exyou pisze: ↑11 gru 2022, 14:19
Ale to jest wszystko kurwa lekkie z delikatnym flow odpowiednio modyfikowanym, tonacja też tam się zmienia, natomiast Fjuczer to chłop z flow pod które można randomowy trapowy bit podłożyć i będzie tak samo zawsze brzmiało. Chłop nigdy nie próbował zmieniać tonacji, intonować, nigdy kurwa.
Nie kurwa, w ogóle nie zmienia. Tylko kilkanaście razy w jednym kawałku.
Nawet na tym WIZRD mamy np. Promise U That, które znacząco się różni od takiego F&N albo Servin Killa Cam. Wszystko w innym stylu, z innym flow. Czy Ty tego nie słyszysz?
Nie porównuję tu do Kendricka, bo to głupota. Zupełnie inny rodzaj raperów. Zresztą obu uwielbiam.
Ej chlopaki tenn future i young thug to bylo prowo. Nie myślałem, że wy nieironicznie będziecie sie nad tymi łakami po lobotomii spuszczać Rozumiem posluchac sobie niezobowiązująco tymbardziej będąc pod wypływem ale powyższe rzeczy to jest poziom discopolo, które może pobuja jak kilka luf walniesz ale traktować to w kategorii sztuki to już błazenada. No chyba, że aby docenić tych trapowych wieszczy to trzeba mieć albo mniej niż 70 albo wiecej jak 150iq a wszystko pomiędzy będzie traktowało to jak muzyka dla ludzi z wylewem. Kendricka można nie lubic za ostatnie rzeczy, które momentami grafomanią trącą ale trzeba mu oddać, że conajmnej dwa albumy zrobil na poziomie nieosiagalnym dla kogokolwiek w ostatnich latach rapowo.
Blendzior pisze: ↑11 gru 2022, 20:41
Nie myślałem, że wy nieironicznie będziecie sie nad tymi łakami po lobotomii spuszczać
że co kurwa?
Blendzior pisze: ↑11 gru 2022, 20:41
Kendricka można nie lubic za ostatnie rzeczy, które momentami grafomanią trącą ale trzeba mu oddać, że conajmnej dwa albumy zrobil na poziomie nieosiagalnym dla kogokolwiek w ostatnich latach rapowo
https://rateyourmusic.com/charts/top/al ... hip%2dhop/
Nie traktujmy tego jako wyroczni bo to oceny od muzycznych autstyów nerdów no ale jak widać opinia o tym, że kendrick dwa najlepsze rapowe albumy w tej dekadzie wydał nie jest kontrowersyjna wogole. Zresztą dla mnie ta cala lista na rym dość dobrze oddaje co sie ludziom podoba a nie co się sprzedaje i z top 50 czy nawet top 100 nie wiele bym wyjebal. Najlepsze trapowe okołotrapowe albumy to Kids See Ghosts i oczywiscie mystic stylez i dlugo nic. Wyżej wspomnianych łaków tam nie widze.
na RYMie jest taka społeczność że trap ma bardzo zaniżone oceny, zresztą tak samo jak i grime
za to jakieś chujowizny eksperymentalne których się nie da słuchać normalnie są dopompowane zawsze
no i oczywiście ołtarzyk Kędrysia też jest obecny bo każdy w Stanach mu wchodzi w dupe no matter what
Blendzior pisze: ↑11 gru 2022, 21:01
Nie traktujmy tego jako wyroczni
a jednak traktujesz
i nie mówiłem, że to jest kontrowersyjne, bo ludzi z chujem w uchu nie brakuje
zresztą, kurwa, rym jako argument rozstrzygający, czy płyta jest dobra, czy nie xDDDDDDDD
Wyrocznią jest Piczfork pomimo wszystko a tam próżno szukać Fjuczera wśród BNM i zasłużenie Proszę państwa, zasłużenie, bo on nie umie w rapy i BNM mu się nie należy.
Blendzior pisze: ↑11 gru 2022, 21:01
Nie traktujmy tego jako wyroczni
a jednak traktujesz
i nie mówiłem, że to jest kontrowersyjne, bo ludzi z chujem w uchu nie brakuje
zresztą, kurwa, rym jako argument rozstrzygający, czy płyta jest dobra, czy nie xDDDDDDDD
Kendricka za damn czy mr morale nie lubie bo to conajmniej srednie albumy, które moim zdaniem wydane przez anonimowego mc rozniosly by sie bez echa ale gkmc ma bangery i mase jakosciowych tracków a tpab jest zajebiscie wyprodukowany i bardzo dobrze poskladany tekstowo. Co do chuja w uszach to jestem zdania, że tpab wlasnie jest doceniany przez ludzi bez chuja w uszach, którzy są osłuchani z innymi gatunkami niż rap i muzyką ogólnie. Dla ludzi z chujem w uszach jest taka prosta muzyka jak future czy youngthugg bo tam stopien wejscia jest stosunkowo niski bo kunsztu to tam za grosz i wszystko jest na jednym patencie zajebanym od raperów z memphis z drobnym twistem charakterystycznym dla kazdego rapera, który mimo wszystko nie wynosi tego na atrystyczne wyżyny. Muzyka prosta ale nie deprecjonuje jej. Wznoszenie peanów na temat tego jaki to future czy youngthugg to artysta to już albo prowo albo objaw totalnego bezguscia. Chociaż z tego co pamietam to dooma szanujesz więc totalnego chuja w uszach nie masz jednak.
