[serial][Disney+] Mr Inbetween (2018 - 2021)

Kategoria poświęcona sztuce małych i dużych ekranów.

Moderatorzy: gogi, con shonery

Ocena w skali od 1 do 10:

1
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
6
0
Brak głosów
7
0
Brak głosów
8
0
Brak głosów
9
0
Brak głosów
10
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 0

Awatar użytkownika
bania
Posty: 140
Rejestracja: 17 kwie 2019, 21:12
Lokalizacja: Midgard

[serial][Disney+] Mr Inbetween (2018 - 2021)

Post autor: bania »



Kozacki dwudziesto parominutowy australijski serial o płatnym mordercy. Trzy sezony, czwarty nie jest w planach.
Barry, podobna konwencja - za bardzo mi się nie podobał, szósty odcinek pierwszego sezonu budzi skojarzenia z odcinkiem karate.
Dwa pierwsze sezony bardzo dobre, trzeci troszeczkę słabszy, zakończenie nadrabia. Trochę o relacji ojca z córką i paru innych przyziemnych sprawach. Czarny humor, super sceny strzelanin i ogólny realizm. Obejrzysz w parę dni, jeśli masz czas.
Bo taki los rapera, bracie mój/Nawet jak cipy z nieba lecą, wszystko chuj

Seen the devil give a sermon in the church
Seen an angel dancing in the club

You hate, you're lame, your loss
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8348
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: TdW »

Założyłem dziś osobny temat jak widać niepotrzebnie :lol:
Przekleje więc to co tam napisałem.


Przypadkowo trafiłem na ten serial i mega Wam polecam koledzy.
Chyba w ogóle u nas nieznany co widać na Filmwebie, gdzie nie ma nawet opisu, a szkoda, bo według mnie jest świetny. Na szczęście jest dostępny na CDA z polskimi napisami. Doskonale połączenie czarnego humoru, kryminału i w końcu dramatu. Fajnie przedstawiony australijski półświatek, odcinki są krótkie (20 minut), ale bardzo intensywne, dużo akcji, humoru i ciekawych postaci, zabawne, ale też bardzo poważne dialogi. Główny bohater Ray (aktor go grający jest jednocześnie twórcą serialu) budzi sympatię, bo będąc człowiekiem od czarnej roboty stara się być jednocześnie najlepszym ojcem dla swojej córki. Postać niejednoznaczna, świetnie napisana.

Dużo tam przemyśleń na temat bycia dobrym człowiekiem, czym jest agresja, jak postępować z chamami, czy istnieje też dobra przemoc jeśli ktoś na to zasługuje. Naprawdę niepozorny serial, ale ma wszystko co lubię. Ray z miejsca stał się jedną z moich ulubionych postaci serialowych.
Polecam sprawdzić

Awatar użytkownika
the
Posty: 783
Rejestracja: 19 kwie 2019, 11:31

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: the »

Zachęciłeś mnie i sprawdzę
Awatar użytkownika
#1
Posty: 1424
Rejestracja: 18 maja 2019, 20:20

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: #1 »

Oglądałem. Świetne. Jest na Disney po VPN na uk
^ kogo to chuj obchodzi?
Awatar użytkownika
kapper1
Posty: 3562
Rejestracja: 04 wrz 2019, 1:10

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: kapper1 »

Panowie, zajebista polecajka.
Właśnie skończyłem drugi sezon.
Ogólnie nie nazwałbym tego komedią, bo to tak naprawdę odzywki ziomków/do bliskich na rozluźnienie atmosfery (początkowa pomoc z video :lol: ), co im akurat świetnie wychodzi

momenty jak
Spoiler
opowiada o dzieciństwie, traci bliskich, ale ojcu przebaczyć nie może (stan na koniec 2. sezonu), żegna się z bratem. No dawno się tak nie przywiązałem do postaci, ale może przez ten ogólny realizm
na filmanie jest też normalnie z napisami.
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8348
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: TdW »

