ŁKS zmierza do drugiej ligi i dobrze
Ekstraklasa
Moderatorzy: Sidd, Cz4rny1337
Re: Ekstraklasa
Pamiętam jak 15 lat temu sponsorowali KS Luboński z mojego rodzinnego Lubonia i wtedy firma no-name, ale się rozwinęli. Ważne, że kolejny oddech finansowy.
ŁKS zmierza do drugiej ligi i dobrze
ŁKS zmierza do drugiej ligi i dobrze
Raz wódzina, raz na witaminach
Re: Ekstraklasa
Ty, ale że Piast zremisował?
Re: Ekstraklasa
hehe
Oby Lech wykorzystał potknięcie Jagi i poszedł po wicelidera
Oby Lech wykorzystał potknięcie Jagi i poszedł po wicelidera
Re: Ekstraklasa
widzicie gdzieś skorżę w ekstraklsie po tym jak znowu stęsknił się za rodziną i porzuca Japonię po tym sezonie (czyli w grudniu)??
- FruitOffTheWall
- Posty: 9223
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Ekstraklasa
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: Ekstraklasa
@demon akurat takie wyłumaczenie widzialem, a jest jakieś inne?
Re: Ekstraklasa
Tak czytałem właśnie, że jego żona miała zapewnione leczenie w Japonii.
Re: Ekstraklasa
warto docenić, ze odbił się od Uzbekistanu do tego stopnia, ze Pachtakor go nawet na fotkę mistrzowską nie dał, sympatyczny Przemo Banaszak się chyba załapał (bo kto by wiedział jak on wyglada)
Re: Ekstraklasa
a za rok pojedynek Kucharczyk vs Szymek Pawłowski na ubitej książenickiej/wronieckiej ziemi
Re: Ekstraklasa
Oficjalnie: Bjelica nowym trenerem Unionu Berlin

Spoiler

Re: Ekstraklasa
props, niech mu się wiedzie
Re: Ekstraklasa
chłop z lewej to ośmioletni ja, który sobie przypomniał coś śmiesznego, a byłem akurat w kościele
Re: Ekstraklasa
Kilka spotkań w tym sezonie widziałem na własne oczy, ale takiej hardej sraki, jaką Lech zaprezentował w pierwszej połowie to jednak nie. A wliczam w to pilską okręgówkę i tuzy pokroju Kłosa Budzyń i Zamku Gołańcz.
Przecież pierwsze 15 minut tego meczu wyglądało jak sparing hotel na hotel - ogromne połacie wolnej przestrzeni, nieistniejący pressing, piłka klepana w spacerowym tempie. Poważna drużyna - czyli taki Lech sprzed pół roku - w tym czasie usadziłaby ten Widzew przynajmniej dwiema bramkami.
Chodziło mi po głowie, że brakuje w Lechu kogoś pokroju Josue - ot, taki chłop na kierownicy rozdzielający piłeczki do wszystkich dookoła. W Lechu jednak brak takiego piłkarza, a przede wszystkim brakuje w ogóle jakiegoś ofensywnego pomocnika, bo Marchwiński nim nie jest - wystawianie go na dziesiątce jest dla gościa krzywdą. Powinien grać na szpicy, ale Ishaka, bez względu na jego formę, niestety nie zluzuje. Uparte stawianie na 4-2-3-1 bez porządnego rozgrywającego jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Może na dziesiątce sprawdziłby się pan Pers - widać, że chłop przyjechał z innego świata, klej w stopach, celne podania na dobieg, przewidywanie, drybling, wszystko jest. Tylko, kurczę, chyba koledzy mu nie ufają, bo wielokrotnie posyłali mu piłki na stracenie, coś na zasadzie "no masz i nie marudź, że piłki nie miałeś".
Widzew taktycznie tego Lecha przeżuł i wypluł. Kolejorz w ataku był ślamazarny, jałowy i apatyczny, panowie zabawiali się w granie po obwodzie, wieczne poprawianie piłki po przyjęciu, próby wejścia z piłką do bramki... mordęga. Strasznie się to oglądało. Andersson fatalny, Velde skrajnie egoistyczny.
