Strona 555 z 858

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:10
autor: chuj
clockers pisze: 25 paź 2025, 12:31 nie chodzi tu o żadną wenę, tylko pewnie jakąś dyspozycję dnia/chwili związaną z formą umysłową i może jakimiś emocjami, które w tej konkretnej chwili ci towarzyszą.
no właśnie, czyli jednym słowem wena. przecież nikt nie traktuje tego terminu jako jakiejś nadprzyrodzonej iskry. właśnie to co się kryje pod tym celowo mglistym, ogólnym pojęciem to m in to na co wskazałeś.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:10
autor: jajca
clockers pisze: 25 paź 2025, 12:31 Żulczyk imo też jest chłopem z jajami, wyszedł z chlania i ćpania, bardzo wielu chłopom się to nie udaje
props ale z drugiej strony był bananowym dzieckiem a potem bananowym studencikiem któremu niczego nie brakowało a wjebał się w chlanie i ćpanie z nudów i zeby sobie ubarwić biografię bo miał kompleks ciemnej strony, potem sobie wyszedl w kontrolowany sposób mając ku temu zasoby i teraz swiruje kronikarza mrocznych stron ludzkiej natury, który myśli ze radiowozy w Polsce świecą na czerwono-niebiesko

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:11
autor: chuj
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 12:52 Niech się Mes porównuje do jazzmanów proszę bardzo, ale niech coś za tym idzie
idzie za tym, że nawija o czymś i w nietuzinkowy sposób, po prostu dobrze te teksty napisane są. nierzadko są też zajebiście zarapowane, bo kto jak kto ze starej szkoły, ale on zawsze miał dobre zrozumienie techniki, melodyjności, flow, a przede wszystkim to co wyróżnia jego rap - zabawy rytmem.

Dodano po 1 minucie 28 sekundach:
moore pisze: 25 paź 2025, 13:06 Mes nie umie pisać tekstów. Nie jest ani specjalnie sprawny w rymowaniu, nie jest dowcipny, nie umie wyrazić swojej myśli tak żeby tekst pasował do tego, co mówi
hm, mam opinie kompletnie odwrotną.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:13
autor: gods bidness
moore pisze: 25 paź 2025, 13:06 mi ten beef pokazał, że Mes nie umie pisać tekstów. Nie jest ani specjalnie sprawny w rymowaniu, nie jest dowcipny, nie umie wyrazić swojej myśli tak żeby tekst pasował do tego, co mówi
chuj pisze: 25 paź 2025, 13:11 idzie za tym, że nawija o czymś i w nietuzinkowy sposób, po prostu dobrze te teksty napisane są.
Zdania ekspertów są podzielone.

Dodano po 11 minutach 44 sekundach:
Dla mnie on miał dobre teksty - czy to pancze, czy konceptualne kawałki (Autobusem z cmentarza przykładowo) i pewnie dalej miewa (dzisiaj tę nową płytę przesłucham, to się dowiem), ale ewidentnie brakuje mu zdolności, by mieć te teksty ot tak, na pstryknięcie palcami. Co pokazywały single jeszcze przed beefem. Ten gdzie zaczepił Tedego - no było to jakieś, nie było bezpłciowe, ale nie było tam jakichś potężnych wersów. I ewidentnie mu od kilku przykładów brakuje ciętych, kąśliwych linijek o jakie się rozchodzi.

I z tego wszystkie rodzi się obraz może i artysty, z godną pochwały postawą nierozmieniania się na drobne, ale niestety średnio utalentowanego, który albo męczy w bólach te teksty i nie wychodzi, albo zbiera dobre linijki miesiącami i je sobie zapisuje w kajecie, żeby w końcu je ubrać w zwrotki i wydać na płycie raz na pięć lat. (Oczywiście nie popadajmy w drugą skrajność, bo wyrobnictwo w stylu Tedego jest oczywiście karygodne.)

