Siemka
Nie zauważyłem tego tematu na forumku, a więc zakładam. Temat jak nazwa wskazuje przeznaczony na utwory słowno-muzyczne wypełniające założenia wspomnianego podgatunku. Mile widziane zarówno klasyki jak i nowe dzieła, które waszym zdaniem tutaj pasują. Mile widziane również uzasadnienia dlaczego dany utwór pasuje do owego tematu
Ja zacznę od tego oto przeboju, jako symbolu fali hip-hopolo
głupi termin w sumie i nie powiedziałbym że podgatunek, dopóki funkcjonował w pierwotnym znaczeniu, tj. do opisania muzyki takiego Norbiego, to nawet miał jakiś sens, ale jak później sprowadzony został do pałki wykorzystywanej przez starych truskuli do okładania po głowie wszystkich nowych trendów stał się do tego skrajnie szkodliwy
i dla jasności - nie mówię, że takie 18l itd. to dobra muzyka
Jest trochę prawdy w tym co mówisz, nawet więcej niż trochę. Ale przy całym szacunku dla nowych trendów przyznać trzeba że wykorzystywanie pewnych elementów Hip-Hopu w takiej stricte popowej muzie albo podszywanie się pod stylistykę rapową bo ta sprzedaje się teraz zdecydowanie najlepiej jest teraz jak najbardziej widoczne.
Nawet taki jakby slang kojarzony głównie z hip-hopem, zwłaszcza tym niuskulowym robi teraz karierę w disco polo w jakimś stopniu. ( Ona by tak chciała....kręcić blanty potem liczyć benkrol )
W drugą stronę skrajne upraszczanie tekstów i refrenów w tekstach rapowych ( wszelkie uuuu, aaaaa itp ) budzi skojarzenia z disco polo, także chcemy czy nie hip-hopolo to mimo wszystko nazwa trafna. Fakt, należy jej używać w odpowiednich momentach, żeby nie wyszedł z tego ślepy hejt.
mario995 pisze: ↑08 wrz 2019, 15:46
skrajne upraszczanie tekstów i refrenów w tekstach rapowych ( wszelkie uuuu, aaaaa itp ) budzi skojarzenia z disco polo
otóż to nie ma nic wspólnego z disco polo kolego Spoiler
[mention]przedszkolanek[/mention] Oks, tu pełna zgoda, ale trzeba przyznać, że teraz byłe lovesong przypominający bardziej disco polo wpychany jest w kostium rapowy, kiedyś old, teraz newschoolowy bo to się lepiej sprzedaje.
Dlatego właśnie hip hopolo było jest i będzie, dopóki rap nie wyhamuje
Teraz nawet łatwiej jest to przemycać bo mamy taką opozycję. Z jednej strony truskule dissujące nowe trendy. Z drugiej wciskający totalny kit wykonawcy jadący na mitycznej świeżości co wcale nie jest aż taka świeża
Ja wiem, że ten numer nijak ma się do nazwy tematu, ale zespół muzyczny jeden osiem l już jak najbardziej, więc wrzucam i propsy ślę, jako najlepszy kawałek tej dziwnej ekipy. Gdyby wyciąć zwrotkę kasztana, który nawija jako drugi, to naprawdę dobry rap. Oczywiste skojarzenie z Patriotą Zipery, ale moim zdaniem lepsze
Jak myślę o tym terminie po latach, to raczej widzę w nim cyniczną metodę na wyjebanie Remika i Cameya z biznesu, niż coś, co ma realną wartość poznawczą. Były przypadki które ewidentnie pasowały, jak np. Nowatur, ale te wszystkie Zipery, Peje i inne harpagany ochoczo klękały takiemu Doniowi do gały, zanim nie stał się zbyt duży i nie zaczął odkrajać zbyt dużego kawałka tortu dla siebie.
Czas pokazał, że ówczesny "prawdziwy" rap to była w dużej mierze banda hipokrytów i degeneratów. No i Hans z 52 jest/był gościem, bo jako jeden z niewielu którzy mieli coś do stracenia nie obrócił się na pięcie od kolegów.