Ogólnie to niespodziewanie gładko się udało i dzięki Bogu piłem se browara/ry, jak czytałem posty 8na10, bo inaczej w życiu pewnie bym nie zagadał i to nie dlatego, że bałbym się osrania/odmowy, bo to normalne, ale bardziej tego, że "kurde, o czym gadać, chłop nieaktywny od 100 lat" (do tego wrócę). Odpisał jednak bardzo szybko, no i sam proces umawiania się był bardzo gładki - a pamiętam wpisy tego ziomka od wywiadu z biegania, że miał tam organizacyjne ciężary, żeby go złapać. Później Wankej przyznał, że się zgodził trochę, bo raz, że czytał wywiad z Urbkiem, a dwa, ze to ma go zmotywować do sięgnięcia po majka.
Co do samego wywiadu, to powiedział dużo rzeczy, które już wcześniej powiedział, nie jest to jakieś złe z mojego punktu widzenia, bo każdy wywiad ma inną widownię, a wankejofilów pewnie nie ma wielu, ale widać, że mało tam punktów zaczepienia pod względem pytania o nowych raperów, sceny, zmian, cokolwiek, a ciągniecie staroci, to jednak odtwórczość. Anyway, jeśli chodzi o to odcięcie Wankza od rzeczywistości i wiecie te zdania typu: "jest jeszcze taki raper Sokół?", "podobno jest taki raper jak Taco Hemingway", jak na moje to jest w tym trochę pozy i robienia z siebie takiego nieogara, bo serio nie sądzę, żeby ominęło go coś radiowego Taco (czy że syn mu nie puszczał) albo że Urbek mu się nie chwalił, że zrobił bit na Hot16 Taconafide (mogłem to poruszyć, ale mi wpadło do głowy już po rozmowie oczywiście). Bo z drugiej strony okazuje się, że zna Belmondziaka i to nie tylko to, co mu Dizkret podsyłał, ale też te starsze numery z YT.
Natomiast z takich nowych rzeczy, to chyba pierwszy raz Wankej tutaj otwarcie mówi o tym, że czuł się najlepszy, że ileś rzeczy wprowadzili i autentycznie odczuwa dumę z tego, co dokonał - mimo że wciąż się stara to umniejszyć (co może jest trzeźwym spojrzeniem, bo gdzie mainstreamowo był on, a gdzie Eldo, Pezet czy Tede w tym czasie i rozumiem tę skromność pod tym względem). I fajnie. I cieszy też to, że jakoś będą starali się zadbać o swoje dziedzictwo - jednak płyta na streamach czy reedycja to byłoby coś fajnego (chociaż to zapowiadał te prawie 2 lata temu w wywiadzie dla n-wordu).
A z takich śmiesznostek z researchu, to wkleję Wam, jak kiedyś Flint sobie rozrysował polski rap (większość wymienionych postowała w tym temacie):
Jak macie czas, to se odpalcie cały temat, Bober i Flint w dyskusji o samplach z mp3 tamże też ciekawie daja