I, co jak co, ale to Tede akurat umiejętnie wyśmiewa - "ty nieudolny rzępolaku, ze swoim płaszczem, kontrabasem i kapelutkiem" - ("zawsze lepiej ubrani niż utalentowani"). No obnaża to jego artystyczne pozerstwo. Zreszą kolejny sprytny zabieg to jest to, że to Tede tym razem jest kimś z kim typowy Polak się może utożsamiać. Peja tym grał w ich beefie, gdzie Tede był resortowym dzieckiem, bananowcem, białym murzynem świrującym Ameryczkę, a TU JEST POLSKA KURWA! Teraz to Tede jest swój chłop. I do tańca i do różańca. Pośmieje się na kabaretach, disco polo posłucha. No swój chłop. Nie to co ten rzępolak, wielki mi artysta co się wywyższa. I to działa. Zresztą Mes sam sobie nie pomaga w tym.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:32
autor: moore
chuj pisze: 25 paź 2025, 13:13 , mam opinie kompletnie odwrotną
A co Ci się w nich podoba? Pytam o te ostatnie. Dla mnie są formatu niedostepnego. W sensie są czasem memicznie ale niezamierzenie (dlatego mówię, że niesprawnie posługuje się słowem).

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:34
autor: chuj
mniej więcej w tym poście wyraziłem to co myślę o obecnych tekstach mesa, ale musiałbym to rozbudować jakoś żeby klarowniej się wyrazić. i może potem to zrobie.
chuj pisze: 30 sie 2025, 1:00
tybdo_yntogliw pisze: 30 sie 2025, 0:47 Tak, Mes jest świetnym raperem. Od ponad 20 lat.
dla mnie god bless to jego pierwszy kawałek jakoś od czasu gościnki na eisie kiedy to stwierdziłem dobrze sie słucha tego gowna, świeże właśnie dlatego że ten jego rap wreszcie obrał ciekawy kierunek, w tym przypadku podobne w zamyśle (acz zupełnie inaczej ugryzione) co belmondziakowe żonglowanie luźnymi absurdalnymi skojarzeniami, ale w przypadku mesa dochodzi do tego jakieś ledwie szkicowanie tego co ma sie na myśli. oczywiście wszyscy ci @horrypaz tego świata którzy nie raz i nie dwa udowodnili że dla nich rap musi być całkowicie statyczną i przewidywalną kupą schematycznego gówna - nigdy nie zdołają chociaż na pół minuty potraktować muzyki rap outside of the box . do tego już przywykłem niestety


a i ten cały warsztat ta cała machineria artystyczna wreszcie jest traktowana na luzie jako narzędzie do fajnego upiększenia i rozbujania mesowego rapowania, a nie rozpisana co do każdego zajęknięcia co na dłuższą metę mega męczyło w tym mesie z trzeba było zostać dresiarzem

dla mnie to jest aż niewiarygodne że taki dinozaurek zajebał tak ogromny progres na stare lata i wreszcie stał się jakiś ciekawy do posłuchania. i nie, to nie prowo.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:44
autor: clockers
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 12:52 To Mes ma właśnie kompleks wielkiego artysty, ale nic za tym nie idzie. Zgadzam się, że jego muzyka jest ambitniejsza i mniej przystępna niż to co leci w radiu, nierzadko wręcz dobra, ale nadal żaden z niego geniusz.

Geniusz to był dla mnie np. Salvador Dali. On faktycznie się puszył, świrował, był pełnym ekscentrycznych zachowań artystą ze stereotypu. Tylko że Dali namalował 1500 obrazów w swoim życiu. W primie malował po 50 obrazów rocznie. Niech się Mes porównuje do jazzmanów proszę bardzo, ale niech coś za tym idzie. Najbardziej uznani w historii jazzmani też żyli tym jazzem i tworzyli całymi dniami. A on albo tym nie żyje, albo tworzy ale efekty są tak chujowe że się nimi nie dzieli. Ale wtedy gdzie ten jego geniusz. Sama postawa artysty jeszcze nie czyni artystą. Tak jak stawianie włosów na żel i ruchanie plastikowej modelki nie czyni nikogo piłkarzem.

Dla prawdziwego artysty, geniusza w swej dziedzinie, takie zejście poziom niżej do wyrobnika i danie mu od niechcenia poniżającej lekcji to powinna być bułka z masłem. A tu chuj dupa kamieni kupa.

Dodano po 9 minutach 42 sekundach:
clockers pisze: 25 paź 2025, 12:31 Żulczyk imo też jest chłopem z jajami, wyszedł z chlania i ćpania, bardzo wielu chłopom się to nie udaje. no i oczywiście, że czasem tworzenie idzie lepiej, a wręcz zajebiście i turbolekko, a czasem gorzej albo w ogóle, po prostu nie chodzi tu o żadną wenę, tylko pewnie jakąś dyspozycję dnia/chwili związaną z formą umysłową i może jakimiś emocjami, które w tej konkretnej chwili ci towarzyszą.
Jak dla mnie największym problemem żulczyka jest to, że na siłę próbuje ze swojej literatury uczynić literaturę piękną, wysoką, zamiast robić zwykłe wciągające czytadło jak wielu innych. Przez co powstają z tego jakieś takie niespójne potworki.

