Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
często wracam do utworu "wnyki"
przekozacka płyta, można ją nazwać klasykiem polskiego hh
przekozacka płyta, można ją nazwać klasykiem polskiego hh
-
CzasemJebneSobie
- Posty: 157
- Rejestracja: 25 kwie 2019, 23:02
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Ostatnio zmieniony 22 gru 2022, 18:27 przez CzasemJebneSobie, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
to bragga to rzeczywiście okropieństwo, jeszcze jak byłem licealnym lamusem to se mogłem posłuchać tych smutnych tracków, ale te bestie to nie wiem dla kogo są, jeszcze wtedy była moda na hasztagi, czyli chyba najchujowszy zabieg w rapie ever
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
ja to dalej sie budze z krzykiem jak przypomne sobie hashtagi Eripe, ludzie sie tym jarali a ja mimo ze normalne hashe wtedy proposowałem to tego za chuja nigdy nie mogłem skumać
Chcesz być He-Manem shemale'u - po twoich trackach stwierdzam
Że twoja twierdza się wali (he he he); Sasha Grayskull
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
To dziś. Równiutko 10 lat.
Wyseparowany instrumental "W Biegu", "Role Play Life" po masterze, przy których dzisiaj grzebałem z tej okazji i "Wilk Chodnikowy":
https://drive.google.com/drive/folders/ ... sp=sharing
BTW. Instrumentale "Za bardzo" i "Painstream" są na wosku 7".
Wyseparowany instrumental "W Biegu", "Role Play Life" po masterze, przy których dzisiaj grzebałem z tej okazji i "Wilk Chodnikowy":
https://drive.google.com/drive/folders/ ... sp=sharing
BTW. Instrumentale "Za bardzo" i "Painstream" są na wosku 7".
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2022, 2:52 przez Nerwowy, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Dla mnie najlepszy Bisz to ten z live bandem jako B.O.K. jak na ich debiutanckiej płycie.
Ta się bardzo brzydko zestarzała albo po prostu kiedyś do mnie trafiała treść tego albumu, a obecnie to raczej meh.
Fajnie, że się przebił do szerszej publiki, niefajnie z kolei, że zgarnia największe bowdowny i uznanie krytyki za "tylko" ok płytkę.
Jak wyda coś nowego to pewnie wrócę sprawdzić czy nic się nie zmieniło.
Ta się bardzo brzydko zestarzała albo po prostu kiedyś do mnie trafiała treść tego albumu, a obecnie to raczej meh.
Fajnie, że się przebił do szerszej publiki, niefajnie z kolei, że zgarnia największe bowdowny i uznanie krytyki za "tylko" ok płytkę.
Jak wyda coś nowego to pewnie wrócę sprawdzić czy nic się nie zmieniło.
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
@CzasemJebneSobie lubię "jestem bestia", świetny kontrast* do poprzedniego tracku i ma resztki trafionego poczucia humoru, plus klip jest fajny
*Edit i bezpośrednią kontynuacja
*Edit i bezpośrednią kontynuacja
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Oczywiście przepiękna płyta - CD i winyl na zaszczytnym miejscu obok GWPI.
Lamusy proszę opuścić topic
Lamusy proszę opuścić topic
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Wilk Chodnikowy. Pierwsza w życiu płyta zakupiona za cash. Jak ja się wtedy jarałem, flow, teksty, teledyski na tamten moment, myślałem, że to jest ta trampolina, która wypierdoli go gdzieś w kosmos. No niestety, słuchacze woleli się brandzlować pod Równonoc Donatana, oświeciło ich 10 lat później. Sama płyta jednak dla mnie trochę się zestarzała, sporo skipuje odpalając 3 czy 4 kawałki, jednak będę ją miał w pamięci aż do śmierci, kiedy inni słuchali na smutno Sulina czy The South blunt system, ja wylewałem łzy słuchając raz za razem tytułowego numeru.
Wielkie 5 dla Bisza, jeden z niewielu, z miłością do rapgry i muzyki, który zawsze dbał zarazem o tekst jak i brzmienie.
Wielkie 5 dla Bisza, jeden z niewielu, z miłością do rapgry i muzyki, który zawsze dbał zarazem o tekst jak i brzmienie.
