NBA
Moderatorzy: Sidd, Cz4rny1337
- zemsta1camzata
- Posty: 14337
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
- zemsta1camzata
- Posty: 14337
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: NBA
nieudacznik oficjalnie out w końcu
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
-
JanuszWarchol-Cebula
- Zbanowany
- Posty: 25
- Rejestracja: 05 maja 2024, 12:10
Re: NBA
Co prawda wszyscy żyją już rywalizacją Denver-Minnesota, ale dzisiaj czeka nas ostatni mecz pierwszej rundy playoffs, pomiędzy Cleveland a Orlando. Na razie żadna z drużyn w tej serii nie wygrała na wyjeździe, więc pewnie dzisiaj wydarzy się to po raz pierwszy i do półfinału Konferencji Wschodniej przejdą Magic. Ciekawe jest to, że wygrali mecz nr 6 pomimo tego, że rzucali ze skutecznością poniżej 40%. No ale mieli 15 zbiórek w ataku - Cavs tylko 7.
Poza tym słabym punktem Cavaliers jest to, że Mitchell i Garland oddają razem tyle rzutów, że taki strzelec jak Strus przez 39 minut gry rzuca tylko 7 razy. Jasne, fajnie się ogląda Mitchella zdobywającego 50 punktów w meczu playoff, ale... No właśnie. Bickerstaff powinien coś z tym zrobić.
Ja osobiście chciałbym zobaczyć półfinał Celtics-Magic.
Dodano po 29 minutach 34 sekundach:
Po pierwszej kwarcie Magic prowadzą sześcioma. Cavs nie trafili na razie żadnej trójki.
Dodano po 40 minutach 2 sekundach:
Magic prowadzą po pierwszej połowie 53:43. Największym problemem po stronie Cavs są rzuty za trzy - 2/11
Banchero 24
Mitchell 15
Poza tym słabym punktem Cavaliers jest to, że Mitchell i Garland oddają razem tyle rzutów, że taki strzelec jak Strus przez 39 minut gry rzuca tylko 7 razy. Jasne, fajnie się ogląda Mitchella zdobywającego 50 punktów w meczu playoff, ale... No właśnie. Bickerstaff powinien coś z tym zrobić.
Ja osobiście chciałbym zobaczyć półfinał Celtics-Magic.
Dodano po 29 minutach 34 sekundach:
Po pierwszej kwarcie Magic prowadzą sześcioma. Cavs nie trafili na razie żadnej trójki.
Dodano po 40 minutach 2 sekundach:
Magic prowadzą po pierwszej połowie 53:43. Największym problemem po stronie Cavs są rzuty za trzy - 2/11
Banchero 24
Mitchell 15
-
JanuszWarchol-Cebula
- Zbanowany
- Posty: 25
- Rejestracja: 05 maja 2024, 12:10
Re: NBA
Nie będę ukrywał rozczarowania zwycięstwem Cavs 106:94. Głównym czynnikiem decydującym o wyniku był oczywiście Mitchell, który w drugiej połowie trafił 8/14 z gry. Banchero tylko 4/15. Ale największe rozczarowanie to Franz Wagner 0/9 - w całym meczu trafił jeden rzut.
Mitchella podczas transmisji porównano do Iversona z serii przeciwko Bucks z 2001 roku, kiedy w meczach 6 i 7 zdobył łącznie 90 punktów. Mitchell w ostatnich dwóch meczach przeciwko Magic rzucił łącznie 89.
Banchero pod koniec meczu wyglądał na wyczerpanego i zrezygnowanego. Ale on ma dopiero 21 lat. Trzeba też przyznać, że Mitchell pokazał klasę i w wywiadzie po meczu chwalił swojego rywala.
Kibice Cavaliers skandowali w ostatniej minucie: We want Celtics. Chcieli to mają. Jest to pierwsza wygrana przez Cavs seria playoff od 2018 roku.
Dodano po 9 minutach 29 sekundach:
Mosley chwali swoich zawodników na konferencji prasowej za podjęcie wyzwania. Nawet Wagnera. Wydaje się, że w drużynie jest odpowiednia chemia, żeby coś z tego w przyszłości było. Jest to najmłodsza drużyna w lidze - trzeba o tym pamiętać.
Mitchella podczas transmisji porównano do Iversona z serii przeciwko Bucks z 2001 roku, kiedy w meczach 6 i 7 zdobył łącznie 90 punktów. Mitchell w ostatnich dwóch meczach przeciwko Magic rzucił łącznie 89.
Banchero pod koniec meczu wyglądał na wyczerpanego i zrezygnowanego. Ale on ma dopiero 21 lat. Trzeba też przyznać, że Mitchell pokazał klasę i w wywiadzie po meczu chwalił swojego rywala.
Kibice Cavaliers skandowali w ostatniej minucie: We want Celtics. Chcieli to mają. Jest to pierwsza wygrana przez Cavs seria playoff od 2018 roku.
Dodano po 9 minutach 29 sekundach:
Mosley chwali swoich zawodników na konferencji prasowej za podjęcie wyzwania. Nawet Wagnera. Wydaje się, że w drużynie jest odpowiednia chemia, żeby coś z tego w przyszłości było. Jest to najmłodsza drużyna w lidze - trzeba o tym pamiętać.
- zemsta1camzata
- Posty: 14337
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: NBA
skończ pierdolić głupoty rivaldoJanuszWarchol-Cebula pisze: ↑05 maja 2024, 22:26 Jest to najmłodsza drużyna w lidze - trzeba o tym pamiętać
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
- zemsta1camzata
- Posty: 14337
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: NBA
spory progres Kidda na trenerce, za czasów Milwaukee był uznawany słusznie za jednego z gorszych coachów w lidze
dla drużyny wezmę wyrok na klatę
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
- zemsta1camzata
- Posty: 14337
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: NBA
pg13 siedziałby tam a nie trae
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: NBA
PG13 jest już niestety stary i będzie co raz wolniejszy, może jako trzecia opcja byłby git ale ja uważam że im brakuje jakiegoś szybkiego PG który "ma potencjał" żeby dobrze rzucać trójki taki Harden prędzej, chociaż on jest powolny
może Jordan Poole?
może Jordan Poole?
-
JanuszWarchol-Cebula
- Zbanowany
- Posty: 25
- Rejestracja: 05 maja 2024, 12:10
Re: NBA
W NBA to w ogóle ciężko jest ocenić umiejętności trenera. Jak drużyna ma do rozegrania 100 meczów w sezonie, to na nic nie ma czasu, bo zaraz trzeba się pakować i znowu gdzieś lecieć. Trener to jest tam chyba takim managerem, który ustala, że w tym meczu gramy to i tamto, a żeby chłopaków zmotywować, to wygłasza jakąś przemowę przed meczem. No i musi jeszcze dbać o to, żeby gwiazda była zadowolona.
Pamiętam jak czytałem biografię Jordana pióra Rolanda Lazenby i tam jest opisane jak Tex Winter próbował przekonać Rockets do swojego systemu, a Ralph Sampson powiedział, że nie będzie się tego uczył. I nara Tex Winter. A kiedy to było? Teraz jest na pewno gorzej.
Co można powiedzieć o takich trenerach jak Doc Rivers czy Tyronn Lue? Oprócz tego, że poprowadzili Celtics i Cavaliers do mistrzostwa.
Re: NBA
Chyba trenera głownie się ocenia właśnie po tym jak usprawnia grę i czy potrafi coś wymyślić w trakcie serii. I tu się oddziela tych najlepszych od najgorszych. Jak ukryć kogoś w obronie albo jak usprawnić atak tak by atakować najsłabszego obrońcę itd. Teraz w tej NBA chyba właśnie rola trenera jest ogromna. NBA teraz polega na tym by znajdować słabości rywala i je wykorzystywać. Ile razy jakaś zmiana w drużynie odwracała nagle serie bo trener coś usprawnił. Rola trenera w współczesnej NBA jest mega duża.
-
JanuszWarchol-Cebula
- Zbanowany
- Posty: 25
- Rejestracja: 05 maja 2024, 12:10
Re: NBA
Na pewno w playoff, kiedy zaczyna się prawdziwe granie, łatwiej odróżnić trenera dobrego czy nawet wybitnego od przeciętnego.
Ja uważam, że jeśli mówimy o "mózgowcach" to najbardziej niedoceniani są general managers. Dla mnie taką wybitną postacią jest Jerry Krause - GM Chicago Bulls za czasów Jordana i spółki. To Krause wybrał w drafcie Pippena (tzn. wymienił w dniu draftu z Supersonics) i Horace'a Granta. To on też ściągnął do Chicago Billa Cartwrighta oddając za niego Charlesa Oakleya. Miał nosa. I to nie tylko w kwestii zawodników - Phil Jackson to jego odkrycie.
Krause miał taki pomysł, żeby stworzyć mistrzowski skład bez Jordana, który według niego miał spowalniać rozwój drużyny. Pierwsza piątka miała wyglądać tak: KEVIN JOHNSON, MITCH RICHMOND, SCOTTIE PIPPEN, HORACE GRANT, RIK SMITS. Na szczęście Reindsdorf się na to nie zgodził. Chyba najlepszym jego ruchem było ściągnięcie w 1995 roku do składu Dennisa Rodmana. Duże ryzyko, duże korzyści. Bez Rodmana nie byłoby Repeat Three Peat. Szkoda, że Krausemu później odwaliło i próbował od zera zbudować mistrzowską drużynę, co nie mogło się udać.
Jego wizerunkowi bardzo zaszkodził konflikt z Jordanem, którego media całowały po dupie, a Jerry z powodu funkcji i wyglądu był przedstawiany jako ten zły i gorszy. Szkoda, że nie dożył realizacji "The Last Dance", bo chętnie bym posłuchał, co miał do powiedzenia na temat tego, jak się tworzy mistrzowski skład. A co do Jordana i jego umiejętności w dobieraniu trenerów i zawodników... Szkoda pisać.
Dodano po 6 minutach 28 sekundach:
Jest dobra książka na temat pracy we front office klubu sportowego "Moneyball" Michaela Lewisa. Co prawda w tym przypadku chodzi o baseball a nie koszykówkę, ale pokazuje jak ważna jest praca takich ludzi.
Jest też film z Bradem Pittem pod tym samym tytułem.
Ja uważam, że jeśli mówimy o "mózgowcach" to najbardziej niedoceniani są general managers. Dla mnie taką wybitną postacią jest Jerry Krause - GM Chicago Bulls za czasów Jordana i spółki. To Krause wybrał w drafcie Pippena (tzn. wymienił w dniu draftu z Supersonics) i Horace'a Granta. To on też ściągnął do Chicago Billa Cartwrighta oddając za niego Charlesa Oakleya. Miał nosa. I to nie tylko w kwestii zawodników - Phil Jackson to jego odkrycie.
Krause miał taki pomysł, żeby stworzyć mistrzowski skład bez Jordana, który według niego miał spowalniać rozwój drużyny. Pierwsza piątka miała wyglądać tak: KEVIN JOHNSON, MITCH RICHMOND, SCOTTIE PIPPEN, HORACE GRANT, RIK SMITS. Na szczęście Reindsdorf się na to nie zgodził. Chyba najlepszym jego ruchem było ściągnięcie w 1995 roku do składu Dennisa Rodmana. Duże ryzyko, duże korzyści. Bez Rodmana nie byłoby Repeat Three Peat. Szkoda, że Krausemu później odwaliło i próbował od zera zbudować mistrzowską drużynę, co nie mogło się udać.
Jego wizerunkowi bardzo zaszkodził konflikt z Jordanem, którego media całowały po dupie, a Jerry z powodu funkcji i wyglądu był przedstawiany jako ten zły i gorszy. Szkoda, że nie dożył realizacji "The Last Dance", bo chętnie bym posłuchał, co miał do powiedzenia na temat tego, jak się tworzy mistrzowski skład. A co do Jordana i jego umiejętności w dobieraniu trenerów i zawodników... Szkoda pisać.
Dodano po 6 minutach 28 sekundach:
Jest dobra książka na temat pracy we front office klubu sportowego "Moneyball" Michaela Lewisa. Co prawda w tym przypadku chodzi o baseball a nie koszykówkę, ale pokazuje jak ważna jest praca takich ludzi.
Jest też film z Bradem Pittem pod tym samym tytułem.
Re: NBA
JanuszWarchol-Cebula pisze: ↑06 maja 2024, 20:37 Dla mnie taką wybitną postacią jest Jerry Krause - GM Chicago Bulls za czasów Jordana i spółki.
Aha.JanuszWarchol-Cebula pisze: ↑06 maja 2024, 20:37 Krause miał taki pomysł, żeby stworzyć mistrzowski skład bez Jordana, który według niego miał spowalniać rozwój drużyny. Pierwsza piątka miała wyglądać tak: KEVIN JOHNSON, MITCH RICHMOND, SCOTTIE PIPPEN, HORACE GRANT, RIK SMITS. Na szczęście Reindsdorf się na to nie zgodził.
How nonbinary persons kill people?
They / them.
They / them.







