Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
many-s
Posty: 2774
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:06

Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: many-s »

OKŁADKA
Obrazek
1. Intro / A Million and One Questions / Rhyme No More
2. The City Is Mine (feat. Blackstreet)
3. I Know What Girls Like (feat. Puff Daddy & Lil' Kim)
4. Imaginary Player
5. Streets Is Watching
6. Friend or Foe '98
7. Lucky Me
8. (Always Be My) Sunshine [feat. Babyface & Foxy Brown]
9. Who You Wit II
10. Face Off (feat. Sauce Money)
11. Real Niggaz (feat. Too $hort)
12. Rap Game / Crack Game
13. Where I'm From
14. You Must Love Me


https://music.apple.com/us/album/in-my- ... 1440910816
SPOTIFY
Drugi album Shawna, waham się czy aby nie lepszy niż debiut. Mimo że bardziej przebojowy i komercyjny to śliska i cwaniacka nawijka z debiutu robi tu imo jeszcze większe wrażenie. Jay na tych bitach pływa fenomenalnie, mnóstwo potężnych wersów, kozacka produkcja z tamtych lat.

Premier w intro pierdolnął jeden z lepszych podwójnych beatów a Jigga dorzucił do tego kosmiczne linijki, ostatnio elegancko wkomponowane w "Numbers on the Boards" Pushy. Singlowe "City is mine" oraz "Sunshine", choć nieco obciachowe, zawsze bujały i uważam, że bujają nadal. Wordplay w "Rap game / crack game" sztos. Album zamyka świetne, emocjonalne "You must love me". Troche można się porozpisywać nad 95%
zawartości płyty - mocne "Friend or Foe", prawdziwe "Real niggaz" czy przewózka w "Who you wit II" ... oprócz
GÓWNIANEGO NUMERU NR 3 PO CHUJ ON TAM SIĘ ZNALAZŁ, JA PRDLE.

Polecam odsłuch, drugi fundament w mocnej dyskografii jednego z najlepszych w grze.
Awatar użytkownika
horrypaz
Brak Kultury
Posty: 4748
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:43
Lokalizacja: Hands, Underwood

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

Post autor: horrypaz »

jebać go. nie chce mi się iść i szukać na półce żeby odpalić a nie używam tidal. jak będzie na spotify to dajcie znać
Mider
Posty: 4100
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:07

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

Post autor: Mider »

jest w 1 poscie link do spotify

sam album spoko, dawno nie słuchałem, ale w dysko jaya postawiłbym go gdzies na 6-7 miejscu
Awatar użytkownika
horrypaz
Brak Kultury
Posty: 4748
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:43
Lokalizacja: Hands, Underwood

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

Post autor: horrypaz »

działa tylko jeden numer
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 977
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 [1997]

Post autor: Dzonson »

Podobnie stawiam go na jakimś 6/7 miejscu w dyskografii Hovy, co nie zmienia że to klasyk i jakieś 8,5/10 płyta. Nikt jak Jay na tym świecie
Jak suka klęczy, to nie trzymam się poręczy
Mój kutas nieporęczny jest bo wielki

RYM
Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11815
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jay-Z - In my lifetime vol. 1 (1997)

Post autor: 2rzyn »

Srednia ta plyta, ale oczywiscie mam na poleczce.
Do debiutu nie ma startu.
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Awatar użytkownika
many-s
Posty: 2774
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:06

Re: Jay-Z - In My Lifetime, vol. 1 (1997)

Post autor: many-s »

Recka p4k
Fajna historia, zachęcam do poczytania.
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9561
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: Jay-Z - In My Lifetime, vol. 1 (1997)

Post autor: DoubleB »

tylko blueprint ma podjazd do tej płyty
Spoiler
Obrazek
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
📢 LIL' KEKE VS ERO 📢
SOON
Obrazek
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 5194
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: sebring »

no jak ta płyta może mieć podjazd do blueprinta z takimi potworkami jak i know what girls like

bardzo "nieesencjonalna" płyta w jego dyskografii moim zdaniem, głównie przez fakt że to produkt shiny suit ery

ale tego, że ostatnie dwa numery mają potężne jebniecie absolutnie odmówić nie można, chyba nic tak dobrego lirycznie post-reasonable doubt nie nawinął już jak te dwa
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 977
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: Dzonson »

Ostatnio cały czas zapętlam, Face Off oraz Lucky Me cały ale to cały czas. Zawsze jak wracam do tego albumu to znajduje inne ulubione kawałki. Ponadczasowe gówno
Jak suka klęczy, to nie trzymam się poręczy
Mój kutas nieporęczny jest bo wielki

RYM
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: 8na10 »

prawdziwy debiut jaya. jest kilka potworków na tej płycie, ale dla mnie to są spoko znaki czasu
jasny wracaj na forum
sydemon
Posty: 195
Rejestracja: 08 maja 2019, 10:32

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: sydemon »

Jak to prawdziwy debiut? Przecież reasonable doubt jest kilka klas wyżej
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: 8na10 »

rd to dobry album, ale dobry w kategoriach "mafioso rap album" a nie "album jaya Z"

nie ma tam jeszcze tego stylu i cwaniactwa, rapuje z jakąś manierą i udaje raekwona. generalnie komiczny album. wole późniejszego jaya który jest zwykłym ulicznym hustlerem, nawija przez nos i pociska szersze zagadnienia w zwięzłej wordplayowej formie.
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
poziomki
Posty: 211
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:53

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: poziomki »

To jest stara płyta, chyba nawet przed Reasonable Doubt wyszła, albo jakoś w podobnym okresie
Wciąż mam hip hop we krwi
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: 8na10 »

wyszła ponad rok później, ale jest nieporównywalnie świeższa od RD, dla mnie east coast okresu 97-02 starzeje się wyśmienicie. po RD słychać też że huj wie z jakich er tamte teksty pochodzą, nie zdziwiłbym się gdyby najstarsze z nich pochodziły z jakiegoś 94, z pierwszej fali zafascynowania hovy jakimś biggiem.
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
poziomki
Posty: 211
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:53

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: poziomki »

A no widzisz, ja myślałem inaczej
Sam płyty nie słuchałem no to się nie wypowiem, ale możliwe że te teksty były pisane wcześniej, nic tego nie wyklucza
Wciąż mam hip hop we krwi
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 5194
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: sebring »

Volume 2 lepsze, ale ja mam chyba po prostu perwersyjne zamiłowanie to wczesnych bitów swizza i ogólnie ery ruff rydersow. No coś jest w tych bitach PKillera, Greasa i wcześniej wspomnianego Swizza
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4253
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: jogi »

8na10 pisze: ↑14 wrz 2023, 13:51 mafioso rap album"
se kurwa durnote ubzdyczyłeś w głowie bakłażan.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
ConeyIsland
Posty: 6308
Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
Lokalizacja: łódzkie

Re: Jay-Z - In My Lifetime, Vol. 1 (1997)

Post autor: ConeyIsland »

ambiwaletna płyta dla mnie do bólu. oprócz kilku petard jest tu parę tak mdłych numerów, że aż się chce pozbyć płyty z półki.
ODPOWIEDZ