Neo boom bap

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

schizoid91
Posty: 14
Rejestracja: 07 sie 2019, 20:38

Neo boom bap

Post autor: schizoid91 »

Elo ślizgawkowicze na tej ślizgawce życia.

Poruszam temat nabierającego impetu czyli neo boom bapu z dozą truskulozy

Koledzy, pomóżcie w manii, a więc składy i wykonawcy tego kunsztu.

Gruby Mielzky (1.5 itd)
KPSN (wiadomo)
Ziomcy
Asthma
Sydoz

Więcej nie przychodzi mi do głowy na ten moment. Dzięki i :bowdown:
Awatar użytkownika
oKulTywowany
Posty: 2731
Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33

Re: Neo boom bap

Post autor: oKulTywowany »

Można jaśniej o terminie neo boom bap
This page is no longer available.
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4013
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Neo boom bap

Post autor: jogi »

Proppo i Blabbermouf
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
saturn
Posty: 1682
Rejestracja: 24 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: sungate

Re: Neo boom bap

Post autor: saturn »

Imo neo boom bap nie nabiera impetu. Też się kiedyś łudziłem w podobny sposób. Takie brzmienia już zawsze będą swego rodzaju niszą, ekspansja trapu i pochodnych była zbyt szeroka.

Co do twoich typów:
- Mielzky - dobry raper, może czasem trochę grubiański (nomen omen), ale raczej w granicach smaku. Tylko, że jaki z niego NEO boom bap, skoro wydaje materiały plus, minus od 2006/7? Ten album, który wymieniłeś, w przyszłym roku będzie miał dziesiąte urodziny. Nie wiem czy sam fakt, że nawija oldschoolowo aż do dzisiaj mianuje go reprezentantem nurtu "neo". Przecież jest wielu raperów, którzy nie zmienili stylówki na przestrzeni lat.
- KPSN - podobnie jak Mielzky. Krótszy staż, więc mógłby się załapać pod ten termin. "PSW" jeden z najmocniejszych tracków w plhh, lubię sobie wrócić do tych pierwszych nielegali. Jest też świetnym producentem.
- Ziomcy - włączyłem tę najnowszą EP-kę i odpadłem po wersie, że coś tam "z mojej dupy wylatuje gówno" czy jakoś tak. Nie wiem dlaczego newonce ich promuje, może to jakaś rodzina redakcji, albo Włodi na bombie przyłożył Markowi Fallowi pistolet do bani i zażądał publikacji?
- Asthma - to co słyszałem było ok. Boję się tylko, że chłopak ma boomera uwięzionego w swoim ciele dwudziestoparolatka, a z autopsji wiem jak trudno jest wyrzucić z siebie takiego złego ducha, wciąż się z tym zmagam.
- Sydoz - poza głosem to ten gość nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Na dodatek buja się z JWP czyli jedną z najgorszych ekip w polskim hip-hopie.

Ogólnie trudno o sztywną definicję (może sam spróbujesz ją podać?) więc do tego worka można wrzucić wielu wykonawców: D.Real, WCK, Emikae, ludzi z BUMP'12, Undadasea, projekty Soulpete'a z raperami, Prykson Fisk (tragedia) itd. Na pewno część warta uwagi, część grubiańska i dla boomerów.

Moje propozycje:
- Ogrody (Kukon) - nie jestem fanem, jednak to chyba najważniejszy projekt dla tego nurtu jak do tej pory.
- zibex - obiektywnie jest turbołakiem (choć i tak zawsze udaje mu się mnie nabrać i sprawdzam nowe numery), ale trzeba oddać, że jako jeden z pierwszych zaprezentował Polsce ten pomysł. Mam teorię, że zrobił to, bo nie potrafi nawijać na trudniejszych bitach.
- próby sadboyów w oldschoolowej stylówce: hot16challenge od mlodyskiny, numery elvisa z wjk, ostatnio hyperpopowcy z kurnik corp też nagrali boombapowy possecut, pewnie trochę dla zwały. Właściwie to ciekawi mnie, czy oldschool jest dla nich beką, czy od czasu do czasu na zajawce mają autentyczną chęć nagrać taki numer. Mimo wszystko interesujące posunięcie (zwróćcie uwagę na progresywność wersu o robieniu sobie paznokci na takim podkładzie), choć raczej na nic nie wpłynie:

- skinny (youtuber brudna małpa) - bardzo ciekawa interpretacja klasyki, czasami tryhard, ale często mnie urzeka. Może to frazes, ale naprawdę zajawka kipi od tego gościa.


Słuchałem kiedyś na newonce.radio takiej audycji "sajko", prowadzonej przez oskarków i tam był odcinek pt. "Czy neooldskul będzie chwilową modą?" Wymieniono wówczas Szczyla, fukaJa i właśnie Asthmę. Nagranie sprzed dwóch lat, co dużo mówi o perspektywach dla tego podgatunku. Ale nawet zgoda, Mata przed ogólnopolskim hypem też by w zasadzie pasował. Jeszcze mógłbym dorzucić Jana-Rapowanie.

Podsumowując: ciężka sprawa, sam pewnie rok temu założyłbym podobny temat. Wyrwałem sobie paręnaście włosów z głowy, kminiąc nad tym swego czasu. I nie mam żadnych konkretnych wniosków.

Chyba, że pisząc "neo boombap" miałeś na myśli brzmienia Griseldowe (czyli w zasadzie "modern boombap" albo "coke rap"), ale to już na sto procent nigdy nie opuści niszy, jeżeli w ogóle trafi do Polski. W sumie słyszałem jakieś bity bez perkusji i "tututu" w adlibach na nagraniach rodzimych wykonawców. U Włodiego, albo Soulpeta czy Pstyka? Niestety, sami boomerzy tworzą takie brzmienia.

edit: jeszcze sobie przypomniałem o dmg96 aka Wybuch. Tylko, że on też nagrywa od wielu lat i nie wiem czy ta szufladka gatunkowa, o której w tym temacie rozmawiamy nie jest zbyt wąska dla jego wizji. Mnie odniesienia do horrorów i superbohaterów przerastają, gęstość nawijki momentami również, ale trzeba o nim wspomnieć koniecznie.
Ostatnio zmieniony 11 sie 2024, 18:02 przez saturn, łącznie zmieniany 1 raz.
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
Patryk233
Posty: 1429
Rejestracja: 13 kwie 2022, 15:14

Re: Neo boom bap

Post autor: Patryk233 »

Ktoś mi wyjaśni zwięźle, co to jest neo boom bap? To po prostu bardziej odświeżona truskuloza w 2022? Wiem, że Tede wydaje podobno płytę o takiej nazwie i tyle.

Jakoś nie jestem fanem stosowania różnych terminologii i dzielenia rapu na małe kawałeczki, bo ostatecznie i tak albo piosenka się podoba, albo nie.
"Ich wollte immer nur verstanden werden und hinterlies zum Schluss verbrannte Erde" 💥
Awatar użytkownika
saturn
Posty: 1682
Rejestracja: 24 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: sungate

Re: Neo boom bap

Post autor: saturn »

No właśnie chciałbym żeby @schizoid91 podał swoją definicję, bo naprodukowałem się, a nie wiem czy potrzebnie.

Według mnie "neo boom bap" może dotyczyć trzech sytuacji:

- boom bap tworzony przez osoby, które dorastały już w czasach ekspansji trapu, najczęściej pokolenie Z - według mnie najwłaściwsza definicja
- ogólnie: każdy boom bap tworzony w czasach ekspansji trapu - imo za szerokie
- brzmienia Griseldowe - tyle, że w Polsce te rzeczy można zliczyć na palcach jednej ręki i głównie stare dziady nagrywają w takiej stylówce. Obecnie, w światowym hip-hopie funkcjonują dwie duże awangardy - Griselda i Drain gang. Spójrzcie na polskie podziemie i sami oceńcie kim bardziej inspirują się małolaci.

Osobiście odnajduję jakąś przyjemność w eksplorowaniu podgatunków, katalogowaniu i rankingowaniu muzyki (co niestety, nierzadko wpędza mnie w obłęd), ale masz rację - koniec końców liczy się czy utwór jest dobry czy słaby (choć to też, wbrew pozorom, dość złożona sprawa).
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
schizoid91
Posty: 14
Rejestracja: 07 sie 2019, 20:38

Re: Neo boom bap

Post autor: schizoid91 »

@saturn

Po pierwsze to dziękuje panowie, szczególnie saturnowi są wyczerpującą odpowiedź ;)

Dla mnie "neo boom bap" to właśnie nieco odświeżona wersja tego podgatunku, coś na zasadzie przeszłość - teraźniejszość. Polskę przecież ominęła moda na taki czysty "boom bap", bo PL rap zaczął się rozwijać sowicie od lat 2000.

Saturn masz rację, bo chociażby bity Returnersów to bardziej oldskul, a nie taki czysty boom bap.

Faktycznie zapomniałem o Ogrodach Kukona i razem z KPSN chyba najbardziej pasują pod terminologię :D

Ziomcy moim zdaniem całkiem świeżo z krnąbrnym zacięciem, wręcz chamskim jak i fajnie bitowo.

https://www.youtube.com/watch?v=068rAPE1EoY

Abstrahując, to Piernikowskiego rap nazwałbym retrofutrutystycznym :D
Patryk233
Posty: 1429
Rejestracja: 13 kwie 2022, 15:14

Re: Neo boom bap

Post autor: Patryk233 »

A boom bap, a oldschool czym się różnią?
"Ich wollte immer nur verstanden werden und hinterlies zum Schluss verbrannte Erde" 💥
Awatar użytkownika
OmarStooleyman
Posty: 3152
Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19

Re: Neo boom bap

Post autor: OmarStooleyman »

W ogóle beka z próby wracania do starych schematów. Wyobrażacie sobie, że teraz jakaś kapela metalowa wjebałaby sobie na łeb, by grać jak Black Sabbath w 1970 licząc na wielki sukces?
Może i takie kapele istnieją, ale zna je moje 1000 zajawionych osób. Bo żeby retro styl zadziałał trzeba dorzucić do tego nowy element, zrewidować, odświeżyć, a przede wszystkim to musi mieć to jakąś konsekwentną ciągłość. Inaczej wyjdzie z tego marna imitacja. Nagle kilku gówniarzy zajawionych 90s postanowiło, że pierdolą cykacze i syntezatorowe melodie i będą robić to jak nibbasy na bronxie w 1995. Ziew
Awatar użytkownika
saturn
Posty: 1682
Rejestracja: 24 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: sungate

Re: Neo boom bap

Post autor: saturn »

@OmarStooleyman Szanuję Twój foruming, ale czuję się niejako wywołany do odpowiedzi (po upadku starego forum nie udzielałem się zbytnio, ale od jakiegoś czasu podczytuję regularnie), ponieważ mój poprzedni post był raczej w kontrze do tego co napisałeś.

Moim zdaniem metal to zupełnie inna para kaloszy, nie przyrównywałbym tego. To jednak wysoce skomplikowana, wymagająca ponadprzeciętnej wrażliwości muzyka. Według badań słuchacze tego rodzaju brzmień są bardzo inteligentni, wykształceni. Z rapem sytuacja jest wręcz odwrotna. Aczkolwiek sam metalu nie słucham, swoją wiedzę opieram na internetowych artykułach i indywidualnych obserwacjach socjologicznych (a żyję na marginesie społeczeństwa więc wiem niewiele). Działając na tak wymagającym polu, oczywistym jest, że trzeba stawiać na ciągły rozwój, tak mi się przynajmniej wydaje.

Rap, szczególnie krajowy, jest już tak beznadziejny, że moim zdaniem powrót do starej, sprawdzonej formuły, która chyba z perspektywy czasu jednak nie była tak przypałowa, może nieść pozytywne skutki. Pewnie beką byłoby nawijanie w style jakiegoś Grandmaster Flash czy wczesnego Whodini bo to zbyt duża prehistoria, ale już nowojorskie brzmienie z 90's da się kontynuować bez uprawiania stylistycznej nekrofilii. Myślę, że rap jest takim gatunkiem gdzie ważniejszy bywa rozwój tekstowy niż brzmieniowy.

Poza tym my w Polsce muzycznie (bo tekstowo można wszystko i to jest w rapie jedyna wolność) zawsze będziemy naśladować Stany (kapele pokroju LSO traktuję jako wyjątek potwierdzający regułę), więc czy imitujemy oldschool czy kwilenie z turbanem na głowie - wciąż jesteśmy naśladowcami. A młodzi mogą tchnąć jakąś swoją genzie perspektywę na staroszkolne bity i jest to moim zdaniem największa wartość "neo boom bapu" czy jakby tego nie nazywać. Chociaż są tacy co robią to chyba tylko po to, żeby przypodobać się boomerom (każdy ma swój fetysz) - taka postawa mnie brzydzi, szczerze mówiąc. Na zasadzie: pokażę, że jako młody raper stoję w opozycji do trendów to wypełnię jakąś niszę i dostanę owacje od trzydziestoparolatków - zachowanie typu kalkulator. Ja sam nie wiem jak bym postąpił, nie wiem czy nie zrobiłbym tego, co jest teraz przeze mnie krytykowane. Walczą we mnie różne stronnictwa. Może coś pomiędzy? Już niedługo zamieszczę długi, osobisty post w dziale "Polski hip-hop" i tam objaśnię m.in. ten temat bardziej szczegółowo.

A tak na marginesie: brakuje mi w dzisiejszym rapie takich ciepłych bitów jak na Flexxipie czy Dinalu. Ten nowy oldschool jest jakiś zimny i surowy :(

@Patryk233 Ja jestem mimo wszystko człowieczek głupi i prosty, więc wszystkie te bity z BPM 80-95, sampelkami, klasycznym podziałem perkusyjnym wrzucam do jednego worka. Od wygrzewów Cypress Hill do jazzującego Pete Rocka. Takiego rapu jest w Polsce na tyle mało, że nie rozdrabniam tych styli jeszcze na oldschool, trueschool czy boom bap. Tylko czasami uruchamiam w sobie jakiegoś księgowego i produkuję się jak kilka wpisów powyżej.
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
Awatar użytkownika
oKulTywowany
Posty: 2731
Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33

Re: Neo boom bap

Post autor: oKulTywowany »

Bonson to taki neoboombapowiec
This page is no longer available.
Awatar użytkownika
OmarStooleyman
Posty: 3152
Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19

Re: Neo boom bap

Post autor: OmarStooleyman »

Potężny post @saturn podoba mi się zwłaszcza akapit.
saturn pisze: 25 wrz 2022, 23:06 Poza tym my w Polsce muzycznie (bo tekstowo można wszystko i to jest w rapie jedyna wolność) zawsze będziemy naśladować Stany (kapele pokroju LSO traktuję jako wyjątek potwierdzający regułę), więc czy imitujemy oldschool czy kwilenie z turbanem na głowie - wciąż jesteśmy naśladowcami. A młodzi mogą tchnąć jakąś swoją genzie perspektywę na staroszkolne bity i jest to moim zdaniem największa wartość "neo boom bapu" czy jakby tego nie nazywać. Chociaż są tacy co robią to chyba tylko po to, żeby przypodobać się boomerom (każdy ma swój fetysz) - taka postawa mnie brzydzi, szczerze mówiąc. Na zasadzie: pokażę, że jako młody raper stoję w opozycji do trendów to wypełnię jakąś niszę i dostanę owacje od trzydziestoparolatków - zachowanie typu kalkulator. Ja sam nie wiem jak bym postąpił, nie wiem czy nie zrobiłbym tego, co jest teraz przeze mnie krytykowane. Walczą we mnie różne stronnictwa. Może coś pomiędzy? Już niedługo zamieszczę długi, osobisty post w dziale "Polski hip-hop" i tam objaśnię m.in. ten temat bardziej szczegółowo
Co poniekąd jest ostatnio powodem mojej frustracji i zniechęcenia PLHH. Co by się nie działo na scenie jest to zawsze tylko wypadkową trendów zaoceanicznych i tych z większych państw Europy, gdzie dane formuły po prostu działają . Aż wstyd, że przez 25 lat istnienia tego gatunku i zdominowania toplist nie potrafimy wydobyć z niego swojego trendu, nawet lokalnego.
Awatar użytkownika
niuhniuh
Posty: 1872
Rejestracja: 12 wrz 2019, 9:02

Re: Neo boom bap

Post autor: niuhniuh »

^No dobra, a które kraje zrobiły coś swojego rapowo? jedyne co przychodzi mi do głowy tak na szybko to Afro Trap we Francji (który przecież też czerpie z Afryki).

Co do neo-boombapu to nie wiem, może się przyjmie w PL za kilka lat idąc za sukcesem Griseldy i generalnie drumless, drug rapu, z tym że pozostaje pytanie - o czym nawijać w pl pod takie bity? Nie mamy tu ludzi, którym uwierzysz że napierdalali do typa z MAC-10 zza lodówki. Brzmienie może tu kiedyś dotrze, ale tekstowo nie ma co liczyć (i dobrze, bo to byłoby żenujące).
Awatar użytkownika
kosciey
Posty: 562
Rejestracja: 19 kwie 2019, 9:08

Re: Neo boom bap

Post autor: kosciey »

Chuja się przyjmie.
Awatar użytkownika
saturn
Posty: 1682
Rejestracja: 24 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: sungate

Re: Neo boom bap

Post autor: saturn »