Weźmy nawet ten serial z safulem. Dla większości widzów była to zwykła opowiastka gangstersko-dresiarska jakich wiele. Co mniej obyci podniecali się Dariem, mocnymi czy śmiesznymi dialogami i tyle.

Ale niestety żulczyk chciał na siłę tam wrzucić metafizykę zła, historię o grzechu, obmyciu się z niego, o samotności. I ta warstwa to była zupełnie nieudana kiszka, może poza tą samotnością. I właśnie zawsze na tym napięciu rodzi się ta typowa dla niego grafomania.
oczywiście twoje prawo tak to oceniać, ja uważam, że udało mi się sięgnąć w tej historii głębiej niż tylko opowiedzenie przygód tajemniczego dilera Warszawki, no i chyba największym jego osiągnięciem w przypadku Ślepnąć właśnie (czy to książki czy serialu) jest to, że odniósł ogromny sukces komercyjny, ale został też doceniony przez krytykę (z tego co pamiętam przeważały oceny średnie/dobre/bardzo dobre), a do tego udało mu się stworzyć rzecz niejako kultową, która już na dobre zagościła w polskiej świadomości kulturowej czy popkulturowej (choć oczywiście duża w tym też zasługa Skoniecznego i aktorów, to jasne). a czysto literacko/warsztatowo imo wszystkie późniejsze książki > Ślepnąc.

no ale odpłynęliśmy od topicu, więc dodam tylko że generalnie zawód ten beef w chuj, potwierdziło się, że Mes nie jest w żadnej mierze bitewnym raperem, Tede średnimi dissami wygrał bez większych problemów, a za rok nie będziemy już o tym wszystkim pamiętać.

Dodano po 1 minucie 51 sekundach:
jajca pisze: 25 paź 2025, 13:10
clockers pisze: 25 paź 2025, 12:31 Żulczyk imo też jest chłopem z jajami, wyszedł z chlania i ćpania, bardzo wielu chłopom się to nie udaje
props ale z drugiej strony był bananowym dzieckiem a potem bananowym studencikiem któremu niczego nie brakowało a wjebał się w chlanie i ćpanie z nudów i zeby sobie ubarwić biografię bo miał kompleks ciemnej strony, potem sobie wyszedl w kontrolowany sposób mając ku temu zasoby i teraz swiruje kronikarza mrocznych stron ludzkiej natury, który myśli ze radiowozy w Polsce świecą na czerwono-niebiesko
wy macie jakichś wspólnych znajomych z tamtych czasów czy co? brzmisz na nieźle rozeznanego w jego prywatnym żyćku, piciorysie i narkorysie

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:47
autor: Karleone
jajca pisze: 25 paź 2025, 13:10
clockers pisze: 25 paź 2025, 12:31 Żulczyk imo też jest chłopem z jajami, wyszedł z chlania i ćpania, bardzo wielu chłopom się to nie udaje
props ale z drugiej strony był bananowym dzieckiem a potem bananowym studencikiem któremu niczego nie brakowało a wjebał się w chlanie i ćpanie z nudów i zeby sobie ubarwić biografię bo miał kompleks ciemnej strony, potem sobie wyszedl w kontrolowany sposób mając ku temu zasoby i teraz swiruje kronikarza mrocznych stron ludzkiej natury, który myśli ze radiowozy w Polsce świecą na czerwono-niebiesko
Cpać się zaczyna zawsze z powodu ucieczki od problemów, bardzo często nieuświadomionych. Bananowcy też mają problemy


