[beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Kto wygrywa beef na ten moment?

Tede
234
58%
Ten Typ Mes
59
15%
remis
3
1%
obaj przegrywają
106
26%
 
Liczba głosów: 402

Awatar użytkownika
Jose
Brak Kultury
Posty: 9234
Rejestracja: 17 kwie 2019, 6:49

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Jose »

Ale Mes przecież pisze codziennie 8h - odpisując randomom na insta

Dodano po 31 sekundach:
a o żulczyku każdy powinien mieć takie zdanie jak uż. efzet
2rzyn pisze: 20 sty 2024, 9:32 Dlaczego Tede Królem Jest
Awatar użytkownika
Malloy
Palma w Kali
Posty: 5545
Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:08

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Malloy »

jeśli Żulczyk to maszynowa sraka to Remigiusz Mróz to chyba potop fekaliów
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4798
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: gods bidness »

chuj pisze: 25 paź 2025, 11:17
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 11:16 Jakiś Żulczyk mówi, że on (i wielu innych pisarzy, a z raperów przykładowo Eminem) bierze się za to jak za normalną pracę na etacie. Siadają przy biurku na ileś tam godzin, niekoniecznie osiem, i dzień w dzień piszą, tworzą.
żulczyka nie czytam, no ale w przypadku eminema słychać tego efekty. maszynowa sraka

jeśli to ma być nagie rzemiosło bez jakiegoś natchnienia twórczego, bez jakiejś chwili uniesienia, niczym nieskrępowanej potrzeby wyrażenia się - to bez kitu czym to się różni od wysrywów sztucznej inteligencji? jebać takie podejście.
Każdy kto pracował twórczo wie, że trzeba łączyć jedno z drugim i często właśnie to natchnienie pojawia się przy organicznej pracy, kiedy z korzenia jednego skojarzenia wyrośnie łodyga, a z niej coraz to nowe pędy pomysłów. A Mes wydaje się czekać, aż mu te pomysły na łeb spadną jak kowadło, a on będzie "zbierał inspiracje" w żabce pod domem, a potem oddawał do puszkomatu.

Niejeden wielki artysta całe życie czekał na iskrę bożą, niebańskie natchnienie, aż w końcu umarł bezdomny.

Żulczyka wolę jako człowieka niż pisarza, po prostu pamiętam, że on mówił o uprawianiu pisarstwa jak o normalnej pracy, ale większość waszych ulubionych pisarzy też tak robiła.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4055
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Haczapurjan »

Malloy pisze: 25 paź 2025, 11:30 jeśli Żulczyk to maszynowa sraka to Remigiusz Mróz to chyba potop fekaliów
Siebie warci grafomani. Jeszcze Bondę dorzućcie i mogą w twistera wacków się zabawić
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: chuj »

gods bidness pisze: 25 paź 2025, 11:33 Każdy kto pracował twórczo wie
no własnie, pracował. jak chce się zrobić ze sztuki pracę to potem dochodzi do takich absurdów jak ten żulczyk, tede, czy jakikolwiek inny wyrobnik. dlatego prawdziwa sztuka to podziemie, sztuka robiona przez prawdziwych pasjonatów, którzy nie muszą być zakładnikiem odbiorcy i nie mają potrzeby choćby najmniejszego zawężania granic swojej twórczej wolności, bo nie to jest ich chlebem. ale to rozmowa na zupełnie inną dyskusję.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Malloy
Palma w Kali
Posty: 5545
Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:08

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Malloy »

Laikike1 jest idealnym przykładem tego co opisałeś a go hejtujesz
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: chuj »

to, że ma podejście jak prawdziwy artysta, nie sprawi przecież tym samym, że jestem skazany na jaranie się zawartością tej jego twórczej krzepy. laik to grafoman i antyteza tego czego szukam w hiphopie, ale jego podejście do robienia muzy oczywiście propsuję.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4798
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: gods bidness »

Każdy nawet najbardziej natchniony artysta, czy to malarz czy pisarz musi najpierw mieć warsztat. A żeby go zdobyć, to zawsze ciężka, albo może i nie ciężka, ale jednak włożona praca.

