Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Dokładnie, pomidor to jest esencja hip-hopu, 4 dychy na karku, z muzyki wielki chuj ale dalej jest zajawa i pisze teksty w barbiszopie, a jakiś vnm płacze ze mu się hajs kurwa nie zgadza? TO WEŹ COŚ NAWIŃ TEEEEEJ
CAŁE ŻYCIE MAM
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
SKANDAL PIJĄC HENNESSY PARADIS
Lepiej za miedzą niż pleksą ~Olgierdos
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
pomidor bawiący się rapem i dodający kolorytu swoją osobowością szarej polskiej scenie >ostr, eldo i większość spiętych i nudnych dinozaurów
-
wklz
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Ja to brechtam jak dla kogoś rap ma być czyściutki jak niemiec na plakacie rzeszy.
Problemem gatunkowego rapu jest fakt traktowania go jako odrębną dziedzinę twórczą niż muzyka. Elitaryzm nizin twórczych, który dopiero wyrabiał się po czasie.
Na początku oczywiście tworzyli ci którzy mieli sos, a w najlepszym przypadku pewność tego co chcą przedstawić.
Na nieco dalszym początku takie kwestie jak śpiewanie w refrenach było traktowane jako potwarz dla gatunku, który ma bazować na kulaniu rymów.
Akcenty tożsamościowe, zaangażowanie na przeróżnych polach w postaci pierdolenia głupot, nadrabianie kompleksów braku umiejętności muzycznych poprzez skandalizowanie treścią. Te elementy dobrze wykorzystane mają potencjał na mocny impakt artystyczny, ale ostatecznie znaczna tych quasi-śmieszków z milimetrowym dystansem do siebie tak naprawdę nie ma nic do zaoferowania.
Najlepiej wypadli ci, którzy po prostu nie wchodzili na dziadowski grunt ociężałego myślenia o gatunku.
Teraz subiektywne przykłady tego co penerskie, a jednak jest muzykalne:
I tutaj kontrowersyjna opinia - Peja jest lata świetlne w muzykalności przed oponentem najgłośniejszego beefu.
Szybciej wśród normalnych ludzi jakąś rapową przyśpiewką będzie coś z Rycha. A Tede? Kojarzę tylko śmieszny numer z drinem, poza tym nic co by wpadło w ucho. Ot darcie papy.
I mówię to z perspektywy gościa, który w 2009 tym beefem żył bo mój dobry ziom był w stanie się pochlastać za tedasa i mimowolnie się to śledziło.
Rap to muzyka jak każda inna. Nie znam żadnego eripe czy laika, to są jacyś smutni przekminiacze. A ja lubię dobre pierdolnięcie, jak jest bystra wrzuta albo przynajmniej ŁEŁEŁEŁE Kazka.
Problemem gatunkowego rapu jest fakt traktowania go jako odrębną dziedzinę twórczą niż muzyka. Elitaryzm nizin twórczych, który dopiero wyrabiał się po czasie.
Na początku oczywiście tworzyli ci którzy mieli sos, a w najlepszym przypadku pewność tego co chcą przedstawić.
Na nieco dalszym początku takie kwestie jak śpiewanie w refrenach było traktowane jako potwarz dla gatunku, który ma bazować na kulaniu rymów.
Akcenty tożsamościowe, zaangażowanie na przeróżnych polach w postaci pierdolenia głupot, nadrabianie kompleksów braku umiejętności muzycznych poprzez skandalizowanie treścią. Te elementy dobrze wykorzystane mają potencjał na mocny impakt artystyczny, ale ostatecznie znaczna tych quasi-śmieszków z milimetrowym dystansem do siebie tak naprawdę nie ma nic do zaoferowania.
Najlepiej wypadli ci, którzy po prostu nie wchodzili na dziadowski grunt ociężałego myślenia o gatunku.
Teraz subiektywne przykłady tego co penerskie, a jednak jest muzykalne:
Spoiler
Spoiler
Spoiler
I tutaj kontrowersyjna opinia - Peja jest lata świetlne w muzykalności przed oponentem najgłośniejszego beefu.
Szybciej wśród normalnych ludzi jakąś rapową przyśpiewką będzie coś z Rycha. A Tede? Kojarzę tylko śmieszny numer z drinem, poza tym nic co by wpadło w ucho. Ot darcie papy.
I mówię to z perspektywy gościa, który w 2009 tym beefem żył bo mój dobry ziom był w stanie się pochlastać za tedasa i mimowolnie się to śledziło.
