Re: [serial] Breaking Bad
: 28 cze 2022, 13:52
zabrałem sie za to, ale idzie jak krew z nosa, oglądam po 1 odcinku na dzień, bo kompletnie mnie to nie wciąga, trochę się wręcz przymuszam do tego gówiena tak po prawdzie
nie, jessie mnie wkurwiał od początku do końca serialu, na początku bo był zbyt nieogarnięty i histeryczny, a w połowie serialu jeszcze bardziej mnie irytował bo jego postać ewoluowała w nieciekawą stronę imo. co do waltera - po jego odpale jakoś w 4 sezonie a może iw cześniej miałem do niego stosunek ambiwalentny, z jednej strony czułem że to śmieć ludzki - z drugiej jakaś część mnie mu kibicowała, bo to był badass. ten same case co joker z mrocznego rycerza. biję się w pierś z tego powodu, bo powinienem nim w 100% gardzić
właśnie nie do końca to kupuje, jak to niby ma go usprawiedliwiać. dajemy mu taryfę ulgową dlatego, że było mu przykro i trochę popłakał? zbrodnie których dokonał są nieodwracalne. jasne że gość nie był socjopatą w przeciwieństwie do hajzenberga, ale to go nie czyni jakoś wielce moralniejszą personą. dużo złego gówna wyrządził.
mój główny zarzut do jego postaci tkwi raczej w tym, że czego się on nie dotknie to to spierdoli. imo trochę za dużo było takich wytrychów fabularnych. poza tym nie przepadam za osobowością histeryk. zupełnie po ludzku działa mi to na nerwy kiedy ktoś myśli że lament w czymś pomoże.
w moim przypadku nah, dramatyczne zakończenie uważam nie tylko za dobre, ale wręcz wskazane w tego typu serialu. tragizm jest jak najbardziej na plus, no i rozumiem, że to w większości były normalne ziomki wrzucone w wir wydarzeń, naprawdę doceniam ten koncept i wolę to 100 razy bardziej niż jakieś narcos, o typowych gangsterachOmarStooleyman pisze: ↑28 cze 2022, 15:47 Chyba niektórzy zbytnio chcieliby zobaczyć dobry thriller o narkotykach, gdzie wszystko kończy się mimo wszystko trochę lepiej niż w BB
ja w huj polubiłem Mike'a. gośc ma kodeks moralny, działą według zasad, jest fachowcem, ma doświadczenie. taki człowiek o gołębim sercu, wrażliwy na ludzką krzywdę - jednak w ekstremalnym stanie umie zapierdolić w pizdę. elegancki subtelny skurwielOmarStooleyman pisze: ↑28 cze 2022, 15:47 serial ten jest imo zbudowany z postaci których nie da się lubić
na jego miejscu i z jego wrażliwością najlepiej byłoby po prostu odpuścić po tej akcji z zamordowaniem dziecka na ulicy, ew po tej akcji z otruciem dziecka konwalią. czysta kalkulacja - przerasta mnie to gówno, odpuszczam, pas. no ale jessie zabrnął dalej. czego się spodziewał
Przemęcz się do 3-4 sezonu BCS, oj dzieje się wtedy wokół Mike'a sporo i trochę odkrywa jego naturę. Też go lubię, w sumie jedna z najbardziej lubialnych postaci w całym uniwersum, taki Max Payne trochę, ale z jego kodeksem bywa różnie. W BB już był w zasadzie bezwzględnym robocopem.
właśnie uderzam w ten klimat, bo słyszałem że mike dużo będzie potem w tym serialu, głównie dla niego sięgnąłem po BCS
hmmm, no ale zabijał tylko kolesi umoczonych w biznesie. jak przychodziło do mordowania cywili to zawsze był na nie.
Ja nie jestem serialowcem ale szczerze z chęcią poczytalbym co takiego nawet dziś jest dużo lepsze od niego.OmarStooleyman pisze: ↑21 paź 2022, 16:27 Od premiery tego serialu minęło blisko 15 lat, sporo się w tym czasie zmieniło. Streamingi, seriale za grube miliony, gwiazdorskie obsady. Zmienia to trochę perspektywę
no tam przez te pierwsze 1,5-2 sezony trzeba się przebić, pamiętam że się wynudziłem strasznie i oglądałem bo straszne propsy kolejne sezony zbierały