Zresztą w beefie pewna solidność i systematyczność jest potrzebna i tyle. A nawet jakby uznać to podejścia czekania na natchnienie za jedyne słuszne, to i tak Mesa to nie broni, bo mimo wszystko dwa utwory już wydał i sorry, ale żaden geniusz, ni krzew gorejący się tam nie objawił.
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9208
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: DoubleB »

ta ciężka praca musi współistnieć z weną, bo sranie wersami żeby tuningować warsztat to sztuka dla sztuki, jak masz wenę to napierdalasz rymami o czymś, z emocjami
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: chuj »

jak ktoś jest pasjonatem i napierdala bo to kocha to warsztat się pojawi z czasem, czy wcześniej czy później to zależy od płodności i talentu, jak u jakiegoś łuczeńczyka co pisał po swojemu i w końcu wymyślił swój autorski styl. albo gog cmaz.

akurat ten przykład działa mi na nerwy bo wini uwielbiał się powoływać na tego nieszczęsnego eminema że "to jest kurwa jego praca, on przychodzi do studio nagrywać jak do jebanej pracy" efektem takiego mindsetu może być tylko generyczna hujnia.
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Karleone »

Do Tede to nie pasuje:

Ty na zwrotki potrzebujesz tygodni
Ja nie mogę się uwolnić od nich
To właśnie nas różni, więc koleś zwolnij
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4055
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Haczapurjan »

Cała ślizgawka za tobą stoi,
Ty cenzurujesz kurwo?
Czego się boisz
Pierdolić fakty, rozmowę w Onecie
Pojechałeś z tekstem jak ecie pecie
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4798
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: gods bidness »

Sęk w tym, że Mes nie jest pasjonatem. Pasjonatem to jest jakiś OSTR, który napierdala rap i bity hurtowo, bo to kocha robić. Zresztą Tede pewnie też, a zwłaszcza na tym zarabiać. Eminem, który się skończył 20 lat temu, mimo wszystko też chyba z pasji siada na te 8 godzin dziennie do pisania, bo przecież nie z przymusu. Choć on pewnie siada z przymusu, że tak to nazwę, psychiatrycznego.

Jak kochasz to robić, to to robisz, jak masz wenę i dobry dzień, to masz efekty, jak nie, to wywalisz kartkę do śmieci, ale nadal masz satysfakcję, że pouprawiałeś swoją dyscyplinę.

A Mes? A Mes jest zwykłym kabotynem, który "będzie szukał inspiracji" na mieście, co zwykle się kończy tym, że się obudzi na kacu i ze spływem po gardle. To jego dorabianie piździe uszu i robienia z rapu sztuki wysokiej, sztuki natchnionej jest archetypicznym wręcz przedmiotem żartów od wieków z "pożal się Boże artystów" - bezrobotnych beztalenci, co mają dwie lewe ręce i całe życie szukają inspiracji. On był tak wielki artystą, że się szczycił, że nie umie na poczcie paczki wysłać, bo to na jego artyzm zbyt życiowe. Tyle że w beefie jednak trzeba być życiowym i konkretnym. Czego uosobieniem jest taki 50 Cent, mający wszystko pod kontrolą, pociągający za sznurki i mający wszystkie atuty w talii. Pomników z artyzmu nikt mu nigdy nie postawi, ale w beefach się sprawdzało.
Ostatnio zmieniony 25 paź 2025, 12:12 przez gods bidness, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
clockers
Posty: 5920
Rejestracja: 20 kwie 2019, 11:32

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: clockers »

chuj pisze: 25 paź 2025, 11:17
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 11:16 Jakiś Żulczyk mówi, że on (i wielu innych pisarzy, a z raperów przykładowo Eminem) bierze się za to jak za normalną pracę na etacie. Siadają przy biurku na ileś tam godzin, niekoniecznie osiem, i dzień w dzień piszą, tworzą.
żulczyka nie czytam, no ale w przypadku eminema słychać tego efekty. maszynowa sraka

