props, sprawdzę
Dodano po 6 minutach 45 sekundach:
lubię podział, bo podczas dyskusji wiadomo o jakich klimatach mowa. mówisz memphis rap albo phonk i zawierasz w tym muzykę, której trzon jest zdefiniowany, która na czymś się opiera i ma jakąś historię, skądś się wywodzi, ktoś był jej prekursorem, na którym wielu później się wzorowało. zresztą podejrzewam, że gdyby nie taka klasyfikacja, to whuj podgatunków by nie powstało - bo powstawały w kontrze do trendu, z chęci oryginalnego wyrażenia siebie, swojego stylu. rywalizacja i chęć przykucia uwagi w muzyce są jej motorem napędowym. taki podział to nie jest podział sensu stricte - bardziej wspomniana klasyfikacja - bo nadal należą do tej samej kultury, uzupełniają się.many-s pisze: ↑26 wrz 2022, 14:37Całe to nazewnictwo wszystkiego i grupowanie na zbiory z perspektywy czasu też mnie mocno irytuje - boom bap, trap, cloud, g-funk, drill, chillwave, ambient, lo-fi, incele, julki, oskarki, janusze, grażyny, lewaki, karyny, sebiksy, boomerzy, millenialsi, sadboy, trueschool, newschool, oldschool itp. itd.
co do tematu to bazując na definicjach @saturna (notabene tak samo to rozumiem) nie jestem w stanie wskazać kandydata w polsce do tego miana


