Zeus
Re: Zeus
Nigdy nie przekonał mnie do siebie jako raper. Nuda w tematach piosenek i brak charyzmy i pierdolnięcia taki niejaki mc.
Bity za to propsuję.
Bity za to propsuję.
- sugarhill_notausgang
- Posty: 5491
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35
Re: Zeus
Nuda w tematach piosenek
Bardzo dobre oko do tematów socjologicznych dało się zaobserwować już na debiucie - historie opisane w "Sercu miasta", czy "W dół" kazały patrzeć z szacunkiem na tego tekściarza. Poza tym mamy u Zeusa gry komputerowe, problem nadwagi i otyłości, podróże, miłość do muzyki w singlu "Jill Scott", opisy przyjaźni, relacji w długim związku, później przejmujący opis rozpadu relacji i w konsekwencji podróż w głąb własnej psychiki, generalnie ogromne zróżnicowanie i dużo introwertyzmu, w którym niejeden słuchacz mógł się odnaleźć.
Chciałbym, żeby więcej polskich raperów potrafiło nagrywać takie nudne tematycznie utwory jak np. "Supełek z pętelką", albo pisać teksty które są blisko ulicy jak archeolog, np. fenomenalne "Lato w mieście Łódź". Apogeum formy przynosi nam album "Zeus. Nie żyje" - nie chcę tu górnolotnych sformułowań, ale dla mnie to był trochę przełom w polskim rapie. Album naładowany od początku do końca emocjami, historiami, własny punkt widzenia na wiele spraw, świetnie napisany i spójny - chociaż długi. W 2012 roku Zeus był na szczycie i luźno TOP 5 w polskiej lidze rapu. Można się było chwalić ludziom słuchającym innej muzyki, że oto mamy MC, który rapuje ciekawie, wyraźnie, nagęszczając rymy i ma ucho do rozbudowanych muzycznie beatów w wielu stylistykach.
Niestety im wyżej wejdziesz, tym mocniej możesz pierdolnąć o glebę, co pokazał następny album. Od 2015 nie słucham Zeusa (chociaż singiel "Będziemy dziećmi" bardzo mi się podobał mimo cukierkowego beatu, ale cały album... oj nie byczq), ale nie hejtuję i nie oceniam. Pierwsze 4 płyty dumnie na półeczce, dyskografia niesłychanie równa do tego momentu.
Bardzo dobre oko do tematów socjologicznych dało się zaobserwować już na debiucie - historie opisane w "Sercu miasta", czy "W dół" kazały patrzeć z szacunkiem na tego tekściarza. Poza tym mamy u Zeusa gry komputerowe, problem nadwagi i otyłości, podróże, miłość do muzyki w singlu "Jill Scott", opisy przyjaźni, relacji w długim związku, później przejmujący opis rozpadu relacji i w konsekwencji podróż w głąb własnej psychiki, generalnie ogromne zróżnicowanie i dużo introwertyzmu, w którym niejeden słuchacz mógł się odnaleźć.
Chciałbym, żeby więcej polskich raperów potrafiło nagrywać takie nudne tematycznie utwory jak np. "Supełek z pętelką", albo pisać teksty które są blisko ulicy jak archeolog, np. fenomenalne "Lato w mieście Łódź". Apogeum formy przynosi nam album "Zeus. Nie żyje" - nie chcę tu górnolotnych sformułowań, ale dla mnie to był trochę przełom w polskim rapie. Album naładowany od początku do końca emocjami, historiami, własny punkt widzenia na wiele spraw, świetnie napisany i spójny - chociaż długi. W 2012 roku Zeus był na szczycie i luźno TOP 5 w polskiej lidze rapu. Można się było chwalić ludziom słuchającym innej muzyki, że oto mamy MC, który rapuje ciekawie, wyraźnie, nagęszczając rymy i ma ucho do rozbudowanych muzycznie beatów w wielu stylistykach.
Niestety im wyżej wejdziesz, tym mocniej możesz pierdolnąć o glebę, co pokazał następny album. Od 2015 nie słucham Zeusa (chociaż singiel "Będziemy dziećmi" bardzo mi się podobał mimo cukierkowego beatu, ale cały album... oj nie byczq), ale nie hejtuję i nie oceniam. Pierwsze 4 płyty dumnie na półeczce, dyskografia niesłychanie równa do tego momentu.
Re: Zeus
@sugarhill_notausgang Ogólnie w miare się zgadzam, ale mimo bycia wielkim fanem Zeusa w okolicach 2012 i jarania się "Zeus. Nie żyje" to jakoś nigdy nie czułem, że mogłaby to być płyta przełomowa. Zawsze uważałem, że jest to płyta, która nie wnosi praktycznie nic nowego, ale za to wszystkie te znane aspekty po prostu wynosi na mega wysoki poziom. No ale jakoś za mocno tego nie argumentuje, bo trochę nie wiem jak się za to zabrać, więc wiesz jak jest.
No i racja, czasami se jeszcze pusze te stare rzeczy i myślę jak można było się tak spierdolić
No i racja, czasami se jeszcze pusze te stare rzeczy i myślę jak można było się tak spierdolić
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
- sugarhill_notausgang
- Posty: 5491
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35
Re: Zeus
Ja też nie za bardzo chcę argumentować swoich naprawdę bardzo subiektywnych odczuć, ale być może właśnie dlatego, co napisałeś. To znaczy - niezwykle równa płyta, dla mnie album bez wad, trafiający do bardzo szerokiej grupy odbiorców. Od zatwardziałych hip-hopowych głów, przez hipsterów, nastolatków, ludzi słuchających muzyki bez względu na gatunek. Płyta, która śmiało mogła iść w mainstream reprezentując polski hip-hop, bez żadnych kompleksów i trochę tak się właśnie stało. Może i były takie płyty wcześniej - nie róbmy tutaj listy, ale dla mnie to było właśnie Zeus. Nie żyje. Hipotermia - singiel-forteca, Symfonia Smaków, Strumień, Tony Halik, no każdego z tych numerów i nie tylko tych słuchałem po kilkadziesiąt razy i mi się nie nudziły.
Re: Zeus
Podpisuję się pod wszystkim co pisze w tym temacie @sugarhill_notausgang, bardzo ładnie wyjaśnione. Nie Żyje to właśnie przykład idealnego balansu między klasycznym rapem a dobrą mainstreamową muzyką, po wielu latach w których polski rap kojarzył się albo z nurtem hiphopolo, albo z bezkompromisowym podziemiem, dopiero Zeusowi udało się znaleźć złoty środek. Ja uważam, że później udało się to jeszcze Rasmentom na ZMNH i wcale za wiele innych przykładów, do momentu uformowania się jednej wspólnej sceny pop-rapowej, nie przychodzi mi do głowy. W każdym razie, o ile Jak Mogłeś? było jeszcze przynajmniej w warstwie tekstowej zbyt ciężkie (wtf, ktoś kto pisze o "nudzie w tematach" chyba nie słuchał tej płyty), to Nie Żyje jest już tematycznie dużo bardziej przystępne. Hipotermia była chyba jednym z pierwszych rapowych teledysków, który robił takie wyświetlenia na YT, trochę wcześniej był jeszcze biesiada-rap Donatana, ale nie umniejszałbym roli Zeusa w odrodzeniu popularności polskiego rapu i wejściu na drogę ku mainstreamowi.
- sugarhill_notausgang
- Posty: 5491
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35
Re: Zeus
Yep dzięki @edenmar, za trafne uwagi, to był "przykład idealnego balansu między klasycznym rapem a dobrą mainstreamową muzyką"- o to mi właśnie chodziło.
Marek Fall recenzując płytę na łamach onetu nazwał ją właśnie "defibrylatorem dla sceny" i "jedną z najlepszych rzeczy, jakie polski hip-hop miał do zaoferowania w 2012 r.".
Marek Fall recenzując płytę na łamach onetu nazwał ją właśnie "defibrylatorem dla sceny" i "jedną z najlepszych rzeczy, jakie polski hip-hop miał do zaoferowania w 2012 r.".
-
pawoleh666
- Zbanowany
- Posty: 410
- Rejestracja: 21 kwie 2020, 12:44
Re: Zeus
Boli cię chyba sukces Kubdziolkusia i twoja porażka życiowa, bo to widać
w rzeczy samej, przez to gówno wszelkie pozytywy odchodzą w zapomnienie.
Te tępe kurwy mogą wypierdalać bo ja takich kundli al dente wpierdalam
- scam_sakawa
- Posty: 9920
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Zeus
Nie włączając się zbytnio do dyskusji, uważam, że Zeus, jak mogłeś? to jedna z najlepszych polskich płyt rapowych.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Zeus
Pierwsza połowa płyty, hdzieś tak do 9 numeru to na luzie, później już trochę zamula. W ogóle piękna była otoczka wokół tej płyty, akcja z grzywką, późniejsza wizytą u fryzjera, kurwy, które spadły na niego za "supełek z pętelką". Super mi się wtedy słuchało rapsów, w ten sam tydzień wychodził bodajże mes i miuosh, którym się wtedy jarało 90% forum, do czego się teraz nie przyzna.
Wielkie 5 dla Was
Wielkie 5 dla Was
- Bryx Fenrir
- Posty: 3932
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:22
Re: Zeus
https://www.youtube.com/watch?v=pZF26rBK9LE
VNM, Te-Tris, Bonson, Bisz, Zeus - Jak u siebie ( RapStageTour 2023 )
VNM, Te-Tris, Bonson, Bisz, Zeus - Jak u siebie ( RapStageTour 2023 )
Re: Zeus
odswiezam wlasnie dyskografie i kurwa "jak mogles" jest albumem wybitnym. "jestesmy zli" to taki nieoczywisty banger, ze do dzis mnie rozpierdala, a "wariat posrod swirow" to topka pl rapu. szkoda, ze tak sie zmialczyl od 2012
FUCK OFF MR LAHEY
- MalkoNTENT
- Posty: 1806
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 13:53
- scam_sakawa
- Posty: 9920
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Zeus
W pełni podbijam, ta płyta jest absolutnym topem w PL i po 12 latach (2011 premiera) nie zestarzało się wcale.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.










