Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (2023)
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (03/2023)
uuu. no jak tu nie czekać.
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (03/2023)
dość dziwne kolabo
AND NOW IM IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
RAP GAME TOM HANKS
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (03/2023)
ale gniecie ten bicior, mocne
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (2023)
bodajże 7 bitów Madliba i 8 Muggsa
- MikoBalagany
- Posty: 82
- Rejestracja: 09 paź 2019, 22:11
- Lokalizacja: WWA
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (2023)
Fajne, po singlach (które mi się podobały) spodziewałem się czegoś innego, bo były coś bardzo gładkie i ładne brzmieniowo jak na rękę Otisa, a jednak jak przyszło co do czego to dużo na tym albumie tej typowej Madlibowej surowizny i szkiców bitowych. Meyhem nieźle po tym płynie a nie zawsze raperzy unoszą jechanie na takich bitach. Na mój nos to taki album, który z czasem urośnie.
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (2023)
mocne, ciężkie, surowe gówno. zapierdala momentami mocno east coast hardcore hh vibe. dużo mroku w tych produkcjach i dopiero na końcówce wpada trochę słońca z Cali. Madlib trochę jak nie Madlib, ale jednak Madlib (zwłaszcza pierwsza część płyty, bo później jest kilka typowych dla niego wygrzewek). rapowo dość monotonnie jednak, nie wiem czy na tyle lubię Meyhema, żeby wracać do całości. tak czy inaczej, klimatyczny, spójny album, zdecydowanie warty sprawdzenia.
One Of Them Ones
One Of Them Ones
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (2023)
Zawód straszny. Lauren rapetem jest takim że już był. Było wszystko o czym nawija, był sposób w jaki nawija, a na dodatek jest permanentnie nijaki. Madlib też tutaj zamulił okrutnie.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Madlib, Meyhem Lauren & DJ Muggs - Champagne for Breakfast (2023)
Nie jest nie wiadomo jak zajebisty album, nie jest najlepszym wydawnictwem od żadnego z trzech panów, ale mimo wszystko z jakiegoś powodu przyciągnął mnie do siebie na długo i sprawia mi przyjemność, dość często wracam do tego albumu, więc pomyślałem, że podbiję temat i przypomnę o nim.
Mayhem jak to Meyhem, ja tam go lubię, ma dobry głos, zawsze dobre ucho do bitów, elegancko na nich nawija, jest charyzmatyczny, ale z drugiej strony tekstowo jest co najwyżej średni i ten bezustanny fly shit potrafi znużyć (choć zdarzy mi się czasem zabawna linijka), a to wspomniane wcześniej flow o ile jest w porządku, tak jednak bardzo mało urozmaicone na przestrzeni kariery i w zasadzie jego materiały różnią się gośćmi i bitami. Cóż, ale nie on pierwszy taki i nie ostatni, a pewnie każdy z nas ma tego typu raperów w gronie sympatii
Kolaboracja między panami dość niespodziewana i nietypowa, z tego co wiem chodziło o to, że Mayhem nagrywał album z Muggsem i jednocześnie nagrywał osobny album z Madlibem, gdzieś przy okazji wszyscy trzej się spotkali i zaczęli sobie puszczać różne kawałki i postanowili zrobić wspólny album - przy czym "wspólny" to lekkie nadużycie, bo album nie ma żadnego konceptu, a bitów tez panowie nie robili wspólnie - a szkoda, to by mogło być naprawdę ciekawe, gdyby Madlib i Muggs wspólnie posiedzieli nad bitami.
Tak czy siak, bity są w większości bardzo dobre. Faworyci to zdecydowanie Fresh Out The Water, Szechuan Capital (zwłaszcza ostatnia część, na której nawija Bronson), Evolution, African Pompano i Wild Salmon. Muggs bardziej hardkorowy, Madlib bardziej odjechany, ale pomimo braku spójności dobrze się to uzupełnia; aczkolwiekczęść bitów Madliba widziałbym jako instrumentale na jakimś albumie w stylu Beat Konducta - sam Meyhem chyba zresztą sam tak uznał, bo dwa kawałki na bitach Madliba wrzucił bez swojego rapu rapu
Szkoda, że do tej pory nie wyszła żadna z rzeczy, które były zapowiedziane w poście przed moim, no ale taka już natura tych wszystkich zapowiedzi...
Na końcu posta wkleję tracklistę dla porządku, na której mam pozaznaczane które bity od kogo.
#01] Quicksand (DJ Muggs)
#02] Fresh Out The Water (DJ Muggs)
#03] Szechuan Capital (Feat. Action Bronson) (DJ Muggs)
#04] Midnight Silk (Madlib)
#05] Sunday Driving (Madlib)
#06] Big Money (DJ Muggs)
#07] Evolution (Madlib)
#08] Dom Vs. Cris (DJ Muggs)
#09] Holographic Rhetoric (Feat. Hologram) (DJ Muggs)
#10] Pop Clink Fizz (Madlib)
#11] OD Wilson (DJ Muggs)
#12] African Pompano (Madlib)
#13] Triple M Airlines (Madlib)
#14] One Of Them Ones (DJ Muggs)
#15] Wild Salmon (Madlib)
Mayhem jak to Meyhem, ja tam go lubię, ma dobry głos, zawsze dobre ucho do bitów, elegancko na nich nawija, jest charyzmatyczny, ale z drugiej strony tekstowo jest co najwyżej średni i ten bezustanny fly shit potrafi znużyć (choć zdarzy mi się czasem zabawna linijka), a to wspomniane wcześniej flow o ile jest w porządku, tak jednak bardzo mało urozmaicone na przestrzeni kariery i w zasadzie jego materiały różnią się gośćmi i bitami. Cóż, ale nie on pierwszy taki i nie ostatni, a pewnie każdy z nas ma tego typu raperów w gronie sympatii
Kolaboracja między panami dość niespodziewana i nietypowa, z tego co wiem chodziło o to, że Mayhem nagrywał album z Muggsem i jednocześnie nagrywał osobny album z Madlibem, gdzieś przy okazji wszyscy trzej się spotkali i zaczęli sobie puszczać różne kawałki i postanowili zrobić wspólny album - przy czym "wspólny" to lekkie nadużycie, bo album nie ma żadnego konceptu, a bitów tez panowie nie robili wspólnie - a szkoda, to by mogło być naprawdę ciekawe, gdyby Madlib i Muggs wspólnie posiedzieli nad bitami.
Tak czy siak, bity są w większości bardzo dobre. Faworyci to zdecydowanie Fresh Out The Water, Szechuan Capital (zwłaszcza ostatnia część, na której nawija Bronson), Evolution, African Pompano i Wild Salmon. Muggs bardziej hardkorowy, Madlib bardziej odjechany, ale pomimo braku spójności dobrze się to uzupełnia; aczkolwiekczęść bitów Madliba widziałbym jako instrumentale na jakimś albumie w stylu Beat Konducta - sam Meyhem chyba zresztą sam tak uznał, bo dwa kawałki na bitach Madliba wrzucił bez swojego rapu rapu
Szkoda, że do tej pory nie wyszła żadna z rzeczy, które były zapowiedziane w poście przed moim, no ale taka już natura tych wszystkich zapowiedzi...
Na końcu posta wkleję tracklistę dla porządku, na której mam pozaznaczane które bity od kogo.
#01] Quicksand (DJ Muggs)
#02] Fresh Out The Water (DJ Muggs)
#03] Szechuan Capital (Feat. Action Bronson) (DJ Muggs)
#04] Midnight Silk (Madlib)
#05] Sunday Driving (Madlib)
#06] Big Money (DJ Muggs)
#07] Evolution (Madlib)
#08] Dom Vs. Cris (DJ Muggs)
#09] Holographic Rhetoric (Feat. Hologram) (DJ Muggs)
#10] Pop Clink Fizz (Madlib)
#11] OD Wilson (DJ Muggs)
#12] African Pompano (Madlib)
#13] Triple M Airlines (Madlib)
#14] One Of Them Ones (DJ Muggs)
#15] Wild Salmon (Madlib)




.jpg)

