Zeus - Czas na mnie. (2024)
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024) [zapowiedź]
Może nieco za długi ten album, ale i tak bardzo równy poziom jak na taką długość. Ten braggowy początek trochę monotonny, ale gdzieś tak od Sekcji patriotyzmu zaczyna się konkretny rozpierdol i jest już praktycznie samo gęste, a druga połówka albumu ma taki wholesome vibe, że to mogłoby być Jest super, gdyby było dobrym albumem. W szoku jestem, bo nie sądziłem, że będę się jeszcze jarał czymś od Zeusa, a ten materiał ma duże szanse, żeby być zapętlanym przez długi czas
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024) [zapowiedź]
3 zwrotka na Wrócimy silniejsi to jest taki vajb Zeus. Nie żyje. że koniec. Rozpierdol jest Kamil. Wu-Wei kolejny mocny numer. 
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024) [zapowiedź]
zajebiste, bez skipa ( teraz to rzadkość)
...a i z każdym numerem czekałem na następny, serio dobre numerki, naprawdę spoko albumik
...a i z każdym numerem czekałem na następny, serio dobre numerki, naprawdę spoko albumik
Hyphap! |
|
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
dowiezione, tylko jest mniej smutow niz w 2012 roku. Dobry kandydat do tegorocznych slizgerow, bo nie sadze, zeby ktokolwiek w nastepnych miesiacach wyrwal mu pozycje w goracej piatce. Tym bardziej, ze Czas na mnie jest dosyc spojnym albumem i calkiem sluchalnym - w porownaniu z poprzednimi projektami Zeusa, na ktorych brakowalo przede wszystkim Zeusa. Tutaj nawet nie ma czego skipowac, tak jak pisze kolezka @Pshemass1 u gory.
Alles is literêre fiksie, die inhoud wat ek publiseer is jou verbeelding. Jy het alles uitgedink. Ek is nie eens ’n skaduwee in jou wêreld nie, ek haal nie asem as ’n lewende wese nie. Hou op om aan my te dink. Laat my uit jou gedagtes verdwyn.
-
jasnejasne
- Posty: 101
- Rejestracja: 20 maja 2019, 19:03
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
No, postarał się. Całościowo to ma odpowiedni ciężar, najlepsze co zrobił od "Nie żyje" to zdecydowanie. A nie jest tak, że robił nieustannie jakiś gnój, bo "To pomyłka" pomijając kilka złych momentów było dobre.
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Single siadły, więc sprawdziłem album i jestem zadowolony. Energia, emocje, bity jak u jego szczytu w 2012, dobry powrót do formy.
- marmolad_k2
- Posty: 6449
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Po SPITFAJER SPITFAJER w ogóle nie chciałem sprawdzać całości, a już przy pierwszym odsłuchu ściągnąłem kilka utworów w mp3 
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
@Jose bier horegopazia i robta recke spoko ok
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
grilluj byle uczciwie
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Przyjemna płyta, ale refreny dyskusyjne
wjeżdża największy kaliber, twoja ekipa koliber
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Czekałem na nowego Zeusa i się nie zawiodłem. Jasne, są momenty, gdy można przewrócić oczyma
choćby przy refrenach typu SPITFIRE SPITFIRE SPITFIRE ( x1000 czy ile tam), aaaale całość naprawdę solidna. Zdecydowanie lepszy album niż ,,W poszukiwaniu siebie", ale czy lepszy niż ,,To pomyłka", który według mnie jest strasznie niedoceniany? Ciężko mi jeszcze stwierdzić. Już jutro, czas na mnie, sekcja patriotyzmu, wrócimy silniejsi, bit od volta
Wu-wei potężne
. Trafia w serce, w tym dziwnym przeze mnie czasie.
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Trochę się bałem tej płyty - ostatnie dwie mi się jakoś tak zlewały, nie uważam ich za jakieś tragiczne, ale też niewiele z nich pamiętam, poza jakimiś wyjątkami. Pomimo tego, to od Zeusa zaczynałem z rapem i nadal mam spory sentyment. Obczaiłem w końcu i choć początek nie podobał mi się tak bardzo, to po jakimś czasie już stwierdziłem, że mi się podoba i czuć w tym to coś, co mnie do Zeusa przekonało te ~10 lat temu.
Zgoda co do refrenów.
Zgoda co do refrenów.
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
nie wiem mieszane mam uczucia, niby wszystko jest ok, bity bez cukierków, kilka naprawdę dobrych, wersy położone też dobrze/bardzo dobrze, a mimo to po jednym odsłuchu w ogóle nie chce mi się do tego wracać
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Fajny klimacik, soczyste bity z mocnym basem. Bit od Volta i Lubić Ludzi rusza mi serducho i chuj
nic na potem
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Zaskakująco dobra rzecz, w życiu bym nie powiedział, że on jeszcze nagra coś, czego będzie można bez zażenowania słuchać. Jedyny duży minus to refreny - wszystkie śpiewane są potwornie kiczowate.
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Początek albumu zapowiadał potężny zawód ale gdzieś tak po 5 pierwszych trackach które wydają się lekko na siłę jest już naprawdę dobrze, Walec, Sekcja Patriotyzmu, Wrócimy Silniejsi, Kim Jestem?, Nie zapomnimy; zatarły z nawiązką złe pierwsze wrażenie.
- TruthTeller
- Posty: 268
- Rejestracja: 12 cze 2019, 17:24
- Lokalizacja: Wro
- marmolad_k2
- Posty: 6449
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
I przepiękny Bit od Volta
Re: Zeus - Czas na mnie. (2024)
Po wielu odsłuchach stwierdzam, że to może być najlepszy album Zeusa, a na pewno top 3. Dużo robią tu bity, w końcu wróciły niosące całość mocne bębny.











