100% racji
No to jest niemożliwe nie zobaczyć jak np. po wystrzale wszyscy w promieniu 100 metrów padają na kolana jak jeden mąż, niemożliwe jest nie zauważyć jak zachowuje się AI kierowców, niemożliwe jest nietrafienie na t-pose
Moderator: con shonery
100% racji
ciężko powiedzieć, nie wiem, czy Witchera 4 uda się tak ładnie w preorderach opierdolić po tym falstarcie, aczkolwiek typowy gracz daje się jebać rok w rok EA
W GTA III się bardziej realistycznie zachowywali.
Ale jakim kosztem i po co? nikt im juz nie da pieniedzy
Filmik na: https://www.wykop.pl/wpis/54203281/nioc ... k-npce-om/Klopsztanga 10 min. temu+7
@niochland wrzucił filmik z GTA V o tym, jak NPCe omijają przeszkodęNie warto porównywać do GTA 5, to tak jakby porównać rozbitego malucha do BMW 7 z 2020r. Całkiem dwa światy.
Ja chciałbym porównać do GTA 3 które było wydane na:
- na PS 2 - w 2001 roku- 19 lat temu!
- Na windows - 2002r - 18 lat temu!
- komórki - iOS / Android - wydane w 2011 roku!
Deweloperzy musieli upchnąć grę w 32mb ram! Bo tyle posiadała konsola PS2. Ja grałem na Windowsie który miał 64mb ram i działała dobrze równieżKarta graficzna? Obecne e-fajki pewnie mają lepszą
No ale wróćmy do AI. Nagrałem filmik co robią NPCe gdy zablokuje im się drogę. Trąbią, przeklinają i po paru sekundach si wkurwiają tak, jak teraz gracze cyberpunka
No i NPCe na siebie uważają - niż tylko na playera. Jest pewna komunikacja między nimi.
Już w tamtych czasach nawet lepiej wyglądały zniszczenia samochodu
I NIE MOŻNA BYŁO LICZYĆ NA PATCHE! Bo nikt internetów nie miał na osiedlu, w szczególności konsoleWięc gra była dopracowana od wydania - nie było mowy o wydaniu bubla. I nad tym pracowało tylko 23 developerów.

Rekord nabity oczekiwaniami, przepiękną oprawą i marketingiem, a nie pokazem faktycznej zawartości. Ta sprzedaż idzie wyłącznie na konto rozmglonej obecnie wizji post-wiedźminowego CD Projektu, a trzeba dodatkowo wziąć pod uwagę, że sukces sprzedażowy to krótkowzroczna, jednorazowa odmiana sukcesu w porównaniu do ogromnej straty zaufania i fali rozczarowań (podrzucałem już suche cyferki z opinii nabywców) jaka przyszła razem z zielonymi pieniążkami od ryb złowionych w siatkę. Chciałbym zobaczyć te rekordy preorderów, gdyby gracze dysponowali wiedzą o realnej formie gry, a konsolowcy mogli zobaczyć gameplay swoich kopii nieco wcześniej niż przed ujrzeniem komunikatu AN ERROR HAS OCCURRED, bo łaskawy deweloper był tak zajebiście dumny ze swojego produktu, że aż nie pozwolił go pokazywać na dwóch najpopularniejszych genach na świecie.
Nie wiem czy można mówić o jakimś obiektywnym sukcesie w tym wypadku. Hajsu natrzepali, tak, ale w dłuższym terminie obiecali produkt, którego nie dostarczyli.