A ślepnąc od świateł jest zajebiste w chuj

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 13:57
autor: gods bidness
clockers pisze: 25 paź 2025, 13:46 odniósł ogromny sukces komercyjny, ale został też doceniony przez krytykę (z tego co pamiętam przeważały oceny średnie/dobre/bardzo dobre)
No i ja to też tak oceniam. Jakieś 7/10. Dobre, niewybitne dzieło w zamiarze ambitne. Najbardziej tam dla mnie kuleją dialogi i niektóre żulczykowe linijki, zwłaszcza jak ma je odgrywać Saful.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 14:00
autor: jajca
Karleone pisze: 25 paź 2025, 13:47 Cpać się zaczyna zawsze z powodu ucieczki od problemów, bardzo często nieuświadomionych. Bananowcy też mają problemy
nie mówię ze nie, po prostu rozczula mnie nieco jego obecny pospinany wizerunek pozbawiony grama dystansu do siebie i ta poza na mędrca który już wszystko w życiu widział, biorąc pod uwagę ze punktem wyjścia był bogaty dzieciak przejawiający fascynacje ulicznym rapem (a wtedy takie mezalianse byly traktowane z większą podejrzliwością niż obecnie) i modlący się do sokola z zip składu. No ale też rozumiem ze image jest ważny dla sukcesu komercyjnego w tej branży, dlatego częściowo rozgrzeszam go za tego typu zabiegi

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 14:08
autor: chuj
Ja tam jak cpalem to zawsze z nudów

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 14:14
autor: Karleone
Też tak myślałem ale na terapii okazało się, że tak naprawdę było inaczej, wystarczyło kilka sesji

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 14:18
autor: moody
skoro na bukowskim tez nie ma nic nowego na tedego, to chyba mozna juz podsumowac caly dissowy performance mesa jako jedna z wiekszych kompromitacji cwela w nowozytnej historii polskiego hip hopu. cos co mialo na nowo rozbujac mu kariere sprawilo, ze zarowno jego wierni fani, jak i sluchacze pierwszy raz majacy kontakt z jego tworczoscia byli jak:
Spoiler
Obrazek
jak on tygodniami podgryzal bogu ducha winnego jacule w kawalkach i wywiadach, to czlowiek myslal, ze gosc ma juz w szufladzie trzy dissy do przodu napakowane panczlajnami i jakimis przelomowymi brudami ktore przeciwnika zniszcza, a jak juz mu tede odpowiedzial, to nieoczekiwanie mes sie zesral, bo w kategoriach beefow tylko tak mozna ocenic te dwa wypuszczone pieskie kawalki

kurwa, pietrek wyszedl na takiego goscia, jak ci kolesie co przez miesiac wypisuja do laski, jak to ja sponiewieraja w lozku jak juz sie spotkaja, a jak przychodzi co do czego, to spuszczaja sie w gacie po zlapaniu za reke

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 15:07
autor: jajca
clockers pisze: 25 paź 2025, 13:46 wy macie jakichś wspólnych znajomych z tamtych czasów czy co? brzmisz na nieźle rozeznanego w jego prywatnym żyćku, piciorysie i narkorysie
no costam kojarze z krakowskich czasow, wiem też ze lubi świrować self-made'a ale jednoczesnie od początku miał parcie na budowę sieci kontaktów (przykladowo gorączkowo probowal odnowić kontakt z była dziewczyna, która wczesniej nieładnie potraktowal, kiedy sie dowiedział ze dobrze sie zna z masłowską i chyba nawet miala od niej jakiegos psa czy kota jak sie pani Dorocie rozmnożyły), ogólnie wyjebane ale zawsze parskne jak gdzies mi mignie z tą poważną miną i wyeksponowanymi tatuażami

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 15:51
autor: ether
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 13:24 I z tego wszystkie rodzi się obraz może i artysty, z godną pochwały postawą nierozmieniania się na drobne, ale niestety średnio utalentowanego, który albo męczy w bólach te teksty
Tzn jeśli mes jest średnio utalentowany, to reszta jest beztalenciami, co w sumie właściwie oddaje sprawę, bo faktycznie polski rap tak wyglada. Mes akurat jest przykładem tego, ze takie coś jak umiejetność rapowania faktycznie istnieje, a nie, ze jest to jedynie gadanie do mikrofonu. Natomiast jest to rap i może to robić każdy, beztalencia tez.
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 13:24 I, co jak co, ale to Tede akurat umiejętnie wyśmiewa - "ty nieudolny rzępolaku, ze swoim płaszczem, kontrabasem i kapelutkiem"