jeśli to ma być nagie rzemiosło bez jakiegoś natchnienia twórczego, bez jakiejś chwili uniesienia, niczym nieskrępowanej potrzeby wyrażenia się - to bez kitu czym to się różni od wysrywów sztucznej inteligencji? jebać takie podejście.
Żulczyk wielokrotnie mówił, że wg. niego nie ma czegoś takiego jak wena czy twórcze natchnienie, że to jest jakieś niepotrzebne mitologizowanie i zaczarowywanie pisarskiego procesu twórczego (i ja się przychylam do tej tezy), a wiadomym jest, że jeśli pisanie dajmy na to książek jest twoją pasją i zajawą i chciałbyś również z tego żyć, no to siadasz i piszesz i albo idzie albo nie idzie, ale jeśli nie będzie szło przez x czasu, no to jest problem i nie jest to bynajmniej wina weny, która nie chce przyjść. czym innym jest też pewnie pisanie osobistych, introspektywnych rzeczy, robienie sobie jakiejś autoterapii poprzez mówienie o sobie, a czym innym opowiadanie zmyślonej historii.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4798
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: gods bidness »

Taka typowa "wena" to się może sprawdzić w poezji, w piosence wokalnej, u jakiegoś jazzmana-instrumentalisty. Ale raczej nie w typowej beletrystyce, gdzie są setki skreśleń, poprawek itd. A w hip hopie - pół na pół jak dla mnie. Mes ma dobry warsztat wokalny - to na pewno. I to też musiał wyćwiczyć. Flow, głos itd. To mu wychodzi. Z pisaniem jak widać ciężej.

Dodano po 6 minutach 12 sekundach:
W ogóle ten beef to jest niezłe zderzenie dwóch totalnie odmiennych postaw. Tede to ciągła praca, choćby na odwal, a Mes - natchnienie i wena. W efekcie czego jeden ma nam do zaoferowania pierdyliard chujowych kawałków, a drugi - nic. :lol:
Awatar użytkownika
chuj
Zbanowany
Posty: 2333
Rejestracja: 17 maja 2020, 22:40
Lokalizacja: Mafijne Trójmiasto

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: chuj »

clockers pisze: 25 paź 2025, 12:12 Żulczyk wielokrotnie mówił, że wg. niego nie ma czegoś takiego jak wena czy twórcze natchnienie, że to jest jakieś niepotrzebne mitologizowanie i zaczarowywanie pisarskiego procesu twórczego
no ale co mnie zdanie tego starego pijaka? a mao zedong mówił, że swoje najlepsze przemowy zajebał na free z czystej weny i wolę uwierzyć mu bo to był chłop z jajami. zresztą ja się z nim zgadzam bo mam podobnie z niemal wszystkim czego się dotknę. mam takie posty na koncie napisane pod wpływem chwilowego uniesienia, że nie da się tego inaczej wytłumaczyć niż tym, że kipiałem wtedy zajebistością.
gods bidness pisze: 25 paź 2025, 12:11 To jego dorabianie piździe uszu i robienia z rapu sztuki wysokiej, sztuki natchnionej
może nie tyle z rapu, co konkretnie z jego rapu - i ja mogę mu to oddać, bo faktycznie jest to ambitniejsza muzyka niż cokolwiek co w radiu brzęczy. też nie ma co w drugą stronę odpływać i się tak naśmiewać, że jak on może porównywać się do jazzmanów - a czemu niby raper z krwi i kości ma być gorszy od jakiegoś trębacza? to typowe hiphopowe komplesy
złap książkę, złap reset

free smly
Awatar użytkownika
clockers
Posty: 5920
Rejestracja: 20 kwie 2019, 11:32

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: clockers »

Żulczyk imo też jest chłopem z jajami, wyszedł z chlania i ćpania, bardzo wielu chłopom się to nie udaje. no i oczywiście, że czasem tworzenie idzie lepiej, a wręcz zajebiście i turbolekko, a czasem gorzej albo w ogóle, po prostu nie chodzi tu o żadną wenę, tylko pewnie jakąś dyspozycję dnia/chwili związaną z formą umysłową i może jakimiś emocjami, które w tej konkretnej chwili ci towarzyszą.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4798
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: gods bidness »

To Mes ma właśnie kompleks wielkiego artysty, ale nic za tym nie idzie. Zgadzam się, że jego muzyka jest ambitniejsza i mniej przystępna niż to co leci w radiu, nierzadko wręcz dobra, ale nadal żaden z niego geniusz.