Rap to muzyka jak każda inna. Nie znam żadnego eripe czy laika, to są jacyś smutni przekminiacze. A ja lubię dobre pierdolnięcie, jak jest bystra wrzuta albo przynajmniej ŁEŁEŁEŁE Kazka.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
kompletnie nie rozumiem wizji wankeja ad 2001 i nie umiem tego pogodzić z tym co robili jako dinal później - wypuszczanie dema tylko na winylu, stawianie na technikę, zero ukłonów w stronę tępych niedzielnych słuchaczy polskiego HH - jak to się miało do jego "truskulowej" wizji hip hopu z 2001? i skąd wziął pomysł, że tym (w sensie "tym" co mówi na wywiadzie, a nie tym co później robili dinale) ten "truskul" kiedykolwiek był? tak jak pisałem tu od zawsze - nie ma i nigdy nie było takiej szufladki w usa jak "truskul", ale jeśli już mielibyśmy zgadywać czym jest ten "truskulowy" hh no to wiadomo, że native tongues, common, talib kweli, mos def - takie klimaty. no i gdzie tam były te próby przebicia się do mainstreamu? no za chiny nie rozumiem o co mu wtedy chodziło
jasny wracaj na forum
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
A może to z cyklu oczekiwania vs rzeczywistość? W 2001 to może Wankz nie przwidywał, że za rok, dwa rynek zaleje hiphopolo i jedyną szansą na duży komercyjny sukces będzie po prostu robić wiochę. Jak patrzyłem na listę albumów wydanych w 01 to jeszcze normalnie to wyglądało, od 2002 już powolutku mezy, donie, libery, 18l. Tede zostaje pełnoprawnym bezelem, a Gural manewruje w swym szpadyzordzie.
Jaki kraj taki trueschool!
Nie kumam tych przypierdolek o definicje, to że w USA ten termin nie istnieje, to nie znaczy, że nie można go używać. Zwłaszcza gdy większość ludzi siedzących w temacie w Polsce dobre wie ocb. Wiemy, że np Eldo,Smark=trueschool, ale Gural, Tede już nie.
A wracając do tematu, tak jestem boomerem, chociaż stale szukam nowych, świeżych brzmień, to newschool, i to wszystko co na fali bardzo rzadko mi siedzi. A główną przypierdolką mą jest nadmiar różnych efektów na wokalu. Ja po prostu lubię, kiedy wokal jest czysty i soczysty. Niczym audiofil - im większa naturalność wokalu, tym lepiej. Z resztą nigdy nie byłem fanem brudnego południa i cykających bitów, więc nadmierna syntetyczność też mnie zwykle odrzuca. Wolę żywe instrumenty, cięte sample.
Jaki kraj taki trueschool!
Nie kumam tych przypierdolek o definicje, to że w USA ten termin nie istnieje, to nie znaczy, że nie można go używać. Zwłaszcza gdy większość ludzi siedzących w temacie w Polsce dobre wie ocb. Wiemy, że np Eldo,Smark=trueschool, ale Gural, Tede już nie.
A wracając do tematu, tak jestem boomerem, chociaż stale szukam nowych, świeżych brzmień, to newschool, i to wszystko co na fali bardzo rzadko mi siedzi. A główną przypierdolką mą jest nadmiar różnych efektów na wokalu. Ja po prostu lubię, kiedy wokal jest czysty i soczysty. Niczym audiofil - im większa naturalność wokalu, tym lepiej. Z resztą nigdy nie byłem fanem brudnego południa i cykających bitów, więc nadmierna syntetyczność też mnie zwykle odrzuca. Wolę żywe instrumenty, cięte sample.
-
pearl harbor
- Zbanowany
- Posty: 90
- Rejestracja: 26 mar 2025, 20:08
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Jesteś po prostu zamkniętym łbem mordo. To się leczy trepanacją.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
dziękuję za konstruktywną krytyke i medyczne porady.
a po kiego mam sie otwierać na coś co mi sie nie podoba (sprawdzam również rzeczy, które wiem że mi sie na bank nie spodobają), kiedy jest tyle innej dobrej muzyki gdzie indziej? wyrażam swoje zdanie, mój gust, moja sprawa. W miarę szanuje to, że ktoś sobie słucha czegoś co mi się z różnych przyczyn nie podoba. A twój zamknięty łeb najwyraźniej tego nie ogarnia
mówienie innym, że to czego słuchają jest a fe, podczas gdy sami się zamknęli w jakiejś wąskiej bańce to jest imo kwintesencja bycia zamkniętym łbem i tego nawet trepanacja nie wyleczy.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
pearl harbor pisze: ↑02 kwie 2025, 13:35 Jesteś po prostu zamkniętym łbem mordo. To się leczy trepanacją.
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Slizgawkerzy trzymajcie kciuki zebym nie musial sie tu nigdy nieironicznie wpisywac
(chociaz no sam tytul nie zawiera zadnej oceny typu "dzisiejszy rap to gowno" to jezeli dobrze przeczytalem pierwszy post to chyba o to chodzilo autorowi, pozdro dla niego jezeli dalej to czyta ciekawe czy dalej nic do niego nie trafia czy moze znalazl w koncu cos dla siebie u dzisiejszych artystow albo zmienily mu sie nieco gusta i potrafi teraz docenic jakies rzeczy ktorych nie potrafil kiedys)
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Elo forumowi boomerzy. Co jest waszym zdaniem większą chujnią
czy
progres zespołu Ćpaj Stajl po zamianie Konego na Crank Alla
progres zespołu Dawid Obserwator po odejściu ze Step Records
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
CO1,7 mln wyświetleń 6 dni temu #1 na karcie Na czasie w kategorii muzyka
Spoiler
@albanski778
5 dni temu
Obserwator w takim klimacie dobrze siedzi
5 dni temu
Obserwator w takim klimacie dobrze siedzi
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Bajorson legenda
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
Poprawiłem, drugi kawałek zajebisty elegancki props, nie rozumiem co autor chciał osiągnąć porównując te dwa kawałki??
Re: Nie rozumiem dzisiejszych rapów #boomer
bajorson jaki benger