W sumie nie tylko piłkarze spisali się słabo - doping w Kotle był żenujący, zapiewajło który przed meczem apelował skupienie się na dopingu dla Lecha (nie było kibiców z Łodzi) wielokrotnie z frustracji/bezsilności podejmował przyśpiewki o jebaniu Żydów/RTSu/Żydzewa etc. Efekty takich wesołych działań są takie, że gdy wychodziłem ze stadionu, to słyszałem, jak jakiś łepek przede mną (nie dałbym mu więcej niż 14 lat) stwierdził rezolutnie: zaczynam rozumieć Hitlera.
A van den Broma i tak nie zwolnią.
Przecież pierwsze 15 minut tego meczu wyglądało jak sparing hotel na hotel - ogromne połacie wolnej przestrzeni, nieistniejący pressing, piłka klepana w spacerowym tempie. Poważna drużyna - czyli taki Lech sprzed pół roku - w tym czasie usadziłaby ten Widzew przynajmniej dwiema bramkami.
Chodziło mi po głowie, że brakuje w Lechu kogoś pokroju Josue - ot, taki chłop na kierownicy rozdzielający piłeczki do wszystkich dookoła. W Lechu jednak brak takiego piłkarza, a przede wszystkim brakuje w ogóle jakiegoś ofensywnego pomocnika, bo Marchwiński nim nie jest - wystawianie go na dziesiątce jest dla gościa krzywdą. Powinien grać na szpicy, ale Ishaka, bez względu na jego formę, niestety nie zluzuje. Uparte stawianie na 4-2-3-1 bez porządnego rozgrywającego jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Może na dziesiątce sprawdziłby się pan Pers - widać, że chłop przyjechał z innego świata, klej w stopach, celne podania na dobieg, przewidywanie, drybling, wszystko jest. Tylko, kurczę, chyba koledzy mu nie ufają, bo wielokrotnie posyłali mu piłki na stracenie, coś na zasadzie "no masz i nie marudź, że piłki nie miałeś".
Widzew taktycznie tego Lecha przeżuł i wypluł. Kolejorz w ataku był ślamazarny, jałowy i apatyczny, panowie zabawiali się w granie po obwodzie, wieczne poprawianie piłki po przyjęciu, próby wejścia z piłką do bramki... mordęga. Strasznie się to oglądało. Andersson fatalny, Velde skrajnie egoistyczny.
W sumie nie tylko piłkarze spisali się słabo - doping w Kotle był żenujący, zapiewajło który przed meczem apelował skupienie się na dopingu dla Lecha (nie było kibiców z Łodzi) wielokrotnie z frustracji/bezsilności podejmował przyśpiewki o jebaniu Żydów/RTSu/Żydzewa etc. Efekty takich wesołych działań są takie, że gdy wychodziłem ze stadionu, to słyszałem, jak jakiś łepek przede mną (nie dałbym mu więcej niż 14 lat) stwierdził rezolutnie: zaczynam rozumieć Hitlera.
A van den Broma i tak nie zwolnią.
- ebismolarek
- Posty: 8427
- Rejestracja: 28 lis 2019, 23:25
Re: Ekstraklasa
w ogóle te dwie ostatnie kolejki to totalna żenada, jakoś ta Ekstraklasa do tej pory logicznie wyglądała, ale no: Legia dwa remisy, Pogoń remis i przegrana, Raków dwa remisy, Lech remis i przegrana, Jagiellonia dwa remisy, jedynie Śląsk zmęczył Cracovię i dziś pewnie Radomiaka też i sobie będzie odjeżdżał, bo reszta to wyścig ślimaków.
Puszcza, Stal i Widzew w najlepszej formie w lidze, do czego to doszło.
Dodano po 5 godzinach 19 minutach 1 sekundzie:
Constantin Galca wypierdolony półtorej godziny przed meczem ze Śląskiem
Puszcza, Stal i Widzew w najlepszej formie w lidze, do czego to doszło.
Dodano po 5 godzinach 19 minutach 1 sekundzie:
Constantin Galca wypierdolony półtorej godziny przed meczem ze Śląskiem









