Tede
- marmolad_k2
- Posty: 6484
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede
Osobiście za najlepszego rapera lat 90 uznałbym pewnie kogoś z Kalibra. Szanuję za to, że wam się w ogóle chce, zanim to skończycie, to w międzyczasie wyda ze dwie solówki i jeszcze kolejnego Buhha.
- SuperRapMaster
- Posty: 999
- Rejestracja: 11 wrz 2021, 13:41
- Lokalizacja: Truskulasy
Re: Tede
W latach 90 to był kaliber>>>wfd>cała reszta
Re: Tede
Ta, pod koniec chwilę gadamy o tym najlepszym raperze i wspominam Kaliber, tylko... kogo z Kalibra? W sumie każdego i żadnego, co nie? Ja pewnie byłbym w teamie z forsowaniem Joki albo Magika (ale czy Dab odstawał, no ni huja, byłbym w stanie i jego rozkminiać), chociaż Magik to na PFK wszedł w najlepszą formę, a siłą Kalibra ogólnie było to, że w trójkę tworzyli zajebisty klimat, tak samo WYP-3 na przykład, ale w takim stricte rapowaniu, to chyba jednak Tede, szczególnie za Nastukafszy. Ogólnie wydaje mi się, że to temat na ciekawą dyskusję, bo przyznam, że my wpadliśmy na to chwilę przed podcastem, porozkminialśmy sekundę i tak na żywioł gadka, a pewnie dałoby się jakieś ciekawe kandydatury wrzucić do rozkminy.
Re: Tede
Kaliber to sklad ktory na bank przybyl z przyszlosci. Ich skille i jakosc muzyczna wyprzedzala o lata nawet topowe sklady.
A tede z nastukafszy jak i sama plyta to dobro narodowe ktore nalezy wspominac przy kazdej okazji jesli wjezdza temat klasykow.
Jeszcze nie ogladalem podcastu ale mam nadzieje ze jest tam cos o jednym z najespanialszych trackow tedeusza czyli swiat zwariowal w 23 lata
A tede z nastukafszy jak i sama plyta to dobro narodowe ktore nalezy wspominac przy kazdej okazji jesli wjezdza temat klasykow.
Jeszcze nie ogladalem podcastu ale mam nadzieje ze jest tam cos o jednym z najespanialszych trackow tedeusza czyli swiat zwariowal w 23 lata
Re: Tede
dla mnie kaliber jako pełny skład miał swój prime nawijania w czasach tworzenia kawałka ze wzgórzem pod tytułem język polski, toć tam każdy rozjebał, joka ze swoją energią, dab ze swoim brzmieniem i mag ze swoim wywijaniem słowem
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Tede
w mojej opinii dokładnie odwrotnie, dab był najsłabszym ogniwem
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
-
dziejaszek
- Posty: 363
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: Tede
Dla mnie najlepszy w 90 był Jajonasz, ale co z tego, jak raptem kilka zwrotek dał.
- FruitOffTheWall
- Posty: 9312
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Tede
Najlepszy dla mnie w 90 joka i chuj
Joka miał luz-flow, magik dla mnie zawsze przehajpowany a dab był okej.
Joka miał luz-flow, magik dla mnie zawsze przehajpowany a dab był okej.
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
- marmolad_k2
- Posty: 6484
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede
Na Księdze też był według mnie najlepszy, na drugiej miałbym problem z wyborem.
Re: Tede
na księdze był najlepszy bo miał najlepszy głos do wydzierania się, magik miał do psychodelicznego zaśpiewu, a dab trochu skrzeczał xD
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Tede
A Agnieszka zdradzała cię?FruitOffTheWall pisze: ↑06 cze 2024, 11:36
Joka miał luz-flow, magik dla mnie zawsze przehajpowany a dab był okej.
- Bunnymen77
- Posty: 2453
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Tede
Też bym postawił na kogoś z Kalibra,
Przypomniało mi się jak się jako dzieciak tym kawałkiem jarałem
Przypomniało mi się jak się jako dzieciak tym kawałkiem jarałem
Spoiler
Re: Tede
dla mnie nasze mózgi i moja obawa
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Tede
Ludzie no, aż się zarejestrowałem bo trochę mnie wkurza takie przekręcanie wszystkich faktów i robienie z TDFa jakiegoś gnoja najgorszego. Fakt, nie ukrywam, jestem fanem i śledzę ekipę NWJ dość uważnie stąd widzę, że wiele faktów jest tutaj przekręcanych.