Masz rację @kosciey (btw. czy to Ty jesteś autorem tej płyty gdzie na okładce chłop pali papierosa bez czapki zimą? Czy to zbieżność pseudonimów?). Brzmienie około-griseldowe przyjmie się w Polsce tylko wtedy gdy generacja Z zacznie inkorporować tę stylówkę. Na tych podkładach musi nawijać jakiś małolat, który pierdoli szkołę, ogląda anime i zalicza alternatywki (tylko lepiej żeby opisywał swoje problemy, zamiast dokonywać translacji wersów WestsideGunna czy innego reprezentanta tego nurtu), a nie dziadersy. Im oczywiście nie zabraniam nagrywać, ale niech nie łudzą się, że sami wykreują jakiś nowy, krajowy trend.
Problemem tego podgatunku jest jego niewielka melodyjność względem oczekiwań współczesnego słuchacza. W tym aspekcie przegrywa ze swoim największym konkurentem - Drain gangiem (wspomniałem o tym parę postów wcześniej), jest szorstki, nieprzystępny na pierwszy rzut ucha (i nie ma typowej perkusji!). Większość odbiorców woli gdy "buja". Ciągle ma bujać jakby chronicznie cierpieli na chorobę sierocą. Ja lubiłem słuchać beatów Apollo Browna bo zawsze dzięki nim docierałem do pięknych soulowych nagrań z czeluści afroamerykańskiej fonografii (i nie tylko, np. The Carpenters też odkryłem dzięki produkcji na płycie ze Skyzoo, albo Barbrę Streisand na "Blasphemy"). Ale gdy zaczął na płycie z Planet Asią robić podkłady bez perkusji to miałem dysonans poznawczy i nie wiem czy do tej pory w stu procentach się przyzwyczaiłem.
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
Awatar użytkownika
niuhniuh
Posty: 1872
Rejestracja: 12 wrz 2019, 9:02

Re: Neo boom bap

Post autor: niuhniuh »

No masz tam przeca zdechłego osę, kukona, mata trochę romansuje z bardziej klasycznymi bitami (patoprohibicja ostatnio). IMO starsze brzmienie ma szansę wrócić w ciągu kilku lat, tylko że to będzie wciąż polski rap :lol:
Awatar użytkownika
saturn
Posty: 1682
Rejestracja: 24 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: sungate

Re: Neo boom bap

Post autor: saturn »

Tak, już nawet część tych osób wcześniej wspomniałem. To są po prostu powroty do początków 00's w Polsce, do prostych nawijek na prostych bitach. Bardziej miałem na myśli to, że niektórzy wierzą w pojawienie się (brzmieniowo, bo tekstowo nie bardzo wiem jakie tematy oni poruszają, ale raczej nie jest w interesie polskiego rapera walka o prawa Afroamerykanów i opisy biegania z klamką po Buffalo) polskiego Mach-Hommy albo Pink Siifu, czyli boom bapu okraszonego abstractem czy jak to się wszystko teraz nazywa. I że może jeszcze stworzy się z tego jakaś sensowna scena, a na to nie ma najmniejszej szansy.
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
Awatar użytkownika
kosciey
Posty: 562
Rejestracja: 19 kwie 2019, 9:08

Re: Neo boom bap

Post autor: kosciey »

saturn pisze: 26 wrz 2022, 12:20 Masz rację @kosciey (btw. czy to Ty jesteś autorem tej płyty gdzie na okładce chłop pali papierosa bez czapki zimą? Czy to zbieżność pseudonimów?)
Tak to ja, każdy złodziej tego pseudonimu od dawna pływa w Odrze.
Awatar użytkownika
many-s
Posty: 2599
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:06

Re: Neo boom bap

Post autor: many-s »

Patryk233 pisze: 25 wrz 2022, 11:42 Jakoś nie jestem fanem stosowania różnych terminologii i dzielenia rapu na małe kawałeczki, bo ostatecznie i tak albo piosenka się podoba, albo nie.
Całe to nazewnictwo wszystkiego i grupowanie na zbiory z perspektywy czasu też mnie mocno irytuje - boom bap, trap, cloud, g-funk, drill, chillwave, ambient, lo-fi, incele, julki, oskarki, janusze, grażyny, lewaki, karyny, sebiksy, boomerzy, millenialsi, sadboy, trueschool, newschool, oldschool itp. itd.
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4013
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Neo boom bap

Post autor: jogi »

kosciey pisze: 26 wrz 2022, 14:03 od dawna pływa w Odrze.
w Odrze od niedawna nic nie pływa.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
ODPOWIEDZ