[ankieta] GOAT polskiego rapu
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
Nawet goat peja wspomnial smarka w jednym z nowszych numerow wiec ta twoja slizgowosc i hirkowosc smarka jest tylko w twojej glowie
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
Znaczy no ja nie wiem, czy rozpoznawalność czy osiągnięcie sukcesu wśród ogółu w - jakby nie było - sztuce ma znaczenie. Porównywanie do sportu też
A argument z siłą dyskografii ofc git, tym można grać.
A argument z siłą dyskografii ofc git, tym można grać.
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
greatest of all time

Rychu Peja

Rychu Peja
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
to z ciekawości podaj jakąś inną dziedzinę sztuki i jej GOATa (albo jakiegoś faworyta do tego tytułu jeśli nie ma jednego wyraźnego), który nie byłby obiektywnie popularny i rozpowszechniany. oczywiście mam na myśli jakieś zdrowe proporcje między popularnością takiej osoby a popularnością samej dziedziny, bo wiadomo że jak ktoś wyskoczy z grą na flecie, no to mało kto z nas zna jakiekolwiek klasyki. ja wymieniłem sobie w głowie na szybko aktorów, reżyserów, malarzy, jakieś kapele rockowe i wszyscy pretendujący do tytułu najlepszego w historii są powszechnie rozpoznawalni nawet pośród niezainteresowanych. czy Smarki jest? no nie wiem xD
a porównanie do sportu czemu niby złe? bardzo podobne kryteria, przynajmniej moje: longevity, wpływ na swoją branże, klasyk albumy/tytuły mistrzowskie, skillsy w swojej dziedzinie. tede i peja to jakieś jordany i magici johnsony, smarki smark to dojebany rookas co pograł se dwa sezony i tyle go było. fajnie oglądać highlighty, ale gdzie do topu.
no to napisałem przecież że "jakieś fejmy pokroju Quebo" w liczbie mnogiej, bo nie chciało mi się wymieniać wszystkich co tam po razie rzucili jego pseudonim. nie zmienia to niczego co napisałem, a posiłkując się propsami od tych faktycznie dużych graczy, to peja nawinął też że VNM zjadł Jimsona, dla Chady The Game był najlepszym amerykańskim raperem i chuj wie ile jeszcze dziwnych osobistych poglądów mieli raperzy
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
ale to rapowi bliżej punku jest i to tam trzeba szukać, rap to jest kontrkultura, a nie kultura, więc porównywania do aktorów można wypierdolić na śmietnik
cztery żubry i dwie kurwy
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
jak malarzy wspominasz, to przecież wielu zostało się słynnymi lata po śmierciIndio pisze: ↑29 kwie 2024, 18:36 to z ciekawości podaj jakąś inną dziedzinę sztuki i jej GOATa (albo jakiegoś faworyta do tego tytułu jeśli nie ma jednego wyraźnego), który nie byłby obiektywnie popularny i rozpowszechniany. oczywiście mam na myśli jakieś zdrowe proporcje między popularnością takiej osoby a popularnością samej dziedziny, bo wiadomo że jak ktoś wyskoczy z grą na flecie, no to mało kto z nas zna jakiekolwiek klasyki. ja wymieniłem sobie w głowie na szybko aktorów, reżyserów, malarzy, jakieś kapele rockowe i wszyscy pretendujący do tytułu najlepszego w historii są powszechnie rozpoznawalni nawet pośród niezainteresowanych. czy Smarki jest? no nie wiem xD
w literaturze masz mnóstwo podobnych przykładów, gdzie literackie nerdy jarają się jakimiś relatywnie mało znanymi pisarzami, w porównaniu z, nie wiem, Kingiem czy Mrozem. Żeby nie być gołosłownym, to Polityka zamieszczała kanon literatury i obok "fejmów" były "nołnejmy": https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ektur.read
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
no i jaraja sie jak 2rzyn smarkiem, nie mozna tego porownywac do miana goata raczej
tak samo nie widze sensu robienia top10 goatow, rozumiem wymienienie kilku artystow, ktore z roznych powodow maja prawo byc nazywane goatami
