W sumie już pisałem w temacie Jeezy'ego, ale dodam, że druga połowa albumu na bitach J.U.S.T.I.C.E. League to absolutna petarda. Takie What I Gotta Do np. Rap jak za dawnych lat.
Uważam Jeezy'ego za solidnego rapera i bardzo ważną personę dla ATL rapu, ale mam z nim jeden problem - jak przesłuchasz jakąkolwiek jego płytę z lat 2003-2013 i jakąkolwiek z lat 2013-2023, to tak, jakbyś przesłuchał wszystkie, chłop jedno stilo przez 20 lat, a jak teraz jeszcze dał tyle utworów, to zasnęłam w trakcie
nawet to, ze trwa poltorej godziny mi w tym przypadku nie przeszkadza, u mnie to jak narazie topka roku i nawet nie temu, ze ten rok jakis nudnawy tylko to jest dobra kurwa plyta na dobrych kurwa bitach, zaskoczylem sie, ze tu leci plyta ciagiem i nawet nie ma co skipowac, bo jest na rownym poziomie, znalazly sie tez takie bity charakterystyczne dla niego takie kurwa triumfalne i to moje najwieksze zaskoczenie tego roku mimo, ze wiedzialem, ze ten murzyn potrafi zapierdolic dobrym albumem to nie spodziewalem sie, ze 46 letni og bedzie w takiej dobrej formie hehe
z moich ulubiencow to keep the change i free champagne, wielkie pozdro dla niego
Dodano po 30 sekundach:
yeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee