Nawet jak starsi coś tam usłyszeli, to dawno zapomnieli. 8 lat to kupa czasu. Raperzy mają bardziej oddanych fanów, którzy np. przejadą pół Polski na ich drogi koncert. Na pewno duże znaczenie w tym ma fakt, że zwykle w młodym wieku zajawka na muzykę jest największą i najwięcej można dla niej poświęcić.
Fani Skolima nie muszą, bo przyleci helikopterem zagrać koncert w ich miejscowości.
Skolima usłyszeć można na weselach, dyskotekach, sylwestrze z dwójką itd. Taco czy Quebo oprócz sieci co najwyżej w radiu.
Ludziom w wieku 40-50 lat Skolim wyświetla się w chuj częściej.
O jakich ruchach Taco czy Quebo było głośno w całej Polsce, ze zdobywali tym nowych odbiorców? Ostatnie koncerty Quebo czy płyta Taco to rzeczy, które zapadły w pamięć ludziom z ich bańki. Taki Janusz lat 60, co go wnuczek nauczył obsługi smartfona 3 lata temu, skrolujac FB jak zobaczy Taco to paluchem przesunie jakiegoś pedala z wąsem i tyle go widzieli, a post o tym, że Skolim ma najtańsze paliwo w Polsce na swojej stacji już go zainteresuje.
Wiele razy pod postami o rapie w miejscach trafiających do innej publiki widziałem komentarze typu „ale kto to jest?” czy „pierwsze słyszę o nim”. O Skolimie natomiast nie przypominam sobie takiej sytuacji.
Mówimy tu czysto o rozpoznawalności czyli pokazuje komuś jego mordę, albo mówię ksywę i ta osoba mi odpowiada, że no to taki piosenkarz.
Wiadomo, że przeciętny fan Quebo wymieni z 10 tytułów jego piosenek co najmniej, a przeciętny fan Skolima ze 2, ale mówimy czysto o rozpoznawalności.