Geniusz to był dla mnie np. Salvador Dali. On faktycznie się puszył, świrował, był pełnym ekscentrycznych zachowań artystą ze stereotypu. Tylko że Dali namalował 1500 obrazów w swoim życiu. W primie malował po 50 obrazów rocznie. Niech się Mes porównuje do jazzmanów proszę bardzo, ale niech coś za tym idzie. Najbardziej uznani w historii jazzmani też żyli tym jazzem i tworzyli całymi dniami. A on albo tym nie żyje, albo tworzy ale efekty są tak chujowe że się nimi nie dzieli. Ale wtedy gdzie ten jego geniusz. Sama postawa artysty jeszcze nie czyni artystą. Tak jak stawianie włosów na żel i ruchanie plastikowej modelki nie czyni nikogo piłkarzem.

Dla prawdziwego artysty, geniusza w swej dziedzinie, takie zejście poziom niżej do wyrobnika i danie mu od niechcenia poniżającej lekcji to powinna być bułka z masłem. A tu chuj dupa kamieni kupa.

Dodano po 9 minutach 42 sekundach:
clockers pisze: 25 paź 2025, 12:31 Żulczyk imo też jest chłopem z jajami, wyszedł z chlania i ćpania, bardzo wielu chłopom się to nie udaje. no i oczywiście, że czasem tworzenie idzie lepiej, a wręcz zajebiście i turbolekko, a czasem gorzej albo w ogóle, po prostu nie chodzi tu o żadną wenę, tylko pewnie jakąś dyspozycję dnia/chwili związaną z formą umysłową i może jakimiś emocjami, które w tej konkretnej chwili ci towarzyszą.
Jak dla mnie największym problemem żulczyka jest to, że na siłę próbuje ze swojej literatury uczynić literaturę piękną, wysoką, zamiast robić zwykłe wciągające czytadło jak wielu innych. Przez co powstają z tego jakieś takie niespójne potworki.

Weźmy nawet ten serial z safulem. Dla większości widzów była to zwykła opowiastka gangstersko-dresiarska jakich wiele. Co mniej obyci podniecali się Dariem, mocnymi czy śmiesznymi dialogami i tyle.

Ale niestety żulczyk chciał na siłę tam wrzucić metafizykę zła, historię o grzechu, obmyciu się z niego, o samotności. I ta warstwa to była zupełnie nieudana kiszka, może poza tą samotnością. I właśnie zawsze na tym napięciu rodzi się ta typowa dla niego grafomania.
Awatar użytkownika
moore
Posty: 935
Rejestracja: 28 lip 2021, 16:25

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: moore »

gods bidness pisze: 25 paź 2025, 12:52 To Mes ma właśnie kompleks wielkiego artysty, ale nic za tym nie idzie. Zgadzam się, że jego muzyka jest ambitniejsza i mniej przystępna niż to co leci w radiu, nierzadko wręcz dobra, ale nadal żaden z niego geniusz.
Zgadzam się, ale uważam, że ta muzyka jest tylko dobra w warstwie, well muzycznej. On ma ładne te bity, też jest melodyjny, ale to tyle. mi ten beef pokazał, że Mes nie umie pisać tekstów. Nie jest ani specjalnie sprawny w rymowaniu, nie jest dowcipny, nie umie wyrazić swojej myśli tak żeby tekst pasował do tego, co mówi (popada w śmieszność mówiąc o poważnych rzeczach), etc...
Awatar użytkownika
Bane
Posty: 500
Rejestracja: 30 sie 2025, 22:45

Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini

Post autor: Bane »

Do tego problem jest taki, że chłop miał dużo lepsze teksty ponad dwie dekady temu, ale wyraźnie czuje, że w przypadku jego twórczości im dalej, tym lepiej i nic nie zmieni jego zdania.
https://www.youtube.com/@metodymc - głównie komiksowo/growo/filmowy podcast Metody Marnowania Czasu
ODPOWIEDZ