Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
zmniejszają procentowo udział alicka na wokalach więc w zaistniałej sytuacji to już wole, że ten album jest z featami, zresztą taki urok ĆŚ, że to jest alick producent i raper kony raper i mnóstwo kolegów
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
-
jasnejasne
- Posty: 102
- Rejestracja: 20 maja 2019, 19:03
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
Przez to twoje walenie konia do tego Konego całego zaczynam się cieszyć że go tu nie ma wpizdu
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
No tak tylko ten urok to dla mnie też był fakt, że to byli w dużej mierze koledzy nołnejmy jeszcze wtedy czy nadal wtedy, czy tam "koledzy" w cudzysłowie, bo to akurat nie bardzo mnie interesuje, a te featy są tak generyczne, że no wypunktowałbym każdy w ciemno przed zobaczeniem tracklisty, zachowawcze strasznie i po prostu mało dla mnie wartości dodanej to dało. Kukon kurwa, Martwy Osa, Malik Montana i Majka Jeżowska. Nawet Zgred wypuścił tyle materiału, miło go usłyszeć, no ale zawsze mogę sobie go posłuchać, nie mówiąc o Pikersie czy Kazie. Ja chciałem Sobie posłuchać ćpajstajlu, nawet jeśli miała to być wielka porażka, to wolałbym sobie posłuchać takiej wielkiej porażki niż dostać typical polish rap płytę no 25241. No zawód straszny. Jeszcze ta hałastra jebana.
Ja rozumiem, że featy są obliczone w czasie i rozkłada się to na rok czy dwa, i hajpu nie przewidzisz, ale ta płyta to jebane wspólne walenie konia, nie po to tu przyszedłem.
W sensie fajnie jak twórczy ludzie robią coś razem, ale to nie jest płyta tylko laurka.
Ja rozumiem, że featy są obliczone w czasie i rozkłada się to na rok czy dwa, i hajpu nie przewidzisz, ale ta płyta to jebane wspólne walenie konia, nie po to tu przyszedłem.
W sensie fajnie jak twórczy ludzie robią coś razem, ale to nie jest płyta tylko laurka.
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
Strateg, chescijanski trap, alkaloid
jest parę sztosów, ale generalnie człowiek na więcej liczył no i przede wszystkim brak konego kuje w uszy
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
Od premiery LwG nie lubiłem ĆS. Byłem sfokusowany na innych rzeczach w rapie i oczywiste zalety tamtego albumu do mnie wtedy nie przemawiały. Po melodramacie zobaczyłem potencjał ale też przez nieuważny odsłuch nie doceniłem tak jak należy, a należy. Nastaje 2022, wychodzi złoty strzał i kiedy ktoś pyta o ćpaj stajl mówię że w końcu nagrali coś zajebistego i poza dwoma kawałkami go jest absolutnie równa i porywająca płyta. W ostatnich miesiącach tknęło mnie na powrót do ich nagrań. Ale to był doooobry powrót. Wracałem do melodramatu i złotego strzału (dzięki Ci tato
) to mi bardzo odświeżyło zmęczoną głowę. Z rapowych nowszych rzeczy ostatnimi czasy słucham jedynie Datpiff core i pochodne. Do powrotu do ich projektów skutecznie mnie przekonał fakt że mój najlepszy przyjaciel i jeszcze ktoś mają być na nadchodzącym albumie, no i to że kony wyjebal z Krk sie ogarniać czy coś innego w moje podkarpackie okolice (lokalny patriotyzm nakazuje mi głosić że sam ten fakt powinien nominować krakowskiego weterana do miana goata). 5 lat mieszkania w Krakowie też mnie zbliżyło do muzyki ĆS. Kiedy bardziej czuję to miasto, znam ludzi i miejsca to lepiej wchodzą mi do głowy melodramaty wykrzykiwane na ich mixtejpach. Oczekiwanie miałem duże. Kony i Alik do tej pory na niesamowitych i świetnie zaaranżowanych podkładach rzucali ogromnie charakterystyczne i czasem poruszające wersy których nie spotka się nigdzie indziej. Muzyka jedyna w swoim rodzaju a zarazem bezkompromisowa, to cenię najbardziej. W sumie nic tylko czekać na kolejne rzeczy. No właśnie nie do końca. Nie wchodzę w życie jednego i drugiego, pewnie praktycznie solowy album alika to była decyzja za porozumieniem obu ziomali prowadzących ĆS i dla nich to się sprawdzi. Alik przez featy i brzmieniowe wpisywanie się w trendy przyciągnie słuchaczy, którzy przyniosą ze sobą kasę na płyty i koszulki a kony się ogarnia nie wiem nie wnikam ale ta przerwa muzyczna widocznie jest mu potrzebna. Tylko że my jako ludzie czekający na kolejne albumy eksplorujące granice tego jak uliczne nagranie w Polsce może wyglądać dostaliśmy album do którego nie chce mi się nawet wracać po tych dwóch odsłuchach. A dlaczego? Kurwa te featy przede wszystkim. Przecież przez te goscinki to traci 85% charakteru. Goście nawet jeżeli fajnie nawiną (patrz koneser) to w ogóle nie pasują do klimatu ćpaj stajlu. Może to dojebka na wyrost w mojej opinii to bym wyjebal większość featów nawet z lata w ghettcie, które jest uznawane za klasyk. Kony jako dosadny tekściarz & Alik który też wariuje z lirykami i przede wszystkim z aranżacją projektu ĆS po prostu mają taką chemię że nie jest potrzebny ktokolwiek inny a już na pewno nie jakaś hałastra z chuja czy Balagane ktory jest cieniem i autoparodią dawnego siebie. Brak konego to skandal i ten album nie powinien powstać - tak bym powiedział gdyby nie to co wcześniej mówiłem, to pewnie ich wspólna ziomalska decyzja i w sumie chuj mi do tego, mogę nie słuchać. Tylko że problemem przewodnim jest to jak Alik się w nawijaniu uprościł. Miejscami to czuję pod względem flow jakbym jakiegoś obszczanego okiego słyszał. Flow z pierwszego kawałka przewija się parę razy na płycie i jest okropne. Nie siedzę w obecnej scenie ale wyłapałem już tą metodę nawijania u paru jakiś baranów w Polsce i nie wiem dlaczego typ który robił takie dobre refreny zniża sie do takiego poziomu. Tekstowo też nie błyszczy. Ale to już może moje widzimisię że najbardziej ceniłem ich kawałki które były o czymś i chwytały za wyobraźnię. No kurwa trudno wtopa z tą płytą. Ostatni kawalek to jest ćpaj stajl, reszta jak nadmienił kolega wyżej brzmi jak laurka. Może mi się zmieni ale wątpię bo po dwóch odsłuchach mało co zapamiętałem.
[Verse 1: Tay-K]
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
W sumie lato w ghettcie wychodziło jako "various artists" a te nazwe cpaj stajl se chyba potem wymyslili jak to wyszlo do meja? Wiec na tamten moment ciezko bylo mowic o jakichkolwiek featach bo to byl luzny mixtejp grupy ziomkow, a ze fejm wzrosl to i grupa ziomkow sie zmienila
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
- MalkoNTENT
- Posty: 1800
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 13:53
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
Nie no Alik jakby dawał tylko wstawki do numerów swoim stylem byłby to sztos. A całe numery są męczące. Byłem na spacerze i taki ciąg którego nawet nie rozróżniałem, dopiero w ostatnim kawałku jak wjechał Kony się ocknąłem. Brakuje go niesamowicie, chyba nie będę wracał, ale zobaczymy.
Malkontent to moje drugie imię odkąd dorosłem
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (04.2024)
Mam te same odczucia co ekolega wyżej. Strasznie męcząca płyta, goście zdecydowanie ratują. Najlepsze numery to imo Hooligani, Przełom i Alkaloid, reszta przeciętna lub słaba.
Lista ciumcioków ślizgawki: lygrys, saturn, Patryk233, azar, 2rzyn, Szaju, benzoabuser, Addicted, samcro, DJ_BOBO, hwjsk, RIVALDO111, Moltisanti, the badman, WHITE, JastrzabHBO, 4-HO-MET, Indio, camzat, baqlashan
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
Nie jest źle, to wszystko już było ale no co zrobić. Szacun za promocję podziemia. Drugiego kapitalnego Melodramatu nie ma co oczekiwać o ile Kony nie wróci na stare śmieci.
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
No jest całkiem nieźle, tak naprawdę brakuje głównie kilku zwrotek Konego, no ale ostatni track chyba nie pozostawia wiele miejsca na interpretacje, mam nadzieję ze mu się poprawia na tym odwyku. W ogóle Chrześcijański Trap strasznie ponury w odbiorze, przez co chyba najbardziej przypominający poprzednie projekty.
Produkcje CoolP dalej zajebiste, widać w sumie też że niektóre były robione pod gościnki, ten bit z featem Kaza czy ziomców/cichonia.
Produkcje CoolP dalej zajebiste, widać w sumie też że niektóre były robione pod gościnki, ten bit z featem Kaza czy ziomców/cichonia.
- Moltisanti
- Posty: 4814
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
Po co mówiliście ze tam był jakiś Kony i teraz go nie ma. Wcześniej jak słuchałem ćpaj stajlu to słuchałem tego jako całości i nie rozkminialem kto w danym momencie nawija 
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
ja nie rozkminiałem dopóki nie zabrakło tego czegoś co mnie przyciągało do ich muzyki
ale to też się zgrało z zagłębieniem się w solowe rzeczy konego starsze to siłą rzeczy na niego czekałem najbardziej
ale to też się zgrało z zagłębieniem się w solowe rzeczy konego starsze to siłą rzeczy na niego czekałem najbardziej
-
bobermann3000
- Posty: 368
- Rejestracja: 26 lis 2019, 10:17
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
alik monotonnie monotematycznie ale fajna płytka i tak i odjebcie sie od hałastry kwiatek haze fajną zwrote dał
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
@bobermann3000 Hałastra sztosiwo, dali kozak płytę w zeszłym roku, a w tym Kwiatek dojechał z fajnym albumem.
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
jestem po pierwszym prawdziwym zderzeniu z cpaj stajlem. pierwsze, co mi sie nawinelo to ta plyta - taka se, ale numery z balaganem i pikersem sie wkrecily, choc niekoniecznie ze wzgledu na ich zwrotki
najwiecej trackow siadlo mi zdecydowanie na 'zlotym strzale'
'lato w ghettcie' raczej chujnia
ugulem tak, fajne sa te wielowarstwowe bity, bardzo dobrze im wychodza switche gdzie na przestrzeni jednego numeru bit zmienia sie w koncowce z takiego hardkorowego na bardziej melodyjny (np. sciek, krowodrza, martwi lub za kratami'), natomiast tekstowo no tak patrzac na chlodno to jest to czesto poziom cypisa albo i gorszy, a roznica polega imo na tym, ze przyznawanie sie do sluchania ze zycie do dziwka i rucha cie w dupe straponem w wykonaniu cypisa ktorego lubi 20 milionow polakow po zawodowce nie jest cool, za to to samo w wykonaniu undegroundowego skladu hyphypowego ktorego nie zna nikt wskazuje na wysublimowany gust sluchacza
najwiecej trackow siadlo mi zdecydowanie na 'zlotym strzale'
'lato w ghettcie' raczej chujnia
ugulem tak, fajne sa te wielowarstwowe bity, bardzo dobrze im wychodza switche gdzie na przestrzeni jednego numeru bit zmienia sie w koncowce z takiego hardkorowego na bardziej melodyjny (np. sciek, krowodrza, martwi lub za kratami'), natomiast tekstowo no tak patrzac na chlodno to jest to czesto poziom cypisa albo i gorszy, a roznica polega imo na tym, ze przyznawanie sie do sluchania ze zycie do dziwka i rucha cie w dupe straponem w wykonaniu cypisa ktorego lubi 20 milionow polakow po zawodowce nie jest cool, za to to samo w wykonaniu undegroundowego skladu hyphypowego ktorego nie zna nikt wskazuje na wysublimowany gust sluchacza
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
Płyta ćpaj stajlu bez konego to jak piwo bezalkoholowe, niby smakuje podobnie jak zwykłe, ale czegoś w chuj brakuje, więc smak muszą nadrabiać liczne owoce (w tym wypadku featy)
Trochę dziwnie mi się patrzy na nową płytę, z jednej strony wiadome było że ze zwiększoną popularnością będą sobie mogli pozwolić na więcej gościnek i to od naprawdę fajnych graczy, ale no kurwa troche to już przesada, cała płyta bardziej brzmi jak nowy thenekstbestmixtape, tylko zamiast VNMa jest Alick. Bardzo mi się niepodoba w jakim kierunku to poszło, i o wiele bardziej wolałem płyty w bardziej hermetycznym gronie (LwG, Melodramat), albo nowsze brzmienie ale tylko z paroma gościnkami (Złoty Strzał).
Z plusów no to na pewno można powiedzieć że z tego miszmaszu różnych artystów mamy kilka naprawdę fajnych tracków i połączeń, takich jak Alkaloid (młody zgred, koneser i dmg
), powód do radości czy chrześcijański trap albo muszę się wyszumieć. Do tego beaty całkiem mocne, choć mam wrażenie że momentami płyta za bardzo zapierdala.
Ogólnie płyta jest dla mnie średniakiem i sporym zawodem, po premierze "Tyle Mam" spodziewałem się większego rozpierdolu, a nawet AotY, a w rzeczywistości pewnie wrócę do paru spoko tracków i dalej będę odpalał poprzednie płyty
Trochę dziwnie mi się patrzy na nową płytę, z jednej strony wiadome było że ze zwiększoną popularnością będą sobie mogli pozwolić na więcej gościnek i to od naprawdę fajnych graczy, ale no kurwa troche to już przesada, cała płyta bardziej brzmi jak nowy thenekstbestmixtape, tylko zamiast VNMa jest Alick. Bardzo mi się niepodoba w jakim kierunku to poszło, i o wiele bardziej wolałem płyty w bardziej hermetycznym gronie (LwG, Melodramat), albo nowsze brzmienie ale tylko z paroma gościnkami (Złoty Strzał).
Z plusów no to na pewno można powiedzieć że z tego miszmaszu różnych artystów mamy kilka naprawdę fajnych tracków i połączeń, takich jak Alkaloid (młody zgred, koneser i dmg
Ogólnie płyta jest dla mnie średniakiem i sporym zawodem, po premierze "Tyle Mam" spodziewałem się większego rozpierdolu, a nawet AotY, a w rzeczywistości pewnie wrócę do paru spoko tracków i dalej będę odpalał poprzednie płyty
mainstream jest wieśniacki a underground studencki
- Ten Typ Gold
- Posty: 254
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 23:50
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
No niestety kiepska jest ta płyta. Co prawda jeden odsłuch to za mało na jakieś sensowne wnioski ale takie "dzięki ci tato" czy "dzikie prerie" siadały tak samo za pierwszym razem jak i teraz po dwóch latach. Tutaj takich numerów czy momentów które zapadają w głowę, wywołują jakieś emocje jest tyle co kot napłakał. Fity w większości zbędne, wolałbym więcej gości których nie znam, lokalsow z Krakowa niż te "duże ksywy". Za mało na tej płycie jest momentów żeby złapać oddech, bity są przepełnione (dla kontrastu "moi ludzie" albo "martwi lub za kratkami" - chciałbym mieć tutaj takie mniej syntetyczne, spokojne produkcję). Ogólnie wybrać sobie 3 numery dodać na playlistę a o płycie zapomnieć
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
Ja pierdole
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Ćpaj Stajl - BIAŁE SZALEŃSTWO (2024)
szczerze nie jest az taka zla ta plyta i nie odstaje poziomem bardzo od lwg, tam byl shock factor ze ktos z takim stilo w polsce wjezdza tutaj to juz nie szokuje no i kluja w uszy featy balagana czy kukona ale reszta wpisala sie dosc dobrze w ziomalskim cpunskim climacie, razi tez brak konego szczegolnie jak wjezdza pod koniec i pokazuje kto jest szef real nigga shit ocena plytki 7/10 ode mnie bo mimo powyzszych wad i duzego nastawienia na cpunki krakowskie maloletnie to nadal solidny material i nikt w polsce jak