Teraz to Tede jest swój chłop. I do tańca i do różańca. Pośmieje się na kabaretach, disco polo posłucha. No swój chłop. Nie to co ten rzępolak, wielki mi artysta co się wywyższa. I to działa.
Tede ma dobrze, bo jest jak napisałeś, ale jest to przywilej bycia błaznem i z tej pozycji jest bardzo wygodnie atakowac kogokolwiek. Tede jest odpowiednikiem Najmana we freak fightach: nie da się już go obrazić, za to on nadal może obrażać wszystkich dookola. Bo co mialbys mu jeszcze powiedziec? Powiedziano o nim, ze jest konfidentem. Beefuje się z jutuberami, nagrywa sobie disco polo💩. Freak rapping. Najbardziej ambitna aktywność artystyczna w cv tedego to główna rola policjanta geja w serialu, ktory szybko zdjeli :dunno:

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 17:02
autor: nobezprzesady
Bez przesady z tą bananowością Żulczyka, obok banana to on nawet nie stał, z siecią kontaktów też farmazony - po prostu takie były realia debiutów literackich, musiał trochę się nalazic, żeby go Dunin wydał.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 17:08
autor: regulator
Dwa ciekawe wątki z ostatnich stron, dorzucę swoje trzy grosze:

- uważam że mes przejebal beef bo nie wie po co go zaczął, od samego początku z god bless nie pojawiło się pól konkretnego zarzutu w stronę tedego, i nie chodzi mi o pancze tylko o sens robienia tego, to nie jest tak że Tede mu stał na drodze do bycia jakimś rapowym królem Warszawy, jeden se robił swoje drugi swoje. Łatwo jest Tedego podgryźć za masę rzeczy i to Mes próbował robić (raz lepiej raz gorzej), ale dopiero w reakcji. Beef o gówno między dwoma kolesiami którzy mało o sobie wiedzą. Im dalej w las, tym bardziej myślę że obliczony na podpompowanie wizerunku albo wymyślony w speedziarskim locie, albo oba z powyższych.

- zdradliwa wena vs wyrobnictwo, każdy kto coś w życiu twórczego robił pewnie w sporej mierze mógł to zaobserwować, wena to impuls który często się bierze z obcowania z narzędziem pracy, to chyba o Eminemie krążyły historie ze gość od zawsze miał pudełka tekstów albo ich fragmentów bo pisał bez przerwy do szuflady żeby oglądać sobie słowa z różnych stron, muzycy którzy zajmują się improwizacją jazzową mówią o tym że im więcej grasz tym więcej rozumiesz i możesz. Mes kojarzy mi się (nie tylko w tym beefie, tylko w ogóle) z takim koleżką co chuja robi do ostatniej chwili bo czeka aż go palec boży dotknie i dopóki ktoś ten palec boży animuje (label, producenci) i nie ma ram czasowych to jasne, można sobie czekać do usrania, ale jak się pojawiła presja czasu to nagle się zaczyna wielkie szukanie inspiracji. Przypominam że w toku tego beefu pojawiały się x razy zapewnienia o jakichś nagraniach trąbek i naprawach komputera, gdzie to wszystko jest? A no w dupie, bo jednak magicznie wena nie spływała i trzeba zaczynać od początku.

Odnośnie meritum - epitafium spoko, nie budzi to już po takim czasie wielkich emocji ale tego typu mes i szwarny wrzesień spoko kawałki i jak ktoś chciał panczy to tam ma pancze, akcja z disco polo dobra na poniżenie przeciwnika ale muzycznie to mnie to średnio interesuje. Myślę że beef się skończył, a następną akcję która może go ew otworzyć raczej szybciej zobaczymy na płaszczyźnie pozarapowej - Mes zmęczony ciśnieniem ze przejebal i ewentualnymi próbami odgryzienia się odjebie jakąś akcję domofon 2.0 albo znowu wrzuci jakieś głupoty na story, a Tede skwituje to głośnym dźwiękiem pierdzenia ustami. Można zapisywać.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 17:18
autor: nobezprzesady
Btw. jebać literaturę, propsy dla Żulczyka za ostatnie realizowanie kryzysu wieku średniego z DJ Kasią.

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 17:21
autor: YP_
najwiekszym wrogiem mesa w tym beefie nie byl tedzik, ale sam mes. chlop ze skillem i potencjalem, po latach przegral z wlasna psychą

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

: 25 paź 2025, 17:22
autor: oldschool
regulator pisze: 25 paź 2025, 17:08 ale tego typu mes i szwarny wrzesień spoko kawałki i jak ktoś chciał panczy to tam ma pancze
A wymienisz kilka według ciebie najlepszych?