Dlatego tak mi się podoba ta produkcja, bo ma wszytko co lubię: ciekawe postacie, trochę akcji, trochę dramatu i wszytko okraszone zajebistym australijskim klimatem i humorem. Ray to jest prawdziwy skurwiel z zasadami. Poza nim to przechujem jest ten jego przyjaciel uzależniony od porno i masturbacji :lol:
Awatar użytkownika
kapper1
Posty: 3562
Rejestracja: 04 wrz 2019, 1:10

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: kapper1 »

s3 trochę słabszy, ale i tak jest git.
w ogóle dopiero teraz zobaczyłem oceny na imdb i rottenie :shock:
podsumowując też daję polecajkę.
Fajna odskocznia od papek netflixa czy innego amazona

@Połas jak to ogólnie jest.
Gdy widzę serial, który nie ma oficjalnej dystrybucji w Polsce to na naszym filmwebie nie ma ani jednej oceny od "krytyków".
To samo widziałem w każdym spinoffie TWD niedostępnym jeszcze u nas i gdzieś jeszcze.

Kwestia lenistwa czy braku pytań gdzie ktoś oglądał (ale przecież ten argument można banalnie zbić)
Awatar użytkownika
TdW
Posty: 8348
Rejestracja: 11 wrz 2019, 21:09

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: TdW »

Ja totalnie przypadkowo odkryłem ten serial, bo zobaczyłem jakąś scenę na YT shorts. Wbijam na Filmweb, a tam ani opisu ani żadnych recenzji, pomyślałem, że nie ma chuja gdzieś to obejrzeć z polskimi napisami. A tu niespodzianka ktoś wrzucił na CDA. Fajnie tak się miło zaskoczyć, jak znacie jakieś podobne seriale, ale nie amerykański czy brytyjskie to chętnie sprawdzę.
Awatar użytkownika
potter
Posty: 14323
Rejestracja: 24 kwie 2019, 23:00

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: potter »

Ja obejrzałem pierwszy sezon i na razie nie porwało, ale dam szansę dalej, bo krótkie. Może spodziewałem się czegoś bardziej realistycznego i nie trafia do mnie humor typu typu kulka w łeb, a chłop po chwili ożywa i jakby nigdy nic biega lub, że uwięziony typ w samochodzie akurat zostaje porwany przez przypadkowych przechodniów, którzy zechcieli ukraść auto. Ale te sceny z córką i te momenty na poważnie absolutnie na plus.
Awatar użytkownika
niuhniuh
Posty: 1874
Rejestracja: 12 wrz 2019, 9:02

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: niuhniuh »

super serial, zacząłem dopiero pierwszy sezon ale wciągnął. No i nie wiedziałem, że Gonciarz potrafi tak grać
2ps__
Posty: 4439
Rejestracja: 17 kwie 2019, 19:54

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: 2ps__ »

skończyłem wczoraj i dojebany serial, dużo postaci które można normalnie polubić co jest rzadkością w dzisiejszych czasach
Awatar użytkownika
niuhniuh
Posty: 1874
Rejestracja: 12 wrz 2019, 9:02

Re: [serial] Mr Inbetween

Post autor: niuhniuh »

Skończyłem po dłuższej przerwie no i opinia trochę się zmieniła.

Bawiłem się okej, mocne 6/10. Ale miejscami nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że oglądam fantazje reżysera, który jest i odtwórcą głównej postaci, co oczywiście nie jest przypadkowe. Trochę jak te żenujące scenki Billów Burrów i Ricków Gervaisów, tylko zamiast kłócić się i wygrywać z barmanem, baristą, parkingowym (czy co tam jeszcze chłopaki komedianci wymyślą sobie pod prysznicem), Scott Ryan wymyśla sobie scenariusz porwania koleżanki córki przez pedofili, żeby mógł tam pójść, uratować ją i zajebać oprawców. Wiecie ocb? Takie łechtanie własnego ego.

Serial by zyskał imo na większym skupieniu się na tych dłuższych wątkach. Ten styl quasi problem of the week z nowym problemem/misją/robotą co odcinek sprawia, że miałem wrażenie, że serial zmierza donikąd w niektórych odcinkach.
ODPOWIEDZ