Blendzior pisze: ↑11 gru 2022, 21:13
Co do chuja w uszach to jestem zdania, że tpab wlasnie jest doceniany przez ludzi bez chuja w uszach, którzy są osłuchani z innymi gatunkami niż rap i muzyką ogólnie
murzynie, proszę, chcesz mi powiedzieć, że jak ktoś słucha jazzu albo gospelu, to na nim jakieś for free zrobi wrażenie?
xDDDDDDDDDDDDDDDDD
sprowadzania wszystkiego do memphis to już nawet nie będę komentować
For free akurat nie lubię ale ogólnie album jako całość zrobi wrażenie. Większość trapowych tracków wyprodukuje co drugi człowiek z soundclouda w domowych zaciszu w fl. Przy tpab robił flying louts czy masa jakościowych muzyków no ale będziesz chuja w uszach implikował to implikuj dalej. A trap to mógłby sie zaczac i skończyć w 1996 i by nikt nie płakał za nim.
Panie kochany, nazywanie go łakiem to jakbyś sam miał chuja w uszach i to głęboko, mogę polecić dobrego laryngoga. Każdy laryngolog Ci powie - nie używaj patyczków do uszu, bo tylko upychasz woskowinę, ale nie martw się; są specjalne sposoby rozpuszczenia, może wtedy dostrzeżesz jego geniusz.
A poważnie, poczytaj artykuły, sprobuj otworzyć głowę, zrezygnować z myślenia że jedyny dobry rap to taki z przekazem, bębnami i samplami z jazzu. Nie zamykaj się na takie zajebiste rzeczy, zobaczysz wtedy jak wiele straciłeś.
Jeszcze jedna rekomendacja:
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
Rap jest różnorodny i każdy może w nim znaleźć coś dla siebie. I tu wchodzi Blendzior mówiący Ci czym masz się nie jarać.
Future i Young Thug przede wszystkim mają dostarczać fun. Kendrick i wszelaki conscious rap to inna para kaloszy. Nie da się tego porównać, ale myslałem, że to oczywiste.
Podsumuję to tak: You must be fun at parties
Dla mnie mimo wszystko, nazywanie kendricka łakiem jest bardziej kontrowersyjną opinią niż nazywanie future łakiem ale w sumie dałem się nabrać na prowo typa, którego co drugi typ jest baitem. Oczywiście nie da się porównać jednego i drugiego ale moim subiektywnym zdaniem ds2 czy monster, które są traktowane jako jego opus magnum bardzo się zestarzało dużo bardziej niż gkmc, które wychodziło równolegle a nie można zarzucić, że to typowy album boombapowy. Ale dyskusja na ten moment wygląda tak, że z jednej strony są sajko trapu i futura z drugiej strony jest kwadratowa głowa co slucha kendricka i jazzowych sampli i nic z niej nie wynika. A co do artykułów to myśle, że znalazło by się kilka w których tekashi czy lil pump też są traktowani jako najlepsi artysci ostatnich lat.
monster i ds2 brzmią jakby mogły wyjść wczoraj
gkmc brzmi jakby to nagrywano 10 lat temu - oczywiście nikt nie ma o to pretensji, ale to się przechujowo zestarzało, nazywanie tego albumem ponadczasowym jest czymś niepoważnym
Blendzior pisze: ↑11 gru 2022, 22:24
moim subiektywnym zdaniem ds2 czy monster, które są traktowane jako jego opus magnum bardzo się zestarzało dużo bardziej niż gkmc, które wychodziło równolegle a nie można zarzucić, że to typowy album boombapowy
kurwa, co nie jest typowym albumem boom-bapowym? gkmc? moster? ds2? ty słuchałeś tych albumów w ogóle?
nie no jak można pierdolić że DS2 się zestarzało
DS2 to trapowy benchmark dla każdego do teraz
GKMC to dobry album, ale zestawiając go z DS2 to upływ czasu bez wątpienia bardziej słychać na GKMC
nikt już takich radiówek jak tam były nawet nie próbuje nagrywać
te chujowe modulowanie głosu i skrzeczenie też jest outdated jak chuj i to jest rzecz która u Kendricka chyba najbardziej się rozwinęła od tamtego albumu bo przecież tych niektórych partii z BDKMV czy Swimming Pools to się nie da słuchać
Oczywiście, że nie sluchalem żadnego i tylko udaje specjaliste rzucając entrylvl określeniami typowymi dla aspargerów rapowych. Typowym boombapowym albumem to są poza oczywiście rzeczami z lat 90 jakieś twory pokroju griseldy a nie gkmc, które mimo że na samplach to nie czerpie tylko z lat 60-80 produkcyjnie. Tyler też praktycznie caly flowerboy wyprodukowal na sampalach a to obok boombapu nawet nie stalo.