(latwiej to przelozyc na sport, vide jordan/lebron, ronaldo/messi, bo jakis "konflikt", "pojedynek" zawsze medialnie sie lepiej sprzedaje),
ale robienie list najlepszych wszechczasow to przesada
tak samo nie widze sensu robienia top10 goatow, rozumiem wymienienie kilku artystow, ktore z roznych powodow maja prawo byc nazywane goatami
(latwiej to przelozyc na sport, vide jordan/lebron, ronaldo/messi, bo jakis "konflikt", "pojedynek" zawsze medialnie sie lepiej sprzedaje),
ale robienie list najlepszych wszechczasow to przesada
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
z hottejkiem o popularności dojdziemy do momentu, gdzie łajty cyferki albo czivasy (okrutnie chujowa łycha btw.) to będą legendy sceny 
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
jakby young igi skończył karierę po konfetti, a bedoes po ażśmz to też by byli kandydatami do goatów już
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
aż się zalogowałem, bo tak się zagotowałem
abstrahując od eksperymentów i ambientowania
przecież jak godleś złapie odpowiedni wkurw, szczególnie na tych starszych numerach, to jest nie do zatrzymania
właśnie w takich czysto hiphopowych kategoriach - charyzmy, głodu mikrofonu, wyrzygiwania się NA MAJKU
te kawałki poniżej to jest jebane 10/10, nikt nawet nie był blisko tego
można sobie nawijać technicznie, melodyjnie, można napierdalać wycinanki z rymów jak szad narkotata
pisać inteligentnie, retardowo, w ogóle nie pisać tylko uwalniać fioletową myśl na fristajlu, żeby art miał pod co walić konia
ale wtedy wchodzi cmaz i nic już kurwa nie ma znaczenia
chłop zespolił się z muzyką, reszta po prostu daje teksty do bitów
lubię sobie czasem puścić truskul, bo jestem w tym od podstawówki
ale gdy poznałem lso, zrozumiałem że sedno rapu nie leży w wielokrotnych, setnym followupie do molesty, crewnecku mass denim
dokonało się - jak w boże narodzenie, gdy śliczna panna "rondel z głowy zdjęła"
którym winyl najebawszy
smarkiem go okryła
syberia otworzyła mnie też na inne gatunki
np. słuchając shoegaze odnalazłem podobną ulotność co w "laili"
w ogóle to jest trochę jak z liczbami fibonacciego - obserwujesz rzeczywistość i wydaje Ci się jakby była skonstruowana pod reguły tej muzyki
można to wziąć na bekę, albo jak te kurwy głupie z dwutygodnika pisać jakieś edgy analizy
ale ja się nie dziwię, że na grupkach siedzą - jak powiedział jose w podcaście - wyznawcy lso
nie będę nikogo przekonywać "gog jest najlepszy", bo ostatecznie każdy układa swój prywatny ranking
tylko chcę napisać, że bardzo dużą siłę ma ten movement - tam nikogo nie przyciągnęła moda, ani atrakcyjny styl życia
też czasem masturbuję się pod nowy rap i marzę razem z nimi kochać te alternatywki
patrzcie jakie drabusheyka bierze dziewczyny do klipu:
rozumiem mechanizm, który działa w mojej głowie, gdy na to patrzę
a wobec cmazeta na razie niewiele potrafię sobie wyjaśnić - to jest dla mnie sytuacja "goat"
tak jak pisałem, nie mam zamiaru nikogo indoktrynować, kpp już to pięknie zrobił 10 lat temu
być może po prostu jarają Cię w hiphopie inne składowe
ale zestawianie godlesia z bonusem czy kurwa niziołem jest dużym błędem
już bliżej byłoby mu do rogala, choć to też pójście na niesprawiedliwe skróty
nikt jak michał nie potrafi/ł łączyć żarliwego zlewu myśli z mistycyzmem i obserwacjami socjologicznymi
tutaj masz opis polskiego marazmu ad. 2007 (w sensie ja wtedy na chleb mówiłem pebx.pl, ale no właśnie - to jest tak sugestywnie przedstawione, że wierzę na słowo)
Tobie robią Bośnię, zamiast myśleć o śnie
Myślisz o tym co zmontować by Twój syn nie chorował
Myślisz o tym co tu zrobić by jakiś godny hajs zrobić
Czy obić frajera? Złoto, euro pozabierać?
Może Ty mała się sprzedać, ze starymi Niemcami jebać?
A jebać... się nie bać się tych winnych zajebać
Powiedz jak i co zrobisz, teraz po szyi mnie poliż
Tak w międzyczasie i tak nic innego nie tworzysz...
wszystko masz podane na kozackim, triphopowo-gfunkowym (!) bicie, do spółki z delivery, które rozszarpuje tkanki
i nie patrz na gardłowy wokal, bo on sam w sobie nie czyni rapera lepszym czy bardziej autentycznym
tam jest po prostu wkurwę pasji w samym sposobie nawijania/myślenia o muzyce
(w tym czasie jakiś włodi czy inny zip z uprzywilejowanego miasta, będzie pod smutne pianinko dukał o braku perspektyw - tutaj masz tę różnicę klas)
o albo coś takiego - przecież bonus by tego nie wykminił, choćby mu przedłużyli puchę o 10 lat i wrzucili na celę dziesięciu biszów
Trafiła bajka nie ta, na skraju stoi kobieta
Przyjrzałem się, ma w ręku klucze do innego świata
Jezus jest mym ziomem choć rzeźnia już za domem
Widzę jasną drogę lecz cała prowadzi lodem
Ludzie jak posłańcy, garstce chce się walczyć
Zwyciężają silni, cała reszta tylko warczy
Możesz mówić, wszystko robić, ale to nie wszystko
To coś więcej niż wersy, bo to jest duch święty
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2024, 10:47 przez saturn, łącznie zmieniany 2 razy.
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
i jakby Leosia skończyła karierę po szklankach to może by miała swój smarkopodobny kult wśród młodzieży
ze swoich propozycji dodałbym Kidda za elitarny poziom tekstów, jedno z dłuższych longevity, hiphopowe podejście oraz nagrana klasyczna płyta (nikt mi nie wmówi że Rap i jego Sobotwór to nie jest 10/10)
poza tym Miły ATZ - jest longevity, jest hiphop, jedyny raper w Polsce któremu ufam że na każdym bicie poleci dobrze. Jedyne co można zarzucić to brak klasycznej płyty albo to że ma mało ciekawego do powiedzenia
ze swoich propozycji dodałbym Kidda za elitarny poziom tekstów, jedno z dłuższych longevity, hiphopowe podejście oraz nagrana klasyczna płyta (nikt mi nie wmówi że Rap i jego Sobotwór to nie jest 10/10)
poza tym Miły ATZ - jest longevity, jest hiphop, jedyny raper w Polsce któremu ufam że na każdym bicie poleci dobrze. Jedyne co można zarzucić to brak klasycznej płyty albo to że ma mało ciekawego do powiedzenia
- piernikowyskoczek
- Posty: 9166
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
problem w tym, że Kidd chujowo rapował, tzn. może nie chujowo, ale przeciętnie
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
-
LsoEnjoyer
- Posty: 73
- Rejestracja: 21 lut 2024, 20:11
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
Słowa prawdy gdyby jakiś smarki miał nawinąć pod taki bit to pewnie by się popłakałsaturn pisze: ↑29 kwie 2024, 19:54aż się zalogowałem, bo tak się zagotowałem
abstrahując od eksperymentów i ambientowania
przecież jak godleś złapie odpowiedni wkurw, szczególnie na tych starszych numerach, to jest nie do zatrzymania
właśnie w takich czysto hiphopowych kategoriach - charyzmy, głodu mikrofonu, wyrzygiwania się NA MAJKU
te kawałki poniżej to jest jebane 10/10, nikt nawet nie był blisko tego
można sobie nawijać technicznie, melodyjnie, można napierdalać wycinanki z rymów jak szad narkotata
pisać inteligentnie, retardowo, w ogóle nie pisać tylko uwalniać fioletową myśl na fristajlu, żeby art miał pod co walić konia
ale wtedy wchodzi cmaz i nic już kurwa nie ma znaczenia
chłop zespolił się z muzyką, reszta po prostu daje teksty do bitów
lubię sobie czasem puścić truskul, bo jestem w tym od podstawówki
ale gdy poznałem lso, zrozumiałem że sedno rapu nie leży w wielokrotnych, setnym followupie do molesty, crewnecku mass denim
dokonało się - jak w boże narodzenie, gdy śliczna panna "rondel z głowy zdjęła"
którym winyl najebawszy
smarkiem go okryła
syberia otworzyła mnie też na inne gatunki
np. słuchając shoegaze odnalazłem podobną ulotność co w "laili"
w ogóle to jest trochę jak z liczbami fibonacciego - obserwujesz rzeczywistość i wydaje Ci się jakby była skonstruowana pod reguły tej muzyki
można to wziąć na bekę, albo jak te kurwy głupie z dwutygodnika pisać jakieś edgy analizy
ale ja się nie dziwię, że na grupkach siedzą - jak powiedział jose w podcaście - wyznawcy lso
nie będę nikogo przekonywać "gog jest najlepszy", bo ostatecznie każdy układa swój prywatny ranking
tylko chcę napisać, że bardzo dużą siłę ma ten movement - tam nikogo nie przyciągnęła moda, ani atrakcyjny styl życia
też czasem masturbuję się pod nowy rap i marzę razem z nimi kochać te alternatywki
patrzcie jakie drabusheyka bierze dziewczyny do klipu:
rozumiem mechanizm, który działa w mojej głowie, gdy na to patrzę
a wobec cmazeta na razie niewiele potrafię sobie wyjaśnić - to jest dla mnie sytuacja "goat"
tak jak pisałem, nie mam zamiaru nikogo indoktrynować, kpp już to pięknie zrobił 10 lat temu
być może po prostu jarają Cię w hiphopie inne składowe
ale zestawianie godlesia z bonusem czy kurwa niziołem jest dużym błędem
już bliżej byłoby mu do rogala, choć to też pójście na niesprawiedliwe skróty
nikt jak michał nie potrafi/ł łączyć żarliwego zlewu myśli z mistycyzmem i obserwacjami socjologicznymi
tutaj masz opis polskiego marazmu ad. 2007 (w sensie ja wtedy na chleb mówiłem pebx.pl, ale no właśnie - to jest tak sugestywnie przedstawione, że wierzę na słowo)
Tobie robią Bośnię, zamiast myśleć o śnie
Myślisz o tym co zmontować by Twój syn nie chorował
Myślisz o tym co tu zrobić by jakiś godny hajs zrobić
Czy obić frajera? Złoto, euro pozabierać?
Może Ty mała się sprzedać, ze starymi Niemcami jebać?
A jebać... się nie bać się tych winnych zajebać
Powiedz jak i co zrobisz, teraz po szyi mnie poliż
Tak w międzyczasie i tak nic innego nie tworzysz...
wszystko masz podane na kozackim, triphopowo-gfunkowym (!) bicie, do spółki z delivery, które rozszarpuje tkanki
i nie patrz na gardłowy wokal, bo on sam w sobie nie czyni rapera lepszym czy bardziej autentycznym
tam jest po prostu wkurwę pasji w samym sposobie nawijania/myślenia o muzyce
(w tym czasie jakiś włodi czy inny zip z uprzywilejowanego miasta, będzie pod smutne pianinko dukał o braku perspektyw - tutaj masz tę różnicę klas)
o albo coś takiego - przecież bonus by tego nie wykminił, choćby mu przedłużyli puchę o 10 lat i wrzucili do celi najtęższe głowy
Trafiła bajka nie ta, na skraju stoi kobieta
Przyjrzałem się, ma w ręku klucze do innego świata
Jezus jest mym ziomem choć rzeźnia już za domem
Widzę jasną drogę lecz cała prowadzi lodem
Ludzie jak posłańcy, garstce chce się walczyć
Zwyciężają silni, cała reszta tylko warczy
Możesz mówić, wszystko robić, ale to nie wszystko
To coś więcej niż wersy, bo to jest duch święty
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
a no takk, jeszcze Miły ATZ. siedziałem sobie właśnie rozmyślając czy ostatecznie swój głos na najlepszego rapera w historii oddać na Rycha Peję czy Pezeta, ale przypomnieliście mi Miłego ATZ i jednak stawiam go wyżej od tych dwóch i Tedego.
- marmolad_k2
- Posty: 6158
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
Nie wiem, czym to jest, bo jestem starszy już
Ponoć to gra – jeśli tak, zrób na tej planszy ruch
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
nie no Pezet top 1 za poważną za bycie królem od ok 2000 (gościnki bardziej niż płomienie) do 2005
nagrał w chuj chujni w karierze po 2005 roku ale mam w to wyjebane skoro ze swoich skillów wycisnął w pewnym momencie królestwo niebieskie
nagrał w chuj chujni w karierze po 2005 roku ale mam w to wyjebane skoro ze swoich skillów wycisnął w pewnym momencie królestwo niebieskie
- gods bidness
- Posty: 4794
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
Może po prostu zmieńcie tytuł tematu z "Goat" na "Mój ulubiony polski raper", to to pierdololo będzie miało więcej sensu.
Re: [ankieta] GOAT polskiego rapu
Obiektywnie ciule trzeba spojrzeć ile klasyków nagrał i jak długo na fali się unosi gość
Zdecydowanie Rychu a reszta krowy doić. Peja od początku po dziś dzień.
Zdecydowanie Rychu a reszta krowy doić. Peja od początku po dziś dzień.








