No to jest kompromitacja Rycha nadal. Wbija Kasta na koncert i ma taki szacunek tam, że ludzie co przyszli na koncert Peji, napierdalają w Ryśka butelkami, a ten zamiast odpalić tryb Charlie P i zachęcić tych, którzy byli po jego stronie do starcia z adwersarzami słowami "Wiecie co z nimi zrobić', to gra dalej w zalanych drinkiem spodniach.
Co nie zmienia faktu, że od rana na słuchawkach mam utwór "Reprezentuję biedę". Piękny jest to track. Emocje i charyzma i legendarne A gdzie ty kurwo byłeś?
Pamiętam to wydarzenie. Nie, że naocznie, ale w środowisku hip hopowym było to dyskutowane na forach, wtedy w ogóle pierwszy raz usłyszałem o istnieniu Waldka Kasty btw. Pamiętam na forum hip hopowym przez miesiąc trwały kłótnie o to za kim była publiczność i kto kogo się bał. Na Peje poleciały butelki, ale Waldek w swoim mieście też usłyszał gromkie "wypierdalaj, wypierdalaj" i publika była raczej niezdecydowana kogo poprzeć. Tak samo było w internecie, a Waldka się czepiali, że ma styl Alvaro z solarium, a to nie hip hopowe.
W zeszłym numerze Ślizgu był wywiad z Killaz Group i, delikatnie mówiąc, mają do Ciebie jakieś pretensje. Co Ty na to? Masz jeszcze z kimś coś do wyjaśnienia?
- No, Włodek mi powiedział, że Kilerów Dwóch się prują w wywiadzie. Czytałem, czytałem. Frajerzyna spruł mi się pod kinem, jak śmigałem z kobietą na "Quo Vadis". Do bójki nie doszło, bo moja mysza kazała mu wypierdalać. Więc pozbierał plecaczek, który uprzednio cisnął kozacko o chodnik i poszedł w pizdu! Z nimi to już jest tak, że nikt ich tu nie kocha i to ich bardzo frustruje. Kawałek jakiś podobno nagrali, naubliżali i tak to wygląda. Od początku mendy zawistne były. Koledzy to z nich żadni moi nie byli. Nie pucujcie się dziewczyny! Ten jeden zdeb to się chyba zesrał i nieco nasterydował, żeby szanse mieć wyrównane. Powiem ci, Sraczka, że nie miałem przed tobą nigdy respektu, więc zastrzyki ci nic nie pomogą. Z frajerami zresztą solówka w grę nie wchodzi. Nie muszę zresztą pyskować na łamach gazety. Załatwimy to w odpowiedni sposób w odpowiednim czasie. Zresztą uderzę gówno, a za człowieka pójdę siedzieć, bo chuj wie, co to za fajterzy, możliwe, że zwykłe konfitury. Od trzech lat nigdzie na imprezę do klubu nie przyjdą. Koncertów w Poznaniu żadnych nie grają. Kto to w ogóle kurwa jest?! W rapie i tak będę tu numerem jeden jeszcze bardzo długo i dlatego tak wam żal pizdy ściska. Zresztą "krytyka Was pierdoli" jak zarymował ten z szerszym ryjem (do lachy w sam raz), więc tak naprawdę to wszyscy was pierdolą. Jak możesz naubliżać piździe, która sama non toper robi se podjazdy w tekstach. Gdzie ta wasza ulica? W filmach z De Niro. Trzy lata na Grunwaldzie jestem, a kuzyna ni chuja nie widać. A Kuzyn to gej zwykły, wszyscy wiedzą. Proponuję emigrację, jak nie do Ameryki, to do Wrocławia najlepiej.
Peja odpowiadający Killazom na zaczepki z wywiadu. Dziewczyna musiała go bronić i ogólnie to Peja się na solówki z frajerami nie ustawia, tak że sprawa będzie inaczej rozwiązana (chyba nie była).
Fragment ze Ślizgu 78 (2002-06, będzie do przeczytania tu jak się skończy przetwarzać, na razie pdf do pobrania tu fragment pochodzi ze strony 58).
No i Rysiek po prostu spękał, a za fasadą tych wszystkich groźnych słów, próbował zakrzyczeć swoje obsranko. Zresztą Gural, a zwłaszcza Kaczor, by go połamali, o Kaście nie wspominając
Jak ty typie nie możesz przeboleć tego Ryśka, bo ustawił twoją platoniczno-gejowską miłość - teduuuunia wieeesz - w szeregu i tak sobie fantazjujesz, co kto by mu zrobił, pewnie w domu szpileczki w jego plakat wbijasz, to niezdrowe i dla tych, co zaruchali - niezrozumiałe.
Ale co by nie mówić, nie gryźli się kiedyś w język raperzy. Ostatnio widziałem wywiad Ostrego po płycie Masz to jak w banku, do Klanu, gdzie ciśnie po... Klanie. A oni to puścili. Wyobrażacie sobie dzisiaj coś takiego?
Haczapurjan pisze: ↑07 kwie 2026, 9:40
No i Rysiek po prostu spękał, a za fasadą tych wszystkich groźnych słów, próbował zakrzyczeć swoje obsranko. Zresztą Gural, a zwłaszcza Kaczor, by go połamali, o Kaście nie wspominając
A Gural to jakiś kozak był ? Zawsze wydawał sie takim fifarafą dopóki miał go ktoś obronić
W koncu Poznaniak
oKulTywowany pisze: ↑07 kwie 2026, 17:09
A Gural to jakiś kozak był ? Zawsze wydawał sie takim fifarafą dopóki miał go ktoś obronić
W koncu Poznaniak
Lecz takiemu jak ty frajerowi, śmieciowi
Trzeba znów uzmysłowić, że lekcji nie odrobił
Yo, koniecznie musimy zobaczyć się w mieście
Wtedy wreszcie będziesz mógł sprawdzić swoje mięśnie
Zawodnik wagi ciężkiej – Pojebany Gural
A ty byłeś, jesteś i zawsze będziesz żulem
No IMO to się dobrze zazębia z tymi urywkami wywiadów/reminescencji, które wrzucał Burak, a w których to Rysiek po prostu nie chciał konfrontacji i zasłaniał się rzekomą interwencją jego "myszki" i tym, że z frajerami się nie ustawia. Jak dla mnie Gural był skory do bitki, a Rysiek wymiękł, więc nie wiem czy był kozak, ale wziął go na huki i ten speniał
To jest nie do wiary, że gdy byłem młody i głupi to miałem Rycha za jakiegoś kozaka. Chłop się wykreował na penera, harpagana, ulicznika, a finalnie uniknął wszystkich możliwych konfrontacji fizycznych, w tym z Jackiem Granieckim, który twierdzi, że nigdy się nie bił. Jeszcze go do Gromdy zaprosili, żeby opowiadał o swoich "konfrontacjach"