Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
miało być WHDI Side B, potem był wypadek i finalnie chyba poszedł rename skoro 1 była flopem
miejmy nadzieje że tu będzie lepiej, kilku snippetów które słyszałem gdzieś tam przelotem na insta było spoko
Re: Conway the Machine - SFK (10/05/2024)
Czekanko, jaranko.
- ConeyIsland
- Posty: 5953
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Conway the Machine - SFK (10/05/2024)
jestem tu
a czy ktoś był w ogóle na koncercie w Warszawie? nie mogłem być i ciekaw jestem jakie wrażenia, bo np. Benny Rzeźnik scenicznie jest kapitalny (widziałem go rok temu w Progresji)
a czy ktoś był w ogóle na koncercie w Warszawie? nie mogłem być i ciekaw jestem jakie wrażenia, bo np. Benny Rzeźnik scenicznie jest kapitalny (widziałem go rok temu w Progresji)
- gods bidness
- Posty: 4918
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Conway the Machine - SFK (10/05/2024)
Ten Typ Mes był.
- ConeyIsland
- Posty: 5953
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Conway the Machine - SFK (10/05/2024)
Re: Conway the Machine - SFK (10/05/2024)
Dobrze to wygląda 
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
Kurwa póki co nr 3 tłusty strasznie 
Method Man co się wjebał na bit, ogólnie dobry numer.
Całość ogólnie taka sobie, trochę przydługie ma te numery.
Method Man co się wjebał na bit, ogólnie dobry numer.
Całość ogólnie taka sobie, trochę przydługie ma te numery.
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
Mutty i Meth Back! to hiphop. Rzeczywiście trochę za długo bywa no i ja generalnie lubię wkurwionego, głodnego Conłeja, także kawałki z Larry June mnie nudzą trochę, no ale tak podsumowując to jest to pierwszy od całkiem długiego czasu album z Griseldowego big 3, który mogę nazwać dobrym.
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
Vertino ale to jest tłuste

Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
Bardzo spoko album, którego jedyną skazą są kawałki 9,10,11, mające się nijak do reszty przez chujowe bity. Na szczęście nie poszedł w tym kierunku jak Gunn na ... And Then You Pray For Me. Szkoda, że tylko jeden bit jest od Daringera.
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
jest kilka sztosów (Mutty, Give & Give, Vertino, The Red Moon In Osaka), ale strefa komfortu mocno, nic co mogłoby jakkolwiek zaskoczyć, po prostu Griseldowe porządne ścierwo, ale po jakimś czasie będę wracał pewnie tylko do powyższych tracków. From King to A GOD nadal nie do przebicia.
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
W zasadzie każdy beat ujowy. Jakbyś powiedział 20-latkowi: ttaaa, robimy boom bap, tylko nie przekraczamy 80 bpm i ma brzmieć sztywno. Ok, boss...
No i wspomnę jeszcze, że niestety, ale Alchemist to srogi zamulacz gdzieś od 15 lat...
No i wspomnę jeszcze, że niestety, ale Alchemist to srogi zamulacz gdzieś od 15 lat...
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
- ConeyIsland
- Posty: 5953
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
nie znam zbyt wiele boombapów z takimi pojebanymi melodiami jak w Meth Back. a co do reszty, no to ja np. dokładnie tego sztywnego brzmienia poniżej 80bpm oczekuje i cieszy mnie, jak za dużo nie kombinują 
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
chujowe jak wszystko co ostatnio wychodzi od nich niestety
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Re: Conway the Machine - Slant Face Killah (2024)
To prawda, nudne nieco, ogólnie dla mnie mimo wszystko nowy Ghostface > Conway
(więcej fajnych numerów i lepsze flow ale jestem fanboy).







