Quebonafide - Eklektyka (2013)
- zemsta1camzata
- Posty: 14333
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
zajebista plyta, czasami se odpale nawet w 2023
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Głos rozsądku. Kiedyś włączyłem eklektyke - stękanie niebywałe. Do czasu RP Quebo i jego flow było dla mnie totalnie nie do przejścia (poza pojedynczymi numerami)
Ostatnio zmieniony 01 sie 2023, 9:35 przez mario995, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Na dzień dzisiejszy to wracam wyłącznie do dwóch tracków z tego materiału "Open Bar" i "Eden Hazard"
RapCelownik.pl - Najwięcej Treści o Muzyce Rap i Kulturze Hip Hop
-
tomeczek2301
- Posty: 716
- Rejestracja: 22 mar 2021, 12:08
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
wiadomo ze zajebisty krążek, manekin, Eden hazard, codzienność dalej czasem na słuchawkach

Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Przyzwyczajony by być prawie dorosłym, nauczony żyć w niesprawiedliwości 
to kurwa forum rap, nie wizaż
- scam_sakawa
- Posty: 9833
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Ja podobnie, może jeszcze Kostka Rubika ze względu na sampel R.E.M., ale ogólnie płyta zestarzała się wybitnie niedobrze.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Ta płyta to jego Opus Magnum. Luz w nawijce, świeżość, linijki, wszystko tam grało. Mój osobisty klasyk.
Lista ciumcioków ślizgawki: lygrys, saturn, Patryk233, azar, 2rzyn, Szaju, benzoabuser, Addicted, samcro, DJ_BOBO, hwjsk, RIVALDO111, Moltisanti, the badman, WHITE, JastrzabHBO, 4-HO-MET, Indio, camzat, baqlashan
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Faktycznie flow na RP jest bardziej "senne" i to się może nie podobać, ale ja np je lubię bo pasuje do tych wolniejszych bitów. Dla mnie największą przewagą jest to, że Que dużo mniej moduluje głosem co wydawało mi się u niego strasznie na siłę
Chociaż mój odbiór wynika z tego, że ja zawsze wolałem raperów, którzy rapują bardziej "swoim" głosem niż jakoś na siłę go zmieniają ( stary Pezet, Włodi, Wena, Wilku, Borygo, Ostry etc.)
- Dolarydolary
- Posty: 344
- Rejestracja: 06 paź 2019, 20:07
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Kurde jak ten czas szybko zapierdala xD
Osobisty klasyczek. Pozdro Kuba
Osobisty klasyczek. Pozdro Kuba
- Bunnymen77
- Posty: 2453
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Myślicie, że ile realnie może być warta ta płyta z mocno pogiętym digipackiem? Woziłem w aucie i nie dbałem o to specjalnie. Niestety.
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
widziałem, że w dobrym stanie po 3-4 stówki lata ostatnio
- Bunnymen77
- Posty: 2453
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
to chyba przegapilem moment, moze cos jeszcze wyda, to hype wzrosnie
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Usunięto...
Ostatnio zmieniony 04 sie 2023, 6:47 przez Tiger, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
dobry album, żadna płyta que nie leży mi w całości, ale tu jest najwięcej tych mocnych kawałków. jak na 2013 to wysoki poziom, no doubt, jak pierwszy raz usłyszałem avengers i eden hazard to byłem pod wrażeniem, bardzo fajnie to leci i również
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Taki średniak szczerze mówiąc. Musiałem sobie odświeżyć, bo większości z tego mixtape'u nie pamiętałem. Eden Hazard to wciąż fajny kawałek, do którego zdarza mi się wracać (super feat Muflona). Codzienność daje radę z tym refrenem Danny'ego, może Manekin, ale poza tym to dużo braggi i patentów, które są dobre na jeden odsłuch. Nie wydaje mi się, żeby się ta płyta jakoś bardzo zestarzała i gówno po latach, ale pod stwierdzeniem, że to opus magnum też bym się nie podpisał
Re: Quebonafide - Eklektyka (2013)
Dupę mi ściska, że miałem ten album z 1szego rzutu (Właśnie dzięki forum SLG, wdzięczność) i ojebałem go za 160zł 2 lata po premierze, żeby kupić bilet na HHK. Ostatecznie trochę mi zabrakło do pełnej kwoty, więc skończyło się to rozjebaniem siana na zioło
Widzę po ile lata dziś i boli booli, choć jakbym miał, to tym razem bym jej nie sprzedał