Przede wszystkim sprawa Tuniego i Numera, bo to się łączy. Tede ciągnięty za język czemu Tuniego nie ma nigdzie (bo został usunięty z ekipy po cichu) odpowiadał, że były jakieś tematy, Tuniego już w NWJ nie ma i koniec. Świat się przecież dowiedział dopiero po tym, jak Numer Raz "dał się Tuniziano wypowiedzieć" , gdzie Numer doskonale wiedział jaka była prawda, a jednak zrobił audycję z Kamilem i słowem nie wspomnieli o incydencie z Wrocławia. Nie wiem jak to nazwać jak nie ciosem w plecy. Inna sprawa, że Tuniziano zdaniem Jacka był najlepszym DJem z jakim grał, i całkiem niedawno znowu to powtórzył, więc raczej bez powodu się z nim nie rozstał.
Matheo - tutaj już wyjaśnione, nie ma złej krwi, Matheo po Esende Mylffonie odszedł do Szpadyzorów i tyle, koniec tematu.
Jakuza - przyznaję, akcja z deptaniem kurtki w chuj dziecinna, ale Jakuza w NWJ ponoć nie robił nic, żadna sprawa nie była możliwa do załatwienia. Nie przesłuchiwał demówek jakie przychodziły do wytwórni, nie był w stanie załatwić kwestii żadnej reedycji czy wznowienia, na co fani czekali od lat, a Maciej Maj (pseudonim Syn Tedego) przyszedł i załatwił chociażby reedycję Ścieżki Dźwiękowej (chyba najrzadszej płyty z całej dyskografii Tedzika) w kilka miesięcy. Magia. Odszedł zostawiając wypowiedzenie na biurku. xD
Zgrywus dalej jest w ekipie, podobnie jak masa innych osób, które się rzadziej udzielają jak SOT czy Psycho Stach (ostatnio widywani co tydzień z okazji Tedenovelive), WuWunio czy Strojak (który już też jest z dobrą dekadę). Nawet praca Stacha była tu już używana do przywalania Tedemu ("Trochę podobnie jak PsychoStach, gdy zorientował się, że pajacowanie u boku Tedego nie zapewni mu chleba, to wziął się za robotę i dzisiaj jest czołowym naganiaczem publiczności w przeróżnych programach telewizyjnych") gdzie każdy zainteresowany uniwersum wie, że PsychoStach cały czas pracował w telewizji, on z działalności związanej z wytwórnią nigdy nie żył (pomijając bycie producentem Bezeli).
Jest też masa osób, które po prostu zniknęły z ekipy, ale dalej są w dobrych relacjach - jak Kiełbasa czy Kłodzian.
Ba, czytałem już na tym forum, że nawet ponoć z Sir Michem jest kosa i to już kuriozum kompletne, bo po pierwsze, Michał dalej robi miks i mastering wszystkiego co wychodzi od Jacka, po drugie oboje wciąż zapewniają o stuprocentowo przyjaznych relacjach, a po trzecie Michu jest chociażby często wspominany jako osoba aktywnie uczestnicząca w życiu NWJ. Czemu zatem Michu już nie robi bitów dla Tedego? No, tu powodów jest co najmniej kilka:
- fani często ostatnio prosili o produkcje od innych producentów, bo widać było już pewną powtarzalność
- Michu podpisał kontrakt z Warnerem
- Michu i Tede mają obecnie niekompatybilny workflow - Michu lubi tworzyć z raperem gotową kawalinę, Tede teraz bierze sobie bicik, nawija pod niego i dopiero wtedy nagrywa kompletny kawałek w studio
- no i na koniec kompletna klapa Kasablanki, bo ponoć panowie mieli zupełnie inne wizje tego krążka, Michu był mocno zajęty już innym projektem (Flamingo z PlanBe dla Warnera) i płyta wyszła średnio, finansowo mocny niewypał.
Jak to ktoś wcześniej napisał, Tede niestety jest zbyt ufny i popełnia podstawowy błąd przedsiębiorcy - przyjaźni się z ludźmi, którzy de facto u niego (lub dla niego) pracują. Każdy, kto prowadził jakikolwiek biznes prędzej czy później się o tym przekona, że prowadzi to do zepsucia się firmy, relacji a najczęściej jednego i drugiego. Nie mówię, że Tede nie przejawia toksycznych zachowań, ale robienie z niego kompletnego gnoja to mocna przesada. Został zrobiony w chuja przez Krugera (zresztą nie tylko on) i to ma jego obciążać? No beka totalna.
Zluzujcie ludzie. Ja nie oceniam dram z życia chociażby RPS bo nie mam żadnej wiedzy o tamtych ludziach, a też pewnie sporo ich na przestrzeni dwudziestu paru lat, jak z każdej innej ekipy.
Przede wszystkim sprawa Tuniego i Numera, bo to się łączy. Tede ciągnięty za język czemu Tuniego nie ma nigdzie (bo został usunięty z ekipy po cichu) odpowiadał, że były jakieś tematy, Tuniego już w NWJ nie ma i koniec. Świat się przecież dowiedział dopiero po tym, jak Numer Raz "dał się Tuniziano wypowiedzieć" , gdzie Numer doskonale wiedział jaka była prawda, a jednak zrobił audycję z Kamilem i słowem nie wspomnieli o incydencie z Wrocławia. Nie wiem jak to nazwać jak nie ciosem w plecy. Inna sprawa, że Tuniziano zdaniem Jacka był najlepszym DJem z jakim grał, i całkiem niedawno znowu to powtórzył, więc raczej bez powodu się z nim nie rozstał.
Matheo - tutaj już wyjaśnione, nie ma złej krwi, Matheo po Esende Mylffonie odszedł do Szpadyzorów i tyle, koniec tematu.
Jakuza - przyznaję, akcja z deptaniem kurtki w chuj dziecinna, ale Jakuza w NWJ ponoć nie robił nic, żadna sprawa nie była możliwa do załatwienia. Nie przesłuchiwał demówek jakie przychodziły do wytwórni, nie był w stanie załatwić kwestii żadnej reedycji czy wznowienia, na co fani czekali od lat, a Maciej Maj (pseudonim Syn Tedego) przyszedł i załatwił chociażby reedycję Ścieżki Dźwiękowej (chyba najrzadszej płyty z całej dyskografii Tedzika) w kilka miesięcy. Magia. Odszedł zostawiając wypowiedzenie na biurku. xD
Zgrywus dalej jest w ekipie, podobnie jak masa innych osób, które się rzadziej udzielają jak SOT czy Psycho Stach (ostatnio widywani co tydzień z okazji Tedenovelive), WuWunio czy Strojak (który już też jest z dobrą dekadę). Nawet praca Stacha była tu już używana do przywalania Tedemu ("Trochę podobnie jak PsychoStach, gdy zorientował się, że pajacowanie u boku Tedego nie zapewni mu chleba, to wziął się za robotę i dzisiaj jest czołowym naganiaczem publiczności w przeróżnych programach telewizyjnych") gdzie każdy zainteresowany uniwersum wie, że PsychoStach cały czas pracował w telewizji, on z działalności związanej z wytwórnią nigdy nie żył (pomijając bycie producentem Bezeli).
Jest też masa osób, które po prostu zniknęły z ekipy, ale dalej są w dobrych relacjach - jak Kiełbasa czy Kłodzian.
Ba, czytałem już na tym forum, że nawet ponoć z Sir Michem jest kosa i to już kuriozum kompletne, bo po pierwsze, Michał dalej robi miks i mastering wszystkiego co wychodzi od Jacka, po drugie oboje wciąż zapewniają o stuprocentowo przyjaznych relacjach, a po trzecie Michu jest chociażby często wspominany jako osoba aktywnie uczestnicząca w życiu NWJ. Czemu zatem Michu już nie robi bitów dla Tedego? No, tu powodów jest co najmniej kilka:
- fani często ostatnio prosili o produkcje od innych producentów, bo widać było już pewną powtarzalność
- Michu podpisał kontrakt z Warnerem
- Michu i Tede mają obecnie niekompatybilny workflow - Michu lubi tworzyć z raperem gotową kawalinę, Tede teraz bierze sobie bicik, nawija pod niego i dopiero wtedy nagrywa kompletny kawałek w studio
- no i na koniec kompletna klapa Kasablanki, bo ponoć panowie mieli zupełnie inne wizje tego krążka, Michu był mocno zajęty już innym projektem (Flamingo z PlanBe dla Warnera) i płyta wyszła średnio, finansowo mocny niewypał.
Jak to ktoś wcześniej napisał, Tede niestety jest zbyt ufny i popełnia podstawowy błąd przedsiębiorcy - przyjaźni się z ludźmi, którzy de facto u niego (lub dla niego) pracują. Każdy, kto prowadził jakikolwiek biznes prędzej czy później się o tym przekona, że prowadzi to do zepsucia się firmy, relacji a najczęściej jednego i drugiego. Nie mówię, że Tede nie przejawia toksycznych zachowań, ale robienie z niego kompletnego gnoja to mocna przesada. Został zrobiony w chuja przez Krugera (zresztą nie tylko on) i to ma jego obciążać? No beka totalna.
Zluzujcie ludzie. Ja nie oceniam dram z życia chociażby RPS bo nie mam żadnej wiedzy o tamtych ludziach, a też pewnie sporo ich na przestrzeni dwudziestu paru lat, jak z każdej innej ekipy.







