo czy z innymi raperami dawał dojebane produkcje, w kooperacji z laikiem brzmiał co najmniej jakby dawał mu odrzuty, bober podobnie, nie mówiąc o kumaniu się z szopsami czy innymi soulpitami
co do porównania obu nie została jeszcze powiedziana jedna rzecz- laik ma paskudne ucho do bitów, nawet młodzik, który solowo czy z innymi raperami dawał dojebane produkcje, w kooperacji z laikiem brzmiał co najmniej jakby dawał mu odrzuty, bober podobnie, nie mówiąc o kumaniu się z szopsami czy innymi soulpitami
Twórca wątku ŚLIZGAWKA BEAT BATTLE #111 - Głosowanie na forum ślizgawka. Chcesz dymy? Zapraszam.
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
- gods bidness
- Posty: 5161
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
3 dni i 8 stron najebane. Jednak co idole forumowych pinglarzy, to idole. 
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Pisalem ze laik ma zjebane ucho do birow @gonny_trebor , elegancko ze ktos tu ma sluch. Nie to co wiekszosc w ankiecie 
-
WesolyJozek
- Posty: 549
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
O tym kto wygral beef to już tylko sympatia decyduje, bo Solar imo zajebiscie wypunktowal i osmieszyl spietego laika, miał w tym super luz, ale cały beef to było starcie dwoch podejsc i finalnie Laik obrazajacy się na rap i fanów bo nie sprzedaje tyle ile by chciał trochę po latach wypadl na hipokryte. Beef ogólnie oceniam wysoko , Laika szanuje, a to co stalo się z SBM uważam za totalnego raka
- igorzastyy
- Posty: 2377
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Z tym beefem mam problem, bo z biegiem czasu dużo przyjemniej słucha mi się tego drugiego dissu Laika niż tych od Solara, ale jakbym miał wskazać zwycięzcę to Solar obnażył tę jego mityczną lirykę, którą miał go zmieść z powierzchni. Obśmiał go elegancko w tych dissach. I ten punch po solar kurwo minuta jednostrzałowcu kurwa zajebany
chujowo jest dissować trupa, no trochę wiem
ale kto mu kazał na końcu dissu strzelać se w łeb?
chujowo jest dissować trupa, no trochę wiem
ale kto mu kazał na końcu dissu strzelać se w łeb?
- v3sp347ine
- Posty: 66
- Rejestracja: 20 kwie 2026, 19:33
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Przesłuchałem sobie z ciekawości ten beef ponownie. Mimo wszystko Laik>Solar, może przez to, że nigdy go jakoś specjalnie nie lubiłem. Według mnie on zawsze był po prostu obok Białasa i tyle. Ostatnią rundą zdecydowanie przodował Laik, ale i tak ten drugi radził sobie świetnie. Drugi diss od Solara mi nie siedzi, ale ogólnie w tym pierwszym bardzo fajnie obrócił spinę Mara przeciwko niemu. Świetny beef. Niezależnie od tego, kogo uważamy za zwycięzcę tego konfliktu. Pozdro.WesolyJozek pisze: ↑21 cze 2026, 22:31O tym kto wygral beef to już tylko sympatia decyduje, bo Solar imo zajebiscie wypunktowal i osmieszyl spietego laika, miał w tym super luz, ale cały beef to było starcie dwoch podejsc i finalnie Laik obrazajacy się na rap i fanów bo nie sprzedaje tyle ile by chciał trochę po latach wypadl na hipokryte. Beef ogólnie oceniam wysoko , Laika szanuje, a to co stalo się z SBM uważam za totalnego raka
Jezus Maria, styl jak krezus
-
WesolyJozek
- Posty: 549
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
Laik miał więcej punchy takich na zasadzie ty chuju pozerze pedale, a Solar dużo celniej uderzal w konkretne sytuacje, zwlaszcza "miałem być na dwa wersy nie starczyly dwa kawalki".
No i Solar nie dostal po ryju czym Laik wygrazal, a potem obraził się za słaba sprzedaz a twierdzil, że rapuje dla zajawy.
Żeby nie było, nagral mocne lirycznie dissy i uważam, że to byl wysoki poziom, ale Solar tu wyszedl zwycieski
No i Solar nie dostal po ryju czym Laik wygrazal, a potem obraził się za słaba sprzedaz a twierdzil, że rapuje dla zajawy.
Żeby nie było, nagral mocne lirycznie dissy i uważam, że to byl wysoki poziom, ale Solar tu wyszedl zwycieski





.jpg)