-
jasnejasne
- Posty: 102
- Rejestracja: 20 maja 2019, 19:03
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Generalnie to go wypierdoliła, przez chwilę był w mainstreamie, ochów i achów branżowych nie było końca, odbiór cyferkowo/pieniężny na tamte czasy też z tego co pamiętam zadowalający. Koncerty długi czas po premierze też były na grubo, jak Aptaun będący u szczytu potęgi robił festiwal zapełniając hale, to Biszu był tam headlinerem. Po prostu to był moment, kiedy trzeba było iść za ciosem i dopierdolić jeszcze mocniej, a Bisz wydał już sporo mniej przystępny album B.O.K., po czym zrobił przerwę i stopniowo wycofał się do bardzo specyficznej niszy, świadomie przekształcając się z plującego ogniem rapera w letniego publicystę. No i pociąg odjechał.
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Dokładnie, Bisz z Zeusem wydali zajebiste jak na tamten czas płyty i w 100% odbiło się to na hypie jaki mieli (na skale tamtejszego rapu). Jak dla mnie zresztą to chyba jedne z pierwszych przypadków (po tych latach gdzie mozna bylo w podziemiu klepać 5 dobrych płyt i kazdy miał cie w pizdzie poza garstką osob), gdzie zajebiste płyty przełożyły się realnie na hype
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
IMO to obaj pewnie mogli wyciągnąć z rapu trochę więcej, ale ten pociąg i tak by im odjechał, bo zwyczajnie nie trafili w czasy, które pozwalały przekuć hype na rap w realne duże pieniądze. Dopiero z dzisiejszej perspektywy to widać, że to co wtedy im i nam wydawało się wygrywaniem życia, tak naprawdę okazało się zaledwie jakąś namiastką kariery. No bo kto z tamtego pokolenia tak naprawdę zrobił satysfakcjonującą karierę? Kękę, ale to osobliwy przypadek i był ostatnią osobą, o której można było pomyśleć, że ta kariera rozrośnie się na taką skalę. Quebonafide, ale rocznikowo to jednak generacja niżej, więc miał czas, żeby nabrać rozpędu. No i nie wiem, kto jeszcze. Dwa Sławy? No może, nie jest to top, ale gdzieś tam ciągle się przewijają, nagrywają i narzekać nie mogą. Rocznikowo pasuje jeszcze Problem, ale oni byli już raczej zwiastunem czegoś nowego na scenie, to nie jest case gnicia przez lata i spalania swoich najlepszych pomysłów w podziemiu, jak w przypadku całej tej generacji raperów.
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Ja się zgadzam, mi chodzi że jak na swoje czasy to ich wypierdoliło w kosmos, kwestia że to co można było nazwać wtedy wypierdoleniem w kosmos z 5 lat później było już jak skok niemowlaka
Dziwne te porównania dosyć
Dziwne te porównania dosyć
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Ale to jest gęsta płyta. Mój mózg uległ tiktokizacji bo czuję przesyt treści. Ten album jest kapsułą czasu i fajnie było się znaleźć znowu w 2012 gdzie rap rządził się innymi prawami. Na dzisiejsze czasy to mógłby być krótszy o 3-4 numery ale to i tak piękny, wrażliwy rap dla ludzi zagubionych w tamtym czasie, wielu z nas było gówniarzami przy premierze i wtedy wchodziło to jak złe
Popi.jaku
-
starydobryhiphop
- Posty: 135
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
a potem było jeszcze gęściej - Blady Król, Labirynt Babel itd.
Przyznam, że na niektóre albumy to wręcz nie miałem czasu, percepcji a jestem sajko Bisza chyba :P (przesłuchałem, ale powinno to być bardziej na kminie)
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
ale na wilku imo było to idealnie wyważone, gdzie Bisz starał się coś tam bawić z flow, patentami, HASZTAGAMIstarydobryhiphop pisze: ↑wczoraj, 9:12 a potem było jeszcze gęściej - Blady Król, Labirynt Babel itd.
piękna płyta
-
starydobryhiphop
- Posty: 135
- Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Na kolejnych przecież też to jest
Re: Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
teraz bez przypominania sobie tej plyty spytalbym czy jara was i patrzycie tak samo pozytywnie na te grafomanstwo i pierdolamento na tej plycie?
takie mam wspomnienia myslac o tej plycie, odpale ja w wolnej chwili i ew. zmienie zdanie
wiem, ze nie z tej plyty ale
mam nie tylko ego ty kolego skladasz tylko lego

takie mam wspomnienia myslac o tej plycie, odpale ja w wolnej chwili i ew. zmienie zdanie
wiem, ze nie z tej plyty ale
mam nie tylko ego ty kolego skladasz tylko lego








