Głos oczywiście na Gurala, bez zastanowienia, jednakże zastanawia mnie czy Gural jest jedynym czy jednym z niewielu raperów, co nagrali ostatnio i z Tdfem i z Peją?
Sprawa dotyczy wydarzenia, do którego doszło w nocy z 28 na 29 sierpnia 2008 r. na pętli autobusowej przy ul. Strzeleckiej w Opolu. Znany raper Peja, po swoim koncercie w Opolu, miał tam pobić 25-letniego wtedy opolanina. Zawiadomienie w tej sprawie złożył na początku tego roku Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, do którego trafiła ta informacja.
- Okazało się, że w tej sprawie było już prowadzone postępowanie - mówi Lidia Sieradzka, rzecznik opolskiej prokuratury. - Zawiadomienie 2 września 2008 roku złożył pokrzywdzony. Stwierdził, że najpierw został uderzony pięścią w twarz, a gdy się odwrócił, otrzymał jeszcze pięć lub sześć uderzeń w tył głowy.
Do pobicia doszło w listopadzie ubiegłego roku w jednym z łódzkich klubów muzycznych, w którym występował Peja. Raper uderzył w twarz dziewczynę innego muzyka występującego w klubie. Kiedy ten stanął w jej obronie, został uderzony przez oskarżonego butelką z piwem w głowę, a następnie krzesłem.
Peja nie przyznaje się do winy. Mówi, że to on został uderzony przez mężczyznę, który go obecnie oskarża. Twierdzi, że unika takich sytuacji, ponieważ został skazany prawomocnym wyrokiem w zawieszeniu za udział w bójce i nie chce ryzykować odwieszenia tego wyroku. Za pobicie grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Do tego od małego był rycerzem w bractwie kibolskim.
A ten fragment, że na ulicy miał się bić i chłop odłożył plecak, to myślałem, że o Kaczorze bardziej niż o Guralu. Jakoś nie widzę w Guralu ulicznego zawadiaki na żadnym etapie kariery.
tam chodziło o coś typu że ten opolanin nie chciał się podzielić piwem z ryśkiem z tego co pamiętam XD i się peja tłumaczył że go dziewczyna rzuciła i tamtej nocy jeszcze im paparazzi foty pstrykali jak z gandziorem do burdelu zajechali taxi
W ogóle co się stało z tym Ryszardem Nowakiem, patrzę że żyje. Typ przez lata był niezmordowany, zgłaszał do prokuratury po n razy wszystkich po kolei, od Peji, po Dodę, od jakichś Maleńczuków, po Nergala, a nawet Owsiaka o szatanizm oskarżał A tu nagle ucichło o nim, może na stare lata wyluzował.
gods bidness pisze: ↑07 kwie 2026, 21:23
Stwierdził, że najpierw został uderzony pięścią w twarz, a gdy się odwrócił, otrzymał jeszcze pięć lub sześć uderzeń w tył głowy
ale z Peji kozak, pierwszy cios pewnie z partyzanta, a kolejne w tył głowy dopiero jak oponent zaczął opuszczać miejsce zdarzenia
Przypomnieć warto akcje gdzie Peja miał pobić prostytutke w hotelu, miał pretensje do Żuroma że o tym mówił podczas ich beefu w 2008. W pierwszym disie na żuroma niejako sie przyznał do tego ''co sie stało dziwce powinieneś zamknąć ryj, pewnych rzeczy sie nie mówi"".
Dodano po 2 minutach 2 sekundach:
Przypomnieć warto akcje gdzie Peja miał pobić prostytutke w hotelu, miał pretensje do Żuroma że o tym mówił podczas ich beefu w 2008. W pierwszym disie na żuroma niejako sie przyznał do tego ''co sie stało dziwce powinieneś zamknąć ryj, pewnych rzeczy sie nie mówi"".
Przypomnieć warto akcje gdzie Peja miał pobić prostytutke w hotelu, miał pretensje do Żuroma że o tym mówił podczas ich beefu w 2008. W pierwszym disie na żuroma niejako sie przyznał do tego ''co sie stało dziwce powinieneś zamknąć ryj, pewnych rzeczy sie nie mówi"".
z tymi emocjami peji w numerach ciekawa kmina, bo rzeczywiście technicznie składać jest paradoksalnie dużo łatwiej niż nieść prawdziwe emocje (jakie by nie były, ale w szczególności te trudne)
No i to jest ogromna przewaga Rysia. Gural nie wzbudza żadnych emocji, jego całą twórczość można byłoby zamknąć w jednej bragga piosence o niczym, a Ryszard jednym "Reprezentuję biedę" zjada Gural pod względem obrazowego przedstawiania rzeczywistości, którą widzi się na co dzień.
podzieliłbym to na jeszcze przekminkowe numery gurala, ale ona są tak technicznie dobre, tak rozpracowane, że tracą tę emocjonalność (choć bardzo lubię je słuchać) - i ten balans jest kurde trudny na maksa (u Peji dla mnie czasami to przesuwa sie aż nadzbyt w drugą stronę, jbc takim świetnym balansem jest przykładowo Bisz Wszystko przed nami). Wiecie jest metafora, są rymy, jest flow, jest wszystko ale czasami mam wrażenie - gdzie jest autor? Metafory są cudowne, ale pod tym względem bywają pułapką, że zbyt skrywaja
z drugiej strony taki właśnie jest Gural i nie ukrywa ze jest inaczej. jak sam to powiedział, jak nie lubisz takiego czegoś to nie słuchaj. Ja akurat lubię go posłuchać i nie mam o to pretensji, ale rzeczywiście pod tym względem Peja ma tę przewagę (z ktorej gural świadomie lub nie rezygnuje)
starydobryhiphop pisze: ↑10 kwie 2026, 9:58
z tymi emocjami peji w numerach ciekawa kmina, bo rzeczywiście technicznie składać jest paradoksalnie dużo łatwiej niż nieść prawdziwe emocje (jakie by nie były, ale w szczególności te trudne)
Mysle, ze to nie kwestia łatwiej / trudniej tylko wrodzonego talentu. Masz takiego Beceka, który w chuj numerów złożył słabo, i to nie tylko 'prosto' ale zwyczajnie źle policzył sylaby, teksty są oparte na jakichś skojarzeniach, a jednak emocje potrafi w niektórych numerach przekazać.
a moim zdaniem to jest też kwestia pracy, bo to wynika często z pracy z własną emocjonalnością (choćby nieuświadomioną). To też umiejętność kontrolowania tej technicznej strony na tyle, żeby właśnie nie wycyzelować tekstu z emocji itd. itp. Więc dla mnie paradoksalnie o taką emocjonalność trudniej w tekstach - co oczywiście nie przeczy temu, że niektórym to przychodzi